ŁUKASZ GUZA

Na podstawie ustawy antykryzysowej firmy mogą wydłużać okresy rozliczeniowe czasu pracy do 12 miesięcy. Czy będą z tego korzystać?

KRZYSZTOF RĄCZKA

Nie sądzę. Ustawa nie jest najlepszym instrumentem do walki z kryzysem, bo kodeks pracy umożliwiał już wcześniej wprowadzanie np. czteromiesięcznych, a w niektórych branżach nawet 12-miesiecznych okresów rozliczeniowych. Nie jest więc to nowość. Wydłużenie okresów rozliczeniowych na podstawie kodeksu wymaga jednak zmiany układu zbiorowego. A dzięki ustawie dłuższe okresy mogą wprowadzić też firmy, których układ nie obowiązuje, ale muszą w tej sprawie porozumieć się z pracownikami. To gwarantuje, że pracodawcy nie będą nadużywać nowych uprawnień, ale jednocześnie zniechęci firmy. W praktyce zasady wydłużania okresów rozliczeniowych na podstawie przepisów antykryzysowych nie będą bowiem różnić się od tych przewidzianych w k.p. Poza tym ustawa jest fatalnie napisana i zawiera wiele niejednoznacznych przepisów.

Pracodawca, który wydłuży okres rozliczeniowy, musi uważać na pułapki. Jeśli w pierwszej części okresu rozliczeniowego wydłuży czas pracy podwładnych, a następnie będzie musiał ich zwolnić, zapłaci wysoki dodatek za nadgodziny.

Tak, choć zazwyczaj obowiązywał go będzie okres wypowiedzenia, w trakcie którego może udzielić pracownikom czasu wolnego. Mimo to mogą zdarzyć się przypadki, gdy firma będzie musiała nagle zapłacić pracownikowi wysoki dodatek za nadgodziny. Pracownik może przecież sam zdecydować o rozwiązaniu stosunku pracy.

Pułapką może być też sytuacja, gdy pracodawca najpierw obniży wymiar czasu pracy, a potem okaże się, że nie ma potrzeby wydłużać go w drugiej części okresu rozliczeniowego.

To jest ryzyko związane ze stosowaniem tej ustawy. Odpowiedzialność w tym przypadku spada na pracodawcę, który przecież decyduje się na zmiany w organizacji pracy.

Na co jeszcze powinni uważać pracodawcy, wydłużający okres rozliczeniowy do 12 miesięcy?

Powinni dobrze zagospodarowywać ten czas. Odradzałbym kumulowanie zwiększonego wymiaru czasu pracy albo na samym początku okresu lub pod sam jego koniec, bo wtedy ponoszą większe ryzyko związane z koniecznością zapłaty wyższego wynagrodzenia. Poza tym nie muszą wprowadzać od razu okresu 12-miesięcznego. Może być to np. sześć lub osiem miesięcy. I zastanowiłbym się, czy korzystniejsze nie jest wydłużenie okresów rozliczeniowych na podstawie k.p.

Pracodawcy mogą udzielać pracownikom urlopów w okresie pracy w mniejszym wymiarze lub bezpośrednio po nich. Zaoszczędzą w ten sposób na wynagrodzeniach urlopowych.

Tak, ale przecież pracodawca działa w oparciu o plan urlopów.