zaloguj się do e-DGP
statystyki

Młodzi na rynku pracy: Zamiast staży niższe składki

skomentuj

WIKTOR WOJCIECHOWSKI o sytuacji młodych na rynku pracy - W ubiegłym roku wskaźnik bezrobocia wśród młodych rósł szybciej niż średnia. Jedną z przyczyn jest to, że absolwenci nie są przygotowywani przez szkoły i uczelnie do wymagań rynku pracy.

Publikacja: 22 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 22 marca 2010, 13:55

ROZMOWA

PAWEŁ JAKUBCZAK

Bez pracy jest prawie co czwarty młody człowiek, który nie ma 25 lat. Jak to zmienić?

WIKTOR WOJCIECHOWSKI*

Najlepszą receptą na zmniejszenie liczby młodych bezrobotnych jest dobry system edukacji, elastyczny rynek pracy i niskie pozapłacowe koszty pracy. Aktywne polityki rynku pracy, które mają na celu zwiększanie zatrudnienia w najmłodszych grupach wieku, w praktyce ograniczają jedynie szkodliwe skutki innych interwencji państwa. Przykładowo, finansowane z podatków szkolenia i staże dla bezrobotnych absolwentów nie byłyby potrzebne, gdyby dochody z pracy były mniej opodatkowane lub pracodawca mógł łatwiej niż dzisiaj zwolnić swoich pracowników. W wielu krajach koszty aktywnych polityk rynku pracy są znaczące, np. Holandia i Szwecja przeznaczają na ten cel ok. 1 proc. PKB. Z kolei np. w USA i Wielkiej Brytanii, w których rynek pracy jest elastyczny, a pozapłacowe koszty pracy niskie, wydatki na aktywne programy przeciwdziałania bezrobociu kosztują zaledwie odpowiednio 0,1 i 0,3 proc. PKB. Polska przeznacza na ten cel 0,4 proc. PKB.

Czy są dowody, że elastyczny rynek pracy sprzyja wzrostowi zatrudnienia, w tym w szczególności młodych?

Wiele badań wskazuje, że w okresach ożywienia gospodarczego liczba pracujących zwiększa się szybciej w krajach, które cechują się elastycznymi regulacjami rynku pracy, niż w tych, gdzie prawo nazbyt silnie chroni pracowników. Wysoka ochrona przed zwolnieniem ogranicza wprawdzie wzrost bezrobocia w okresie spowolnienia gospodarczego, ale jest to korzyść pozorna. W krajach o wysokiej ochronie zatrudnienia pracodawcy boją się zatrudniać nowych pracowników nawet wtedy, gdy otrzymują nowe zamówienia. Gdyby ożywienie gospodarcze okazało się krótkotrwałe, musieliby ponieść dodatkowe koszty związane ze zwolnieniem niedawno zatrudnionych osób. W efekcie, przeciętny czas poszukiwania pracy przez bezrobotnych w krajach o niskiej ochronie przed zwolnieniem jest dużo krótszy niż tam, gdzie prawo niepotrzebnie chroni pracowników. Przykładowo, w 2008 roku co drugi bezrobotny we Włoszech lub w Grecji szukał pracy ponad 12 miesięcy, z kolei w USA udział bezrobotnych długookresowo wynosił jedynie 10 proc.

Komentarze: 8

  • 1: stefan z IP: 83.2.12.* (2010-03-22 11:25)

    Cały system w POLSCE jest chory ,studiowałem 5 lat na politechnice nie mam pracy i szukam tej pracy prawie 9 miesięcy,jestem bez zasiłku bez pracy .Naprawdę niech ten rząd się zastanowić aby dać ludziom młodym pracy - MY CHCEMY PRACOWAć.Wiem,że sporo ludzi ma emeryturę i pracuje a dla ludzi młodych mie ma nigdzie miejsc pracy.

  • 2: RRE z IP: 83.2.12.* (2010-03-22 11:28)

    APEL DO RZADU - MY LUDZIE MŁODZI PO STUDIACH CHCEMY PRACOWAĆ
    DAJCIE NAM PRACĘ.

  • 3: Kwiatuszek z IP: 83.25.167.* (2010-03-22 16:13)

    Nigdy, nigdy nie bylo tak źle! czy kogokolwiek obchodzą młodzi ludzie, którzy są wykształceni, znają języki i nie maja za co żyć? Na jedno miejsce pracy ponad tysiąc chętnych, najniższa minimalna pensja, jak dla podludzi! Nie ma rozróżnienia , czy masz studia, czy nie-pensja taka sama- minimalna. Można stracić wiarę i chęć do życia. Jak założyć rodzinę, gdzie mieszkać , za co?Niech rząd coś z tym zrobi!!!

  • 4: Rzad zajmuje sie.... z IP: 91.180.127.* (2010-03-22 18:42)

    Rzad zajmuje sie tylko dwoma problemami: wojna w Afganistanie i sukcesywnym obnizaniem rent i emerytur.

  • 5: LENA z IP: 188.122.8.* (2010-03-22 19:27)

    DLACZEGO LUDZIE ,KTORZY SA NA EMERYTURZE SA ZATRUDNIANI, A LUDZIE MIODZI NIE MAJA PRACY TO JEST SKANDAL RZAD NIC NIE ROBI W TYM TEMACIE ZAJMUJE SIE ********** ; CO KTO KOMU PO'WIEDZIAL.TO JEST HANBA ZE NIE POTRAFIA ZADBAC O MLODE POKOLENIE. RZAD NIECH SIE PODA DO DYMISJI DBA TYLKO O SWOJE INTERESY.

  • 6: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-22 19:34)

    USA - nie musi kosztowac bilion dolarow. Szacowanie (dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne obejmie 30,000,000 osob). Zalozmy ze jeden amerykanin wykupi takie dobrowolne ubezpieczenie na 100 dolarow od firm ubezpieczeniowych. W ameryce ma byc ubezpieczonych 30 mln amerykanow. Da to USA wplywy rzedu 3 mld dolarow a nie strata 1 bln dolarow. Firmy ubezpieczeniowe poszerza swoj wachlarz uslug o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne.

  • 7: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-22 19:36)

    sory rzedu 9 mld dolarow.

  • 8: str z IP: 77.222.255.* (2010-04-13 10:05)

    rzuććie okiem na portale pracy z końcówką .au .nz .ae .jp .nl (bardzo dużo ofert w zawodzie!)
    też mam tego dosyć, mimo że dużo mnie trzyma w Polsce,
    ale jak widzę znajomych z w/w krajów to przychodzi mi jedno na myśl ... żal,
    wcale nie mamy gorszego wykształcenia, jedynie system,
    25% młodych po studiach bezrobotnych ... coś tu naprawdę jest nie tak !!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter