Czy przepisy regulujące pracę tymczasową powinny się zmienić?

Tak. Dyrektywa unijna o pracy tymczasowej nakazuje wszystkim państwom członkowskim dokonać do grudnia 2011 roku przeglądu wszelkich restrykcji dotyczących zatrudnienia tymczasowego. Zmusza je, aby sprawdziły, czy przepisy pozytywnie wpływają na rynek pracy, czy są zbędne. A u nas jest wiele takich, które utrudniają pracę nie tylko agencjom zatrudnienia, lecz także i pracownikom.

Co na przykład?

Jednym z niech jest konieczność powtarzania badań lekarskich i szkoleń bhp przez pracownika. Jeśli chce wznowić umowę u tego samego pracodawcy na tym samym stanowisku, to nawet gdy przerwa w zatrudnieniu trwała jeden dzień, musi powtórzyć badania i szkolenia. To szczególnie niekorzystne w przypadku zatrudniania pracowników tymczasowych, którzy podejmują pracę często, ale na krótkie okresy. Ma to zmienić komisyjny projekt nowelizacji kodeksu pracy. Jest on już po pierwszym czytaniu w Sejmie, więc jest szansa, że w końcu ten wymóg zostanie zniesiony.

Co jeszcze?

Mamy wciąż nierozwiązany problem naliczania zasiłku chorobowego pracownikom tymczasowym. Osobie, która przepracowała kilka dni w miesiącu, zasiłek chorobowy liczy się w ten sposób, że wynagrodzenie otrzymane w danym miesiącu należy podzielić przez 30 dni, nawet jeśli pracowała krócej, np. pięć dni. Powoduje to, że dostaje ona znacząco mniejszy zasiłek chorobowy, a powinna otrzymać, zasiłek proporcjonalny do okresu zatrudnienia. Doprowadza to do takich absurdów, że pracownik, który ma opłacaną składkę ZUS, w konsekwencji otrzymuje nawet 1 zł dziennie za dzień choroby. To są przepisy niedostosowane do pracy tymczasowej. Przed rokiem 2004 nie było przepisów o pracy tymczasowej, dlatego ustawodawca nie przewidział, że taki problem może się pojawić.

Co utrudnia funkcjonowanie agencjom pracy tymczasowej?

Dużym utrudnieniem jest archiwizacja akt zatrudnianych pracowników. Na przykład nasza agencja w miesiącu zatrudnia około 13 tys. osób. Nie dość, że wystawiamy średnio 40 tys. PIT-ów rocznie, to dla każdego pracownika zakładamy oddzielną teczkę, która musi być archiwizowana przez 50 lat.

Jaka jest państwa propozycja zmian?

Dokumenty te mogły być przechowywane w formie elektronicznej. Proponujemy, aby papierowe dokumenty były archiwizowane przez 10 lat, a potem już tylko gromadzone jako zeskanowane pliki. Ale by to zmienić, taki dokument musiałby być uznawany za oryginał. Niestety w Polsce nadal panuje kult papieru i pieczątki. Przecież dokumenty te są przechowywane tylko dla uprawnień emerytalnych. ZUS otrzymuje co miesiąc od pracodawcy informacje z deklaracjami składkowymi. Gdyby te dane potrafił odszukiwać, to nie byłoby takich problemów. Pracodawcy są zmuszeni wykonywać pracę, za którą odpowiada ZUS. Dlatego proponujemy rozwiązanie, które pozwoli tę procedurę ułatwić oraz znacząco zaoszczędzić pracodawcom na kosztach przechowywania akt.

A jak funkcjonują zmiany w zakresie zatrudniania pracowników tymczasowych wprowadzone od stycznia w 2010 r.?

Dużym ułatwieniem jest wydłużenie dopuszczalnego okresu zatrudnienia pracownika tymczasowego u jednego pracodawcy z 12 na 18 miesięcy w ciągu trzech lat. Dzięki temu może o pół roku dłużej pracować w jednym przedsiębiorstwie. Z kolei pracodawca ma możliwość dłużej korzystać z usług sprawdzonego pracownika. Zmiany zostały też wprowadzone w zakresie wydawania pracownikom świadectw pracy. Obecnie agencje pracy tymczasowej mogą wystawiać je zbiorczo – po 12 miesiącach wykonywania pracy na rzecz kolejnych pracodawców. Nie muszą już ich wydawać zawsze, gdy dobiegnie końca każda z zawieranych często na okresy kilkudniowe umowa o pracę. Natomiast pracownicy nie będą musieli gromadzić dużej ilości świadectw pracy. Ale jeśli pracownik tego zażąda, świadectwa będą wystawiane częściej.

Od stycznia 2010 roku firma, która przeprowadziła zwolnienia grupowe, może zatrudniać pracowników tymczasowych. Czy firmy korzystają z tej możliwości?

Ostatnio nie. Ta zmiana została za późno wprowadzona. W dobie kryzysu ten przepis na pewno byłby częściej wykorzystywany z korzyścią dla firm.