Niska innowacyjność, brak współpracy nauki z biznesem – to stały problem Polski. Także kadra akademicka nie jest nastawiona na rozwój badań, które by można wykorzystać w praktyce.
Publikacja: 27 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 4 października 2010, 13:49
Nie ulega wątpliwości, że niska innowacyjność większości przedsiębiorstw, przekładająca się na niską konkurencyjność całej gospodarki, jest wielkim problemem. Jedną z przyczyn są uwarunkowania historyczne: długie funkcjonowanie naszej gospodarki w antyinnowacyjnym systemie i utrwalona przez lata nieatrakcyjność zawodu uczonego spowodowały, że brakuje nam dzisiaj wybitnych badaczy, dla których współpraca z biznesem byłaby czymś naturalnym i niezbędnym. Na szczęście pojawiają się młodzi z innym sposobem myślenia. Rzetelne badania i chęć do ich wdrażania hamowane są jednak ciągle przez wiele systemowych słabości, w tym np. przez rozpowszechnioną wieloetatowość pracowników nauki, promującą działalność dydaktyczną (skądinąd bardzo ważną) kosztem systematycznej pracy badawczej.
To zostało ograniczone przez minister Kudrycką.
Ale tylko do dwu etatów, a to nie wystarczy. Na świecie jest nie do pomyślenia, żeby ktoś mógł pracować w dwu instytucjach, które de facto konkurują ze sobą na rynku. Te instytucje walczą o te same środki, a kondycja finansowa konkretnej placówki jest zależna od osiągnięć każdego jej pracownika. Jak to uczciwie uwzględnić przy zatrudnieniu w paru instytucjach? Nie da się też na stałe pogodzić nadmiernych obowiązków wykładowych, często wykonywanych w odległych od siebie miejscach, z rzetelnym prowadzeniem badań. Jako członek Europejskiej Rady Badań, instytucji finansującej badania z budżetu Unii, widzę, że zainteresowanie naszych uczonych pozyskaniem tych środków jest o wiele za małe – po co podejmować obarczone dużą niepewnością sukcesu, czasochłonne starania o konkurencyjnie przyznawane fundusze międzynarodowe, skoro można zarobić przyzwoite pieniądze w kraju, ucząc na paru uczelniach? Jednak mała liczba nauczycieli akademickich wymusza nadmierne zaangażowanie dydaktyczne, a rażąco niskie uposażenia dodatkowo zniechęcają do podejmowania inicjatyw. Problemem jest cały system funkcjonowania sektora szkolnictwa wyższego i badań, który wymaga unowocześnienia. Zmiany jednak nie są możliwe bez zwiększania środków przeznaczanych na edukację i badania.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: malgorzata.academicus z IP: 89.76.133.* (2010-04-27 10:13)
Prof. Kleiber twierdzi: "Zmiany jednak nie są możliwe bez zwiększania środków przeznaczanych na edukację i badania."
Panie Profesorze - nikt rozsadny nie inwestuje srodkow w przedsiebiorstwo PRZED jego restrukturyzacja i w dodatku zarzadzane przez rade pracownicza!!!
A glowna przyczyna wyjazdow, a moze jeszcze bardziej braku POWROTOW do kraju nie sa warunki fiannsowe, lecz fakt, ze zdolnych i krytycznych NIKT na polskich uczelniach po prostu nie chce, bo nie pasuja do srodowiska gdzie wiekszosc nie dopuszcza mentalnie mozliowosci posiadania wl;asnego zdania przez osoby bedace nizej w hierarchii uczelnianej a takze prowadzenia otwartej dyskusji - nie tylko naukowej. Najbardziej znamienny przyklad to sytuacja gdy laureata grantu FNP w wysokosci 2,5 mln PLN nie moze znalezc zatrudnienia na kilku polskich uczelniach, co jest warunkiem koniecznym do realizacji grantu. Oficajlny powod - brak 50 tysiecy PLN na etat, gdy w ramach grantu ma powstac kilka etatow dla doktorantow!!!
"Rady pracownicze" dbaja o to by nie mialy konkurencji o czym swietnie napisal prof. Pacholski w wywiadzie dla Polityki "Przekluc ten balon".
A mnie osobiscie najbardziej interesuje rozwoj dziedziny, ktora reprezentuje Prezez PAN czyli mechaniki obliczeniowej - abecadla dla inzyniera projektanta. Jak to jest mozliwe, ze dziedzina NISKONAKLADOWA , mogaca bazowac na swietnych tradycjach polskiej szkoly mechaniki teoretycznej i stosowanej jest hmmm... raczej w zapasci i nie liczy sie w swiecie., a polskie uczelnie techniczne wypuszczaja na rynek absolwentow z wiedza adekwatna raczej do lat 70tych ubieglego wieku?
Dlaczego jedna z nielicznych firm z czlowki swaitowej, majacych w Polsce osrodek R&D, ma klopoty ze znalezieniem inzynierow mechanikow przygotowanych do pracy w przemysle wysokich technologii?
2: xylon z IP: 94.75.121.* (2010-04-27 10:20)
Dlatego teraz nie dla nas alternatywy-albo PR albo obrona wartości które są motorem na zmianę myślenia o kraju.U nas nikogo to nie obchodzi-słowa prof.Kleibera pokazują dobitnie dokąd zmierza kraj lansowany przez rządzących
3: octo z IP: 91.150.197.* (2010-04-27 11:18)
Najstarsze umysły dbają o to, żeby państwo wykosiło konkurencję ze strony umysłów najzdolniejszych. Sami otoczą się korporacjami i będą kisić się w ciepełku pod kloszem prawa karnego. Młodym zaś wmówi się, że są głupi bo nie mają praktyki w matematyce, fizyce czy prawie. Zagranica zaś z otwartymi rękami przyjmie wykształconych bez żadnych kosztów (dla nich) Polaków.
4: kolo z IP: 80.54.171.* (2010-04-27 23:05)
Prawda to jest taka że uczelnie szkoły i mundurówka stały się przechowalniami do emerytury różnej maści komunistów. Cóż ustalenia okrągłego stołu dla was władza dla nas kasa. Co do przemyśleń pana Profesora. Tak zapytam czy uczelnie dbają o to by ich studenci mieli zatrudnienie ?(Powinny dbać by firmy nie dawały kosmicznych wymagań w ogłoszeniach o pracę, więcej nawet powinny zadabć o informację zwrotną z takich konkursów - KAŻDY NIEZATRUDNIONY ABSOLWENT OBNIŻA PRESTIŻ UCZELNI -ale kogo to obchodzi!) Czy uczelnie dbają o to by prowadzone były badania naukowe i aby profesrowie zwykli bądź niezwykli nie klepali kasy na uczelnianym sprzęcie tylko prowadzili badania? Takich pytań jest wiele!!! A odpowiedź tylko jedna - nie bo tym się prywatnej kiesy nie napełni. Lecz idzie niż demograficzny - on zrobi nieco porządku hihi:))
5: kanał-przedsiębiorca z IP: 89.174.63.* (2010-04-28 11:24)
Wspaniała krotochwila. Szef "przedsiębiorstwa" o "przychodzie" 5 mld PLN tłumaczy że za tak śmieszna kwotę to sie nic wlaściwie nie da zrobić ( może by tak złożyc urząd?) ale gdyby tej kaski było dwa razy tyle to może i ci młodzi by coś dostali. Winą za brak sukcesów obarcza klientów (przedsiebiorców) którzy głupi nie wiedziec czemu nie skladaja zleceń wspaniałej kadrze PANu. Oczywiście młodzieniaszek ( naprawdę ! tylko 64! lata znakomicie obniża średnią wieku PAN ) Kleiber całym sercem sprzyja młodym i rozwojowi nauki tylko trochę nie ma dla nich czasu i pieniędzy - właśnie skonczył dzieło swego życia - wybudował sobie wzorem bizantyjskich i PANowskich włodarzy pałac pt. Instytut Podstawowych Problemów Techniki- średnia wieku kadry naukowej coś koło 55 lat.
Czemu ma służyć taki artykuł? Wkurzeniu podatników?Czy może zabezpieczeniu sobie tyłka?
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.