– Chcielibyśmy, aby świadczenia rodzinne trafiały do zdecydowanie większej liczby dzieci. Dlatego pracujemy nad tym, aby podnieść kryterium dochodowe uprawniające do świadczeń – mówi DGP Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Pomoc dla wszystkich

Obecnie świadczenia trafiają do tych rodzin, których dochód na członka rodziny nie przekracza 504 zł miesięcznie (lub 583 zł, gdy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne). Takie kryterium obowiązuje od 5 lat. Co więcej, w tym roku rząd podjął decyzję o jego zamrożeniu na kolejne 3 lata – aż do 2012 roku. W efekcie ze świadczeń korzysta coraz mniej dzieci. Na początku było ich 5,5 mln. Obecnie otrzymuje je niespełna 3 mln.

– Chcielibyśmy powiązać system świadczeń z obecnie obowiązującą ulgą rodzinną – deklaruje Fedak.

Świadczenia mogłyby więc trafić do rodzin, które osiągają dochód netto w wysokości 1112 zł miesięcznie na osobę (tyle wynosi za 2009 rok ulga rodzinna). Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, resort pracy rozważa też całkowite zniesienie kryterium. Będzie to zależeć od możliwości budżetu. Gdyby je zniesiono, świadczenia trafiłyby do wszystkich dzieci w wieku do 18 lat. A tych jest 7,35 mln. Z naszych szacunków wynika, że jeśli zasiłek wynosiłby około 60 zł (tyle wynosi teraz średnio to świadczenie), to rocznie budżet musiałby zapłacić dodatkowo 2,5 – 3 mld zł.

Natalia Siekierka, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu, uważa, że kryterium powinno obowiązywać, choć zdecydowanie wyższe. – Może wynosić tyle, ile ulga rodzinna, najważniejsze, aby pieniądze trafiały do rodzin rzeczywiście potrzebujących pomocy – mówi Siekierka. Wskazuje, że rząd powinien połączyć te działania z likwidacją becikowego.

Z kolei Elwira Kochanowska-Pięciak, wicedyrektor MOPS w Rzeszowie, wskazuje, że propozycja zniesienia kryterium jest bardzo dobra, jednak jej realizacja, ze względu na możliwości finansowe budżetu, może być bardzo trudna.

– Zwłaszcza że obecnie niektóre samorządy mają opóźnienia w wypłacie świadczeń – mówi.

Więcej dla wielodzietnych

Resort pracy chce też zdecydowanie bardziej docenić te rodziny, które wychowują więcej niż dwoje dzieci. Obecnie otrzymują one oprócz zasiłku rodzinnego comiesięczny dodatek w wysokości 80 zł na trzecie i kolejne dziecko. W planach resortu jest, aby wyższe zasiłki trafiały do tych rodzin, które posiadają większą liczbę potomstwa. Zasiłek dla dwojga dzieci byłby w jednej wysokości, a na trzecie i kolejne dzieci wyższy.

– Pracujemy nad szczegółami. Wszystko zależy od możliwości budżetu – mówi Jolanta Fedak.

Elwira Kochanowska-Pięciak uważa, że jeżeli rząd chce wspierać w szczególności rodziny wielodzietne, powinien podwyższyć wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego, który jest im wypłacany. Natomiast Małgorzata Harasimowicz z Urzędu Miasta w Toruniu wskazuje, że powinna pozostać obecnie obowiązująca gradacja wiekowa dotycząca wysokości zasiłków.

– Koszty utrzymania rosną z wiekiem dziecka – wskazuje Małgorzata Harasimowicz.