KATARZYNA BARTMAN

Ile kosztuje pracodawcę dręczenie pracownika przez jego kolegów lub przełożonych?

WACŁAW KISIEL-DOROHINICKI*

Firma, która toleruje mobbing, naraża się na trwałą utratę dobrego imienia. Zaczyna funkcjonować w tzw. drugim obiegu, pracownicy ostrzegają się wzajemnie, aby nie podejmować w takim przedsiębiorstwie zatrudnienia. Inne następstwa to obniżenie efektywności i wydajności świadczonej pracy. Osoby poddane mobbingowi i ich otoczenie z obawy przed dręczeniem i upokorzeniami nie podejmują ambitnych lub trudnych zadań. Pracownicy z obniżoną samooceną często nie wywiązują się z powierzanych zadań, nie są innowacyjni, biernie czekają aż przełożony wyda im polecenie. Wpływa to na pogorszenie relacji międzyludzkich, skutkuje poważnymi zakłóceniami komunikacyjnymi. Istotne informacje nie przypływają i w efekcie cierpi całe przedsiębiorstwo.

Czy mobbing jest zjawiskiem powszechnym?

Z przeprowadzonych przeze mnie badań wynika, że co czwarta dorosła osoba zetknęła się z mobbingiem podczas swojej pracy zawodowej. Inną kwestią jest natomiast świadomość tego, czym jest mobbing. W Polsce wiedza o mobbingu jest wciąż znikoma.

Jaką wiedzę na temat mobbingu mają pracodawcy?

Bardzo różną. Mobbing ma wiele twarzy. Przykładowo zjawisko mobbingu może przypominać zamknięty krąg: menedżer, który poddawany jest silnej presji przez zarząd lub właściciela firmy, przenosi swoje negatywne emocje na współpracowników, ci z kolei odreagowują napięcie, konfliktując się między sobą.

Takie zachowania są wyniszczające dla firmy. Skutkują one m.in. dużą fluktuacją i absencjami w pracy z powodu zwolnień lekarskich.