Ministerstwo Zdrowia chce zmusić producentów leków do obniżenia cen. W tym celu resort przygotował projekt tzw. ustawy refundacyjnej. – Firmy farmaceutyczne zawyżają ceny – mówi wprost Ewa Kopacz, minister zdrowia, w rozmowie z DGP. I podaje konkretny przykład: kiedy iwabradyna była lekiem refundowanym, kosztowała 200 zł. Kiedy ją z listy usunięto, firma obniżyła cenę o dwie trzecie i nadal opłaca się jej lek sprzedawać.
ROZMOWA
DOMINIKA SIKORA
KLARA KLINGER:
Szuka pani oszczędności kosztem pacjentów?
EWA KOPACZ*:
Bzdura.
To skąd ciągłe afery: z ograniczeniem dializ, brakiem rehabilitacji dla dzieci i wreszcie ostatnia z chemioterapią niestandardową?
Afera była tylko w związku z chemią niestandardową, ale nikt nie zauważył, że tak naprawdę ułatwiliśmy pacjentom dostęp do tych terapii.
To dlaczego przepraszaliście pacjentów? I dlaczego wycofaliście się z decyzji, że chemioterapię niestandardową będzie się przeprowadzać jedynie w tych szpitalach, w których pracuje konsultant wojewódzki?
Bo sprawy poszły za daleko. Gdybyśmy tego nie zrobili, wówczas wszyscy chorzy na raka powiedzieliby, że minister zdrowia i prezes NFZ coś im zabrali. A tłumaczenie, że jest inaczej, było zbyt trudne. Lepiej było się wycofać. Polacy bowiem zrozumieli tylko to, że ministerstwo chce im ograniczyć leczenie raka. Nikt się nie zastanawiał, o jakie leczenie i o jaką zmianę chodzi. W Polsce na nowotwory choruje ponad 200 tys. osób. Chemia niestandardowa dotyczy ok. 3 tys. chorych, cała reszta jest leczona chemią standardową.
A nie powinni byli? Przecież drastycznie zmniejszono liczbę placówek, w których można było ich leczyć.
My nie chcieliśmy im zabrać chemii, tylko zwiększyć kontrolę nad tą formą terapii. Chemia niestandardowa to jest mieszanie leków, specjalne dawkowanie – eksperyment, nad którym powinien panować konsultant wojewódzki. Tak naprawdę chemia niestandardowa będzie jeszcze bardziej dostępna. Do tej pory trzeba było mieć zgodę NFZ na takie leczenie. Tymczasem teraz,jeżeli tylko jakaś procedura, w tym także terapia niestandardowa, wpadnie do koszyka świadczeń gwarantowanych, będzie wszystkim udzielana bezwarunkowo. Oczywiście nie wszystkie chemioterapie niestandardowe się tam znajdą, ale mogą być sukcesywnie dodawane. Będziemy dawać leki do zaopiniowania ekspertom z Agencji Oceny Technologii Medycznych. Przy pozytywnej ocenie te leki będą dodawane do koszyka. Ale nawet negatywna opinia nie zamknie drogi chorym, bo jeżeli NFZ się zgodzi, można im dany program leczenia indywidualnie przydzielić.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Glos z Belgii z IP: 87.66.203.* (2010-02-02 10:38)
Pani Minister, Belg moze sie leczyc, "gdzie mu sie zamarzy". Moze nawet leczyc katar na Hawajach i placic tam b. wysokie rachunki, ale ubezpieczalnia zwroci mu tylko np. 80% kosztow wizyty u internisty w Belgii czyli 20 euro i jakas czesc kosztow za lek, jesli ten podlega refundacji w Belgii.
System rozliczeniowy za uslugi medyczne trzeba ucywilizowac i podniesc dwukrotnie skladke zdrowotna. Pozdrawiam.
2: Jak zwykle bajki, duzo slow, malo tresci... z IP: 188.147.161.* (2010-02-02 12:33)
Paplanina nic wiecej.
Sluchajac niegdys debat z p. posel Kopacz uwazalem ja za osoba rozsadna.
Do dzis sie to nie zmienilo, ale po tych dwoch latach chaotycznych rzadow w trudnym rzeczywiscie resorcie stwierdzam, ze pewne osoby sprawne sa jedynie werbalnie.
Polityka zdrowotna powinien zajac sie sprawny organizator, dosyc juz tego slowolejstwa i doraznego gaszenia pozarow.
Niedotrzymanych obietnic p. Kopacz nie policzy juz nikt...
3: jodyna2000 z IP: 88.156.168.* (2010-02-02 12:50)
Ja się pytam dlaczego leki na receptę nie mają jednakowej ceny w każdej aptece.To zawyża koszty refundacji i powoduje tzw.turystykę lekową.Od dawna się o tym mówi i nic jak grochem o ścianę.
4: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-02-02 20:38)
Tanie leki są możliwe,jeśli lobby aptekarskie pozbawi sie wpływów na kształtowanie cen.
Słuchałem niedawno wywiadu z francuską właścicielką sklepu wielobranżowego.Po 20 latach swojej pracy nie była w stanie kupić sobie porządnego samochodu.Czy znacie aptekarza,który dorabia się dzisięcioleciami?
Od razu mówię,że ci których apteki poupadały,zbyt pochopnie i bez koniecznej wyobraźni nabrali kredytów,których nie byli w stanie spłacić.I wcale nie na leki.Od razu zachciało im się "szpanować".Drobna liczba wyjątków,nie może przykrywać istoty sprawy.
Powtarzam,leki mogą być radykalnie tańsze,jeśli aparat państwowy prawidłowo zadziała.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.