ROZMOWA

ŁUKASZ GUZA

W ubiegłym roku zatrudnienie osób niepełnosprawnych wzrosło o około 20 proc. Czy w tym roku ta tendencja się utrzyma?

JAROSŁAW DUDA

Tak, ale w mniejszym tempie. W ubiegłym roku przybyło tak wielu niepełnosprawnych pracowników m.in. dlatego, że firmy dobrze oceniały funkcjonowanie systemu obsługi dofinansowań do ich pensji. Nie boją się one o utratę płynności finansowej, bo nie czekają na wypłatę dofinansowania dwa tygodnie, ale dwa dni. Udało się tę procedurę uprościć.

Ale w takiej sytuacji PFRON musi wydać więcej środków na dopłaty do ich pensji. A jednocześnie mniej pieniędzy otrzyma z wpłat od pracodawców, którzy niepełnosprawnych nie zatrudniają.

Przy wzroście zatrudnienia niepełnosprawnych PFRON rzeczywiście może mieć kłopoty z płynnością finansową. Próbujemy znaleźć jakieś rozwiązanie, aby nagle nie znaleźć się w sytuacji, gdy firmy będą zatrudniać niepełnosprawnych, ale zabraknie pieniędzy na ich wsparcie. PFRON ma dwa główne źródła finansowania: wpłaty od pracodawców oraz dotację budżetową. Idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zasady, że z budżetu państwa opłacana jest rehabilitacja społeczna osób niepełnosprawnych prowadzona przez samorządy i organizacje pozarządowe, a firmy nie dokonują wpłat na PFRON i zatrudniają niepełnosprawnych bez dofinansowania do ich pensji.

Czy wprowadzenie takiego rozwiązania jest realne?

Wydaje się, że obecnie nadal musimy wspierać finansowo zatrudnienie niepełnosprawnych. W tym roku fundusz nie powinien mieć jeszcze problemów z płynnością finansową, ale prowadzimy już konsultacje w sprawie wprowadzenia zmian w przepisach, aby problemy takie nie wystąpiły w przyszłości.