statystyki

Nauczycieli traktować jak pracowników

autor: Artur Radwan10.01.2012, 07:25; Aktualizacja: 10.01.2012, 14:15
  • Wyślij
  • Drukuj

Samorządy muszą mieć wpływ na politykę kadrową, jeśli mają odpowiadać za edukację na podległych im terenach - mówi Krystyny Mikołajczuk-Bohowicz, wójt Gminy Repki (woj. mazowieckie).

reklama



reklama


Od września w podległych pani szkołach nauczyciele przebywają w nich dłużej, niż wynika to z pensum. Co było przyczyną takiej decyzji?

Jeden z zastępców dyrektora szkoły miał przez gminę obniżone pensum, aby zająć się wykonywaniem zadań związanych z zarządzaniem. Okazało się, że w tym czasie dorabia w innych placówkach. Więc poprosiłam go, aby tego nie robił. Otrzymałam odpowiedź, że nie mam żadnych podstaw prawnych do ograniczenia mu możliwości pracy. Takie przypadki były również wśród nauczycieli i dlatego postanowiłam to zmienić. Nie mogłam wydać zarządzenia, ale mogłam poprosić dyrektorów szkół o interwencję. Ci zwrócili się do nauczycieli, aby pozostawali do dyspozycji dyrektora w szkole w ramach tygodniowego 40-godzinnego czasu pracy. Do tego polecenia wszyscy się zastosowali. Co więcej, jeśli nauczyciel jedzie na basen z dziećmi lub ma wywiadówkę z rodzicami, w kolejnym dniu nie może przebywać w szkole krócej niż osiem godzin. W efekcie pedagodzy zakres swoich obowiązków realizują na terenie szkoły i zgodnie z art. 42 Karty nauczyciela.

Czy po kilku miesiącach od tej decyzji dostrzega pani jakieś pozytywne zmiany?

Tak. Otrzymuję od rodziców mnóstwo sygnałów z podziękowaniami, że wreszcie dzieci i młodzież mają właściwą opiekę. Nauczyciele po zajęciach na polecenie dyrektorów pomagają też uczniom słabym i zdolnym w nauce. Na korytarzach więcej jest dyżurujących, a to zapewnia większe bezpieczeństwo. Co więcej, rodzic bez konieczności wcześniejszego umawiania się może przyjść do szkoły i porozmawiać z wychowawcą. Również dyrektorzy szkół nie skarżą się, że nie mają komu powierzyć różnego rodzaju funkcji i zadań związanych z realizacją np. kół zainteresowań.

Oświatowe związki uważają, że nie ma warunków w szkołach na to, aby nauczyciele po lekcjach tam przebywali. Jak więc jest?

To są w błędzie. Nie jest tak, jak na ostatniej konferencji wskazywał Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), że nauczyciele nie mają odpowiednio wyposażonych stanowisk pracy. Najwidoczniej szef ZNP dawno nie odwiedzał polskich szkół. Samorządy bardzo przykładają wagę do tego, aby placówki oświatowe były jak najlepiej wyposażone. I nie jest prawdą, że nie mają internetu czy nawet biurka. Każdy nauczyciel, który po zajęciach lekcyjnych pozostaje w szkole ma stanowisko wyposażone w komputer i dostęp do szerokopasmowego internetu.

Nie jest Pani pierwszą osobą, która chce ucywilizować czas pracy nauczycieli. Kilka lat wcześniej robiły to gminy Olesno, Lubsza, Łubniany (woj. opolskie) i Ryglice (woj. małopolskie). Skontaktowałem się z tymi gminami i okazało się, że wszystkie się z tego pomysłu wycofały. Czy nie obawia się pani, że przegra z oświatowymi związkami?

Nie zamierzam się poddawać. I mam nadzieję, że moją drogą pójdą kolejne gminy. Zdaję sobie sprawę, że nie mogę sprawdzać czasu pracy pedagogów, bo Karta nauczyciela na to nie pozwala. A moi poprzednicy wprowadzali dla nauczycieli dzienniczki, w których ci musieli pisać, co robią. Ten monitoring nie spodobał się działaczom związkowym. Mnie tylko zależy na tym, aby wspierali w pracy dyrektorów szkół, a w nauce uczniów. Dlatego poprosiłam dyrektorów, aby podlegli im pracownicy byli na terenie szkoły. Zadziałało. Nauczyciele może nie są zbyt szczęścili, ale nie protestują i pracują. Nie dziwię się związkom, że protestują, bo taka jest ich rola. Ważne jest, aby w tej obronie nie zapomnieć o uczniach.

Czy konieczne są więc zmiany w Karcie nauczyciela?

Tak, i to niezwłocznie. Samorządy muszą mieć wpływ na politykę kadrową, jeśli mają opowiadać za stan edukacji. Mam nadzieję, że również Ministerstwo Edukacji Narodowej dostrzegnie ten problem i przestanie chować głowę w piasek. Wydaje mi się, że to nie są wygórowane żądania.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 139

  • 1: nauczycielka z IP: 80.239.243.* (2013-07-29 15:05)

    Nawet nie wiedzialam ze w mojej szkole mam Internet szerokopasmowy i wlasne biurko i cichy kat do pracy... A podobno w kazdej szkole tak jest. Trąba jestem :(

  • 2: kk.piek z IP: 213.5.142.* (2012-08-08 03:49)

    Nie oglądałam wszystkich komentarzy, bo znudziła mnie nagonka przeciwników decyzji pani Wójt na zwolenników i odwrotnie. Czy któryś z komentarzy umieścił nauczyciel pracujący na terenie gminy Repki? Pani wójt mówi to, co jej wygodnie. A co mówią nauczyciele i rodzice osobiście? Czy faktycznie wszystkie szkolenia odbywają się w czasie tych 40 godzin? Czy wywiadówki z rodzicami okazały się już zbędnym wymysłem? Czy macie takie fantastyczne warunki lokalowe, że każdy z was może się przygotować do lekcji, sprawdzić sprawdziany, wypełnić papierologię? Już nic nie zostaje do zrobienia w domu? A co z wycieczkami - nie jeździcie? Czy macie w okolicy tyle do zwiedzania, że wyrobicie się w ciągu 8 godz. dziennie? Albo w te same miejsca co roku? Albo w ogóle nie jeździcie? A może macie wtedy godziny nadliczbowe? A jak wydawnictwo ma ciekawą ofertę (ostatnio u nas dużo mówili o nowej podstawie programowej) to jedziecie na godz. 15 lub 16 czy jesteście już po pracy i nie musicie, czy jedziecie za frico, czy macie nadliczbowe z KP? To ostatnie by się opłacało! Jeśli ktoś robi studia podyplomowe - to ma jakąś specjalną zniżkę godzin, czy jest masochistą? Pozdrawiam wszystkich nauczycieli, pedagogów, logopedów i innych specjalistów z Repek.

  • 3: stary belfer z IP: 79.185.43.* (2012-04-11 17:29)

    Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Chcecie to zapraszam do pracy do szkoły - dlaczego nie idziecie? Już kilku taki mądrali znam co popracowali rok i uciekili na ciepłe posadki 8 godzinę za biurkiem (kawka, herbatka, internecik na komputerze) np w urzędach miast czy gmin. Wystarczy Wam, że tracicie nerwy nad swoimi pociechami? Dlatego zamiast samemu przysiąść z dzieckiem nad książkami to oddajecie na korepetycje? Tak dla "świętego spokoju"?
    Społeczne, stowarzyszenia chyba nie wiecie co piszecie - za kasę uczeń będzie miał nawet same szóstki i wtedy będzie wszystko grało no nie? Jesteście naiwniacy.
    Dni wolne - pewnie, że jest więcej tylko dlaczego każdy liczy np dwa miesiące a nie 40 dni? Co w soboty i niedzieli wszyscy pracują no nie? do tego ferie 10 dni, święta około 10 dni bo to zależy, a jak wy macie 35, 38 dni, które może wziąć kiedy chcecie to nie jest to prawie dwa miesiące tylko 35. Śmieszne nie? Chcecie jeszcze więcej wolnego to może praca 24 na 48h ktoś im wtedy wyliczy że pracuje wtedy tylko 1/3 roku co? Siądzie to jeden z drugim przed komputerem i żali się na ten swój okropny los jak to inni mają dobrze a on nie. A to lekarze, a to dentyści a to że policjant może wcześnie pójść na emeryturę... jesteście żałośni. Nie ma sprawiedliwości na świecie. Jedni mają lepiej inni trochę gorzej. Każdy wybiera i decyzje podejmuje sam.
    Jak chcecie mieć tyle wolnego zapraszamy do szkół!!! i przestańcie marudzić!
    A rząd i samorządy jak będą kombinowały to szkolnictwo padnie jak kilka innych instytucji w naszym kraju.

  • 4: PROFESOREK z IP: 83.29.147.* (2012-01-30 08:32)

    CÓŻ SZKOŁY PRZEKAZAĆ STOWARZYSZENIOM I CHODZICIE DO PRACY JAK DO URZEDU MACIE 26 DNI URLOPU I SIERPIEŃ PRACOWITYIWIELE PRZYJEMNOŚCI BEZ KN.

  • 5: DO A_G_A profesorek z IP: 83.29.142.* (2012-01-27 11:50)

    PANI PROFESOR ZAMIENIE SWÓJ CZAS PRACY I WYNAGRODZENIE I URLOP
    ---NA LIPIEC SIERPIEŃ ,TYDZIEŃ PRZED ŚWIETAMI JEDNYMI I DRUGIMI I JESZCZE 2 TYGODNIE FERII -I ZAPYTAM ILE PRACUJECIE --- PÓŁ ROKU JAK SOBIE DOBRZE POLICZYSZ A JESZCE WCZASY POD GRUSZĄ I TO PANI MA CZELNOŚĆ ZABIERAĆ GŁOS W TEJ SPRAWIE ?

  • 6: A_g_a z IP: 79.139.103.* (2012-01-27 08:56)

    Zapraszamy do szkół. Sielanka.
    Do 40-godzinnego tygodniowego POBYTU w pracy poproszę pensję urzędnika, urlop 26-dniowy w dowolnym czasie, np. w maju lub wrześniu, żebym mogła pojechać na wczasy tanie poza sezonem. Biurko, komputer i szerokopasmowy internet to jak rozumiem już norma. Rodziców zapraszam do 15.30. Podobnie rady, konferencje, szkolenia. Pozdrawiam:)

  • 7: do krys wpis 95 z IP: 178.37.89.* (2012-01-24 18:37)

    95: do @krys z IP: 178.42.132.* (2012-01-12 10:48)

    wpis 93 - krys - na jakiej podstawie twierdzisz, że to pisze pedagog??? "Chłopie" ??? Jesteś jakimś jasnowidzem??? Gdzie tam jakakolwiek forma gramatyczna sugerująca płeć piszącego/piszącej lub zapis o jego/jej zawodzie?
    A może zamiast namawiania do strzelania sobie w łeb odniesiesz się do posta za pomocą argumentów? Czy wolisz jednak pozostać trollem? Czy u was, w okolicach Sieradza to jakaś moda na strzelanie sobie w łeb?17: krys z IP: 95.48.8.* (2012-01-10 11:42)

    A może na takiej podstawie?
    Bardzo dobry pomysł, wszyscy powinni być równi wobec prawa - a jak któryś nauczyciel chce to ja się zamienię z nim, mam wykształcenie pedagogiczne (w tym również kierunkowe), obecnie pracuje kilkanaście lat w opiece społecznej za 1300,00 zł netto z wszystkimi dodatkami. Zapraszam do moich klientów, to stwierdzicie, że w sumie to wasza praca to wczasy i to za niezłe pieniądze!

  • 8: mama z IP: 83.29.126.* (2012-01-23 18:42)

    popieram wypowiedż profesorka bo tak jest

  • 9: profesorek z IP: 83.29.126.* (2012-01-23 18:39)

    NAJWYŻSZY CZAS SKOŃCZYĆ UDAWANIEM ŻE SIĘ PRACUJE W DOMU PRZYGOTOWUJE DO ZAJĘĆ A NA PORAWIONYCH PRACACH JADŁOSPIS , 40 GODZIN W SZKOLE W TYM PENSUM A RESZTA CZASU TAK JAK BÓG PRZYKAZAŁ POPRAW PRACĘ SPOKOJNIE BEZ POŚPIECHU BO W WIELU PRZYPADKACH MY RODZICE POPRAWIAMY WAS I POWINNIŚMY WYSTAWIĆ OCENĘ DO AWANSU - KTÓRY JEST TYLKO FIKCJĄ BO NIE IDZIE W PARZE Z EFEKTAMI PRACY A TYLKO GRATYFIKACJĄ FINANSOWĄ

  • 10: anja z IP: 89.191.147.* (2012-01-21 10:29)

    Może pani wójt odpowiednio wyposażyła swoje szkoły, te w których ja dotychczas uczyłam nie miały nawet wystarczającej ilości miejsc siedzących w pokoju nauczycielskim. Gdyby mieli tam przebywać wszyscy nauczyciele i np. przygotowywać się do lekcji i sprawdzać sprawdziany, to dopiero byłby cyrk! Rozumiem że pani wójt też zagwarantowała wszystkim dostęp do komputera, internetu itd? U nas jest 75 nauczycieli, może w Repkach 10?

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama