ZBIGNIEW DUDZIŃSKI o płacach w urzędach - W Polsce rządzący skupiają się na kosztach, a nie patrzą na wyniki. Rzadko mówi się, czy osiągane efekty to jest to, czego oczekiwano.
Publikacja: 26 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 26 lutego 2010, 09:11
ROZMOWA
Z danych Baku Światowego wynika, że od lat zmniejsza się efektywność polskiej administracji. Gorzej oceniane są tylko Włochy.
JOLANTA GÓRA-OJCZYK
W powszechnej opinii urzędnicy zarabiają za dużo. Czy badania potwierdzają tę tezę?
ZBIGNIEW DUDZIŃSKI
Z przeprowadzonych przez nas badań wynagrodzeń w administracji wynika, że im niższe stanowisko, tym jest lepiej wynagradzane w porównaniu z sektorem prywatnym. Na takich stanowiskach pracuje większość urzędników. W efekcie, zestawiając średnią wynagrodzeń w administracji ze średnią w sektorze prywatnym, to budżetówka płaci lepiej. Jednak im wyższe stanowiska, tym wynagrodzenia są coraz mniej atrakcyjne. Okazuje się, że osoby na najwyższych stanowiskach urzędniczych zarabiają 20 proc. tego co ich koledzy w firmach prywatnych. Dla przychodzących do administracji wynagrodzenia są więc atrakcyjne. Jednak dla osób, które chcą z nią związać swoją karierę – nie.
Na wyższych stanowiskach przeciętne wynagrodzenie wynosi 9 tys. zł, dyrektorzy generalni ministerstw zarabiają ponad 15 tys. zł.
Dyrektor generalny jest to najważniejsze stanowisko administrujące resortem. MON czy MF dysponuje ogromnym budżetem, zatrudnia tysiące pracowników, wykonuje wiele ważnych zadań, ma podległe jednostki, nieruchomości. Tym całym zasobem kieruje nie minister, ale dyrektor generalny. To od niego zależy stworzenie odpowiednich warunków organizacyjnych dla realizacji wizji i pomysłów ministra. Nawet gdy założy się, że są to stanowiska typowo urzędnicze rozliczane nie za efekty, ale za przestrzeganie prawa, to przy tej skali działania są wynagradzane za nisko.
Czym grozi zbyt duża różnica płac między sektorem publicznym a prywatnym?
Pieniądze, które oferuje pracodawca, długofalowo przyciągają lub zniechęcają do podjęcia pracy. Przy takiej skali nierównowagi wynagrodzeń jedynie osoby, które nie chcą z jakichś powodów pracować w sektorze prywatnym, albo te, których ten sektor nie chce, pozostaną w urzędach. Tu nie ma żadnej konkurencji! Najbardziej prestiżowe na świecie badania jakości funkcjonowania państwa prowadzone przez Bank Światowy pokazują, że od lat zmniejsza się efektywność polskiej administracji. W Unii Europejskiej tylko Włochy oceniane są gorzej. W tej sytuacji już od dawna powinniśmy zadawać pytania, czy i jakiego państwa w ogóle chcemy, a nie jak ono ma być tanie.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
11: ArnoldUPR z IP: 78.8.20.* (2010-02-27 09:27)
im wyzsze stanowisko tym wyzsze prawdopodobienstwo ustawiania konkursow.
12: ula z IP: 213.238.85.* (2010-02-27 19:58)
Do 10 ...zawsze możesz być śmieciażem ,ciekawe czy dałbyś radę.By nie śmieciaże to was urzędników szczury by zjadły.
13: Tottinho z IP: 109.243.147.* (2010-02-28 10:59)
tDo Ula.
Takie stwierdzenia jak twoje pokazuja ze nie masz pojecia o czym mówisz.tu nie chodzi o to kto kim chce byc tylko o niedopuszczalne róznice w wynagrodzeniach, do tego niczym nie uzasadnione. Co to za tekst że smieciarzem tez mozna byc, bo bez niego szczury by nas zjadły. A co działoby sie bez urzedników? kraj tez nie móglby funkcjonować. Macie pretensje ze zostaliscie zle obsłuzeni, albo ze urzedas nie znał jakichs procedur...to dlatego, ze za 1300 na reke nie chce tam pracowac ktos kto jest swietnie wyksztalcony. Woli prowadzic firme, ukrywac dochody, placic skladki od najnizesz podstawy...a potem narzekac na panstwo, ktore przez lata okradał że płaci mu najnizsza emeryture.WSTYD!
14: Tottinho z IP: 109.243.147.* (2010-02-28 10:59)
Do Ula.
Takie stwierdzenia jak twoje pokazuja ze nie masz pojecia o czym mówisz.tu nie chodzi o to kto kim chce byc tylko o niedopuszczalne róznice w wynagrodzeniach, do tego niczym nie uzasadnione. Co to za tekst że smieciarzem tez mozna byc, bo bez niego szczury by nas zjadły. A co działoby sie bez urzedników? kraj tez nie móglby funkcjonować. Macie pretensje ze zostaliscie zle obsłuzeni, albo ze urzedas nie znał jakichs procedur...to dlatego, ze za 1300 na reke nie chce tam pracowac ktos kto jest swietnie wyksztalcony. Woli prowadzic firme, ukrywac dochody, placic skladki od najnizesz podstawy...a potem narzekac na panstwo, ktore przez lata okradał że płaci mu najnizsza emeryture.WSTYD!
15: Wielokrotna Petentka z IP: 83.238.39.* (2010-12-15 04:10)
Szkoda że nie zarabiają kokosów ale przy jednoczesnej odpowiedzialności za błędnie wydane decyzje. Może w sądzie doczekałabym się sprawiedliwości za błędnie wystawione decyzje, które ja jako petent muszę odkręcać tracąc czas i pieniądze. Nie omieszkując wspomnieć o tym że Pani która mnie wprowadziła w błąd informując iż nie ma mojego wniosku z załączonymi dokumentami ( leżały dwa pokoje dalej - w sekretariacie ) nie dość, że mnie nie przeprosiła to jeszcze poniżała twierdząc, że nie potrafię wypisać wniosku, którego sama zaproponowała mi podyktowanie! No później się doczekałam decyzji z błędem pisarkim poprzez omyłkowe wpisanie przez w.w. Panią roku 2007 zamiast 2010 którą teraz znów muszę prostować za swoje pieniądze - wykonany telefon pewnie nic nie da - ponieważ już raz usłyszałam czy mam dowód na to że zostawiłam dokumenty. No to teraz pewnie usłyszę czy mam dowód na poinformowanie przez tel o błędzie w decyzji.Teraz sobie pojadę 70 km prostować datę za własne środki. Więc powiem złośliwie i z premedytacją Jaka praca taka płaca. Kasjerki w markecie zarabiają po 1500 i za swoje błedy odpowiadają. A urzednicy ? Jak się pojedzie z prawnikiem to może się coś szacunku doświadczy. I przepraszam że uogólniam ale statystycznie mam więcej złego niż dobrego do powiedzenia na temat urzędników.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.