ROZMOWA

BEATA LISOWSKA

Uczelnie, które w tym roku chcą przystąpić do programu kierunków zamawianych, do 8 marca mogą zgłaszać swoje projekty. Jakie są dotychczasowe efekty programu?

MARIA ORŁOWSKA

Dzięki tak zaplanowanemu programowi i funduszom unijnym możemy stymulować bardzo korzystne zmiany w strukturze kształcenia. Przede wszystkim politechniki weszły na pierwsze miejsca wśród najchętniej wybieranych uczelni w Polsce. Politechnika Warszawska ma powyżej 8 kandydatów na jedno miejsce. W ramach pilotażu programu na 14 kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych, które są objęte programem, zostało przyjętych dodatkowo ponad dwa tysiące studentów, a połowa najlepszych otrzymuje specjalne stypendium. Monitorujemy ich progres i efekty pilotażu. Obserwujemy tylko pojedyncze przypadki studentów, którzy nie mogą się na tych studiach utrzymać. Wielu jednak pomogły zajęcia wyrównawcze przewidziane w tym programie. W drugim naborze wygląda to jeszcze bardziej obiecująco. W roku akademickim 2009/2010 mamy 18 tys. studentów kierunków zamawianych, a ponad 4.5 tys. z nich otrzymuje wysokie motywacyjne stypendia.

O ile zwiększyła się rekrutacja wskutek zamawiania kierunków?

Od roku bazowego 2007/2008 liczba osób przyjętych na kierunki zamawiane wzrosła o ponad 5 tys. studentów. To dosyć pokaźny przyrost, który nastąpił nie tylko z powodu tego programu. Zmienia się percepcja studiów, ponieważ mamy dużo absolwentów kierunków humanistycznych, którzy nie znajdują zatrudnienia. Wzrosło też zaangażowanie samych uczelni w podnoszenie atrakcyjności kształcenia i promocję tych kierunków.

Jak powstała lista kierunków zamawianych?

Na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zostało wykonane badanie zapotrzebowania przedsiębiorców i rynku pracy na absolwentów kierunków technicznych w okresie roku, dwóch i pięciu lat. Było przeprowadzone na próbie 300 przedsiębiorstw i pokazało, że za 5 lat będzie brakować nawet 75 tys. absolwentów tych kierunków. Lista 14 kierunków zamawianych powstała na podstawie tego badania oraz na bazie obowiązującego wykazu kierunków studiów. Odbywaliśmy także liczne konsultacje z ekspertami i organizacjami pracodawców. Przed I edycją przeprowadzone zostało także szerokie badanie w urzędach pracy.