Nie resort nauki, ale Narodowe Centrum Nauki (NCN) będzie dzielić pieniędze na badania podstawowe. Co to oznacza?

Oddzieli to system finansowania nauki od bieżących układów politycznych. Podział środków powinien zależeć wyłącznie od jakości wniosków.

Jak w praktyce zmieni się system oceniania projektów badawczych?

Do tej pory były one oceniane za pomocą ankiet. Eksperci przyznawali punkty za poszczególne elementy wniosku. Resortu nauki zliczał przydzieloną punktację. Projekty z największą liczbą punków dostawały dotację. Jeśli punktacje ekspertów przyznawane temu samemu projektowi były rozbieżne, wtedy zwoływano posiedzenie komisji. Podczas niego ustalano, z czego one wynikają. Teraz wszystkie projekty będą oceniane podczas spotkań zespołów ekspertów. Dlatego jest szansa, że ich ocena będzie bardziej przejrzysta.

Ile pieniędzy rocznie będzie otrzymywać NCN?

W tym roku otrzymaliśmy 305 mln zł. Ale rząd zagwarantował, że z roku na rok kwota na badania naukowe będzie rosnąć.

Co można zrobić za te pieniądze?

Przeznaczymy je na realizację czterech konkursów, a także dokończenie wcześniej rozpoczętych projektów.

Czy wystarczy pieniędzy dla wszystkich chętnych?

Nie.

A jakie inne problemy mogą się pojawić?

Na przykład z obsługą zgłoszeń od naukowców. Docelowo w NCN będzie pracować około 100 osób. Często podobna liczba osób zajmuje się obsługą badań w ramach jednej uczelni. Do nas należy rozpatrywanie wniosków z całej Polski. Szacujemy, że na jeden konkurs będzie przychodziło tysiące zgłoszeń. Dodatkowo musimy przejąć te zadania, które obecnie realizuje resort nauki w zakresie badań podstawowych. Mimo to nie chcemy zatrudniać w NCN więcej pracowników, bo zwiększy to koszty.

Czy przez to mogą pojawić się opóźnienia? Na przykład naukowiec będzie czekał rok na rozpatrzenie wniosku o finansowanie projektu badawczego?

Terminy dotyczące rozpatrywania wniosków są ściśle określone w dokumentacji konkursowej. Mamy na to zazwyczaj kilka miesięcy.

Czy NCN będzie dofinansowywać szczególnie konkretne dziedziny nauki?

Tak. Będą priorytety. Na razie jeszcze nad nimi pracujemy.

Czy znajdą się wśród nich nauki humanistyczne?

Na pewno ich nie pominiemy. NCN będzie dofinansowywał najlepsze pomysły – również w tym obszarze.

Nowy system finansowania badań zakłada, że pieniądze będą przeznaczane dla najlepszych. A co ze słabszymi instytutami naukowymi?

Słabi nie mają na co liczyć. Mam nadzieję, że dzięki zmianom placówki naukowe będą walczyć o najlepszych naukowców, tworzyć dla nich atrakcyjne systemy zachęt. Bo to od nich zależeć będzie to, czy placówka będzie miała pieniądze, by się rozwijać. Upadną najsłabsze instytucje.