statystyki

"Kodeks pracy powinien zastąpić Kartę nauczyciela"

autor: Artur Radwan24.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 24.02.2011, 08:53
  • Wyślij
  • Drukuj

Tadeusz Kołacz - Rząd powinien zmienić obecny system płac pedagogów, bo premiuje on najgorszych z nich. Najprościej osiągnąć ten cel, likwidując Kartę nauczyciela i zastąpić ją kodeksem pracy.



Samorządy zakończyły wypłacanie nauczycielom jednorazowego dodatku uzupełniającego za 2010 r. Większość gmin w ubiegłym roku zapewniała średnie na bieżąco. Jak jest w Chrzanowie?

Podobnie. W ubiegłym roku wypłaciliśmy ponad 1 mln zł dodatku, w tym – 400 tys. zł.

Co się stało?

Pomógł nam rząd, który wprowadził tzw. godziny karciane. Zmieniliśmy dzięki temu sposób funkcjonowania świetlic szkolnych. Opiekę zapewniają tam teraz nauczyciele w ramach tych godzin, dzięki czemu mogliśmy zwolnić część pedagogów.

Czy to wystarczyło?

Oczywiście, że nie. Zachęcaliśmy dyrektorów szkół, aby namawiali nauczycieli do dodatkowej pracy. W konsekwencji, w uproszczeniu, jeśli mamy np. tyle zajęć, że moglibyśmy utworzyć trzy etaty po 18 godzin pensum, tworzyliśmy dwa. A trzeci był dzielony. W efekcie mamy dwóch nauczycieli na dwóch etatach z dodatkowymi godzinami. Rozliczani są wtedy z faktycznie przepracowanych godzin, a nie z 40-godzinnego tygodniowego czasu pracy przypisanego do całego etatu. W ten sposób możemy zaoszczędzić do 30 proc. na jednym zlikwidowanym etacie. Dodatkowo nauczyciele, którzy mają przypisane dodatkowe zajęcia, są zadowoleni, że zarabiają więcej. Co ciekawe, rzadziej chorują.

Dlaczego?

Nauczycielom przy dodatkowych godzinach zajęć po prostu nie opłaca się chorować, bo otrzymują znacznie niższe wynagrodzenie. W przypadku tzw. gołego etatu ta różnica nie jest tak widoczna.

A szkoły zatrudniają nowych nauczycieli?

Nie robimy tego tylko dlatego, że musimy zapewnić pedagogom średnie płace. Do takich działań nie posuwamy się, nawet gdy nauczyciele zdecydują się odejść na emeryturę. Po prostu niż demograficzny spowodował bezrobocie. A do tego MEN zmusza nas do działań ograniczających funkcje opiekuńcze w szkołach. Gdy nie było obowiązku wypłacania dodatku, nie mieliśmy nic przeciwko temu, aby dyrektor szkoły swobodnie realizował zajęcia dodatkowe i opiekuńcze. Nauczyciele nie musieli prowadzić tylu zajęć i część z nich mogła więcej czasu poświęcić na działania opiekuńcze. Obecna praktyka może się odbić na jakości kształcenia, ale rząd nie daje nam innego wyboru.






  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 36

  • 1: Krwiopijca Pracodawca z IP: 188.146.105.* (2011-02-24 08:17)

    Pan Kołacz ma jeszcze bardziej skrajne poglądy niż ja, odstąpię Mu swój login.

  • 2: basia z IP: 145.237.89.* (2011-02-24 08:21)

    święte słowa

  • 3: kws z IP: 83.19.212.* (2011-02-24 08:24)

    Czy pan dyrektor liczy na nagrodę ministra? Dla mnie jest nikim.

  • 4: mirka z IP: 83.15.16.* (2011-02-24 08:25)

    Czym ten facet się chwali.Zamiast trzech zatrudnia dwie osoby dając im więcej pieniędzy natomiast trzecią osobę wysyła na bezrobocie.Sądzę że nie jest to powód do chwalenia się.

  • 5: Bobi. z IP: 83.24.63.* (2011-02-24 08:30)

    Dlaczego nie ujednolicić przepisów Prawa Pracy dla wszystkich grup zawodowych- łącznie z posłami i senatorami. Nie powinno być u nas "świętych krów" bo nas na to nie stać i powoduje to tylko napięcia .Wszyscy powinniśmy odpowiadać jednakowo względem prawa i mieć jednakowe obowiązki. Jeśli różnimy poszczególne grupy zawodowe to wg mnie jest to "chore" i niesprawiedliwe.
    Już słyszę ten "wrzask"że nie może tak być, ale tak być powinno!!!
    Podobnie powinno się znieść różnego rodzaju przywileje ( darmowy prąd, deputaty, itp)Za pracę pracownicy otrzymują wynagrodzenie i koniec.

  • 6: ;-000000/ z IP: 212.160.160.* (2011-02-24 09:18)

    3

  • 7: nms z IP: 77.254.125.* (2011-02-24 10:12)

    Widać ,że młody . Pewnie życie nie "dało mu jeszcze w kość" !

  • 8: czarnyhs z IP: 109.243.127.* (2011-02-24 10:40)

    Jest faktem, że od lat ( jeszcze za czasów Matki-Nieboszczki PRL) "ciało pedagogiczne " to były i są "świętymi krowami". I nie przekonuje mnie argument, że "samokształcenie", , kursy, szkolenia itp. Każdy pracownik chcący utrzymać się w tych zwariowanych czasach na rynku pracy też musi się dokształcać pracując nie kilkanaście godzin tygodniowo, a kilkadziesiąt. Inna sprawa - aby zrobić oszczędności - w szkołach zlikwidować wszystkie przedmioty - zostawić tylko WF i religię. Będą mięśniaki posłuszne woli jedynie słusznej instytucji wiodącej

  • 9: kret z IP: 178.36.44.* (2011-02-24 10:47)

    Skoro Kodeks Pracy, to także możliwość brania urlopu np. w maju lub wrześniu, a nie w lipcu i sierpniu, kiedy wszędzie są tłumy ludzi i jest drogo. To także możliwość brania urlopu na żądanie. Na pracodawcy zaś ciąży obowiązek zapewnienia odpowiednich warunków pracy - biurka, komputera, papieru, pomocy naukowych, książek itp.
    Ponadto uważam, że samorządowców, w tym radnych, też trzeba objąć Kodeksem Pracy, niech siedzą w gminie po 40 godzin tygodniowo. Z pięciu radnych mógłby zostać jeden - zaoszczędziłoby się na czterech dietach dla darmozjadów.

  • 10: ja61 z IP: 77.253.79.* (2011-02-24 11:14)

    panie kołacz, chyba był pan kiepski z wf, bo chce ich( nauczycieli wf) pan pognębić- hahaha:)

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie