Dariusz Tomasz Bielecki - Nauczyciele wybierają wypoczynek, a dyrektorzy nie mogą ich zmusić, aby w czasie ferii pracowali. Trudno jest ich zachęcić nawet dodatkowym wynagrodzeniem. A pieniądze na ten cel zawsze mogą się znaleźć.
Publikacja: 20 stycznia 2011, 03:00
Dla dzieci, które nie wyjeżdżają na ferie, szkoły mogą organizować dodatkowe zajęcia. Część z nich narzeka, że nie może znaleźć nauczycieli, którzy chcieliby się zająć dziećmi. Jak to wygląda w państwa gminie?
W szkołach są dyżury nauczycieli, ale nie organizujemy dzieciom zajęć. Nauczyciele wybierają wypoczynek, a dyrektorzy nie mogą ich zmusić, aby w czasie ferii pracowali. Trudno jest ich zachęcić nawet dodatkowym wynagrodzeniem. A pieniądze na ten cel zawsze mogą się znaleźć. Jednak nie ma oddolnej inicjatywy, więc szkoły stoją puste. Wyglądałoby to może inaczej, gdyby Karta nauczyciela dawała dyrektorom szkół większą swobodę w decydowaniu, czy pedagog ma przyjść do pracy w ferie. Choć trzeba zastrzec, że ten urlop mógłby wykorzystać w inne dni. Dyrektor powinien mieć takie same uprawnienia jak każdy inny pracodawca. Jeśli np. prezes firmy potrzebuje pilnie pracownika, może go nawet ściągnąć z urlopu. Pracownik nie będzie protestował, bo będzie mu zależało na pracy. W przypadku dyrektora szkoły i nauczyciela takiej relacji już nie ma. Nie ma się jednak temu co dziwić, jeśli pedagog po roku jest już zatrudniany na czas nieokreślony, a po otrzymaniu mianowaniu jest praktycznie nie do ruszenia. W firmach nawet po 10 lat pracownicy są zatrudnieni na czas określony. W tym czasie każdy zabiega, aby dobrze pracować. W przypadku nauczycieli osiągnięcie w tak szybkim tempie gwarancji stałego zatrudnienia często jest demotywujące.
Jest pan więc zwolennikiem zmian w Karcie Nauczyciela?
Tak, i nie mogą być one kosmetyczne. Ich wprowadzenie jest trudne, bo wszystkie propozycje samorządów będą blokowane przez silne oświatowe związki zawodowe. Karta jest archaiczna i nie przystaje do obecnych realiów. Nie powinna chronić przed zwolnieniem słabych nauczycieli. Szkoła powinna zatrudniać na kontrakty. A stała umowa powinna być dopiero po kilku latach pracy. Nauczyciele po zakończonych studiach powinni też przystępować do państwowego egzaminu, który rzetelnie oceniłby ich wiedzę i kompetencje. Także zdobywanie poszczególnych stopni awansu zawodowego nie powinno trwać tak szybko i polegać na gromadzeniu dokumentów do teczek. W efekcie po 10 latach pracy w szkole, kiedy nauczyciel osiąga najwyższy stopień – nauczyciela dyplomowanego – nie ma motywacji do dalszej pracy, bo już wie, że więcej nie zarobi. Te zmiany są konieczne, bo podwyższyłyby jakość kształcenia – byłaby większa konkurencja. Tylko najlepsi nauczyciele mogliby pracować w szkołach. Na tych zmianach skorzystaliby głównie uczniowie, którzy mieliby wyższe wyniki w nauce.
Większość samorządów z subwencji nie jest w stanie pokryć wydatków związanych z oświatą. Czy pańska gmina ma podobne problemy?
Tak. Dokładamy dużo, a subwencja oświatowa pokrywa tylko część kosztów. W naszym budżecie na trzy placówki musimy zagwarantować około 7,5 mln zł. Z subwencji otrzymuję niecałe 4 mln zł. Cały nasz budżet to 25 mln zł. Mimo wszystko oświata jest dla nas priorytetem. Dlatego często rezygnujemy z innych inwestycji, aby mieć pieniądze na utrzymanie szkół. Chcielibyśmy też wybudować przedszkole. Jednak w pierwszej kolejności musimy zagwarantować nauczycielom średnie wynagrodzenie określone w karcie. Dodatkowo co roku nauczyciele otrzymują podwyżki, a subwencja nie wzrasta proporcjonalnie. W efekcie jesteśmy zmuszani, aby na podwyżki dokładać z własnego budżetu. W innych zakładach pracy czy w samym urzędzie nie ma podwyżek, bo jest kryzys i wszyscy musimy oszczędzać. Dla samorządów bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby wynagradzanie nauczycieli bezpośrednio z budżetu państwa. Samorządom wtedy mogłyby się zająć utrzymaniem szkół. To kolejna zmiana, nad którą warto się zastanowić. Nie mam nic przeciwko temu, aby nauczyciele zarabiali jeszcze więcej niż obecnie, ale nie może być ciągle tak, że każdy z nich bez względu na jakość pracy ma zagwarantowane średnie płace. Obecny system płac jest demotywujący i powinien być zmieniony.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: olek z IP: 83.2.116.* (2011-01-20 03:52)
no to ile tysięcy by mi szanowny zapłacił za pracę w szkole na pełny etat skoro jest za uwolnieniem płacy?
nauczyciel, 20 lat pracy w szkole, dwa magisteria, studia podyplomowe doskonalące i kwalifikacyjne z kilku przedmiotów
2: konkret z IP: 83.5.47.* (2011-01-20 08:22)
Popieram wójta, aby wynagrodzenia nauczycieli były wypłacane przez MEN, tak jak to jest w większości krajów UE.
Samorządy oszukują nauczycieli, najpierw nie wypłacają całych pensji a później opowiadają bzdury o wypłacaniu dodatku do średniej a to jest zwrot niewypłaconego wynagrodzenia.
3: wkurzony z IP: 89.187.244.* (2011-01-20 09:27)
Nauczyciele do największa banda nierobów. Co chwilę domagają się podwyżek, a sami jako jedyna grupa zawodowa mają 2 miesiące wakacji, dodatkowo jeszcze mnóstwo wolnego wynikającego z różnych świąt czy ferii zimowych. Mało tego, w ciągu tygodnia pracują najmniejszą ilość godzin i mają wolne wszystkie weekendy. Większość z nich to nauczyciele bez najmniejszego powołania do tego zawodu. Przychodzą, powiedzą to co przeczytali kiedyś i mają gdzieś czy uczeń pojął czy też nie. A panu podwójnemu magisterkowi z kwalifikacjami osobiście bym wypłacił ale kopa w zad, bo nie chodzi o to żeby się chwalić ile to się papierków nie zrobiło tylko o to aby solidnie przygotować młodych ludzi do życia.
4: konkret z IP: 83.29.244.* (2011-01-20 10:01)
do 3 wkurzony - nie jesteś oryginalny bo należysz do "bandy"... chamów. Ty chcesz mówić o wychowaniu a sam chcesz kogoś kopać??
5: starsza z IP: 83.25.68.* (2011-01-20 10:46)
Immanuel Kant powiedział: "jak myślę to działanie zawieszam na kołku", a czy można powiedzieć; jak działam to nie mogę myśleć??? Wczoraj otrzymałam potwierdzenie że mój ojciec w wieku 62 lata(to był rok 1967) był pod totalną kontrolą!!! To bardzo ubezwłasnowalniało. A dziś potrzeba "władztwa" urzędników nad nauczycielami jest ogromna!!!Nie może tak być. Albo nauczyciel zajmuje się rozwijaniem wyższych umiejętności umysłowych albo działa doraźnie. Praca nauczycielska bardzo wyczerpuje psychicznie a nawet działa depresyjnie i trzeba odpocząć- najzwyczajniej. A mierzenie pracy w/g kryteriów wkurzonego (jakich- toż to tylko wrogość!!!) i jego ocena nauczycieli świadczy o wielkim konflikcie w gminie. A jak jest konflikt to powinna być strategia rozwoju, (to dyskurs merytoryczny jest narzędziem rozwoju) która może powstać tylko w warunkach współpracy. I to już jest jasne.Pozdrawiam- konflikt to nie problem. Problemem są bariery potencjału umysłowego.
6: zenon z IP: 81.219.91.* (2011-01-20 11:23)
Większośc znanych mi nauczycieli w gimnazjach robi sprawdziany kserując je z podręczników i przewodników dla nauczycieli. Niektórzy nie zadają sobie trudu i te same sprawdziany "serwują" w kilku klasach pod rząd lub nawet rok po roku. To parodia nauczania. Gimnazjalisci kupują takie testy w necie lub biorą od kumpli z innych klas i "uczą się" samych odpowiedzi , tupu : 1A, 2C, 3C itd.. Ot nauka... i praca nauczycielska.
7: Obserwator z IP: 193.22.83.* (2011-01-20 12:25)
Zenon to że dziś młodzież i dzieci marna jest pod względem nauki to nie trzeba tego opisywać, uczyć im się nie chce, w szkole się awanturują bo biorą przykład z domu, potem na ulicy bestialsko zabijają, dewastują, ot takie wychowanie w domu się ma jakie na ulicy widać.Biedni ci nauczyciele ze tak ich niszczy się za demokracji, w Norwegi nauczyciele są na trzecim miejscu pod względem zarobków i grupy zaufania i tez maja tylko 19 lekcji a resztę wykonują w ramach 40 godzin i tam nie spotkałem się z tak głupimi wypowiedziami jak tutaj.Polacy muszą jeszcze dużo się nauczyć, ale skoro plują na oświatę i nauczycieli to widzę to marnie.Ja wspominam swoja szkoła miło i nauczycieli też, gorzej z niektórymi kolegami i koleżankami z tzw rodzin inteligencko chamskich.
8: rodzic z IP: 217.113.228.* (2011-01-20 13:09)
ja się tylko zastanawiam co jakiś podrzędny wójt ma tak naprawdę do powiedzenia w kwestii edukacji, jego obchodzi tylko to aby jak najmniej pieniędzy z budżetu przeznaczyć na szkolnictwo
a ja chciałbym aby moje dziecko za kilka lat nie uczyło się w klasie większej niż 20-osobowa a z tego co czytam to samorządy dążą do tego aby przemęczeni nauczyciele pracowali z klasami minimum 40-sto osobowymi
9: krm z IP: 217.113.228.* (2011-01-20 13:18)
6: zenon myślisz, że przygotowanie oryginalnych materiałów jest takie proste i szybkie, mam propozycję w ramach zobaczenia to jest, to przygotuj z jakiejś dziedziny na której się znasz zestaw testów na całe półrocze
skoro się oburzasz to czemu nie protestujesz, że testy na prawo jazdy są powszechnie znane? przecież co egzamin pytania powinny być nowe i zupełnie inne?
10: nauczyciel z IP: 83.19.11.* (2011-01-20 13:24)
a ciekawe jak motywuje go jego pensja na stanowisku urzędniczym?? i jakie on ma kwalifikacje?? przecież najbardziej demotywujący system płac jest w urzędach typu lizesz szefowi dupę bedzie premia no i teraz chcą bałwany swoje kolesiarstwo do szkół wprowadzić
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.