zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Zwolnienia urzędników będą bardzo kosztowne"

skomentuj

Rozmawiamy z profesorem JÓZEFINĄ HRYNKIEWICZ, byłym dyrektorem Krajowej Szkoły Administracji Publicznej - Kierownicy urzędów będą zwalniać w pierwszej kolejności młodych lub niewygodnych urzędników. Zwalniani też będą absolwenci KSAP i urzędnicy mianowani. W efekcie w urzędach pozostaną pracownicy bez doświadczenia i słabo wykształceni.

Publikacja: 25 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 25 sierpnia 2009, 11:11

● Rząd planuje redukcję zatrudnienia urzędników co najmniej o 10 proc. Czy to oznacza, że w Polsce jest ich za dużo?

– Tego nikt nie wie. To wymaga przeprowadzenia głębokiej analizy i porównania liczby urzędników z zadaniami, jakie administracja ma do wykonania. Sprawdzenie stanu zatrudnienia i nałożonych na administrację obowiązków powinno być wstępem do planowania jakichkolwiek zmian zatrudnienia w administracji. Dlatego projektowane przez rząd rozwiązania oceniam jako nieprzemyślane.

● A czy takie radykalne cięcie zatrudnienia we wszystkich urzędach jest właściwym rozwiązaniem?

– Nie. I nie rozumiem, dlaczego ma to być 10 proc., a nie np. 11,5 proc. lub 8,9 proc. Podawanie takiej zaokrąglonej liczby pokazuje raczej, że jest to kolejny zabieg piarowski rządu. Silne państwo, szczególnie w trudnych okresach kryzysu, wymaga bardzo dobrej, tj. stabilnej, wysoko wykwalifikowanej administracji. Tymczasem samo ogłoszenie projektu zachęca najlepszych urzędników do poszukiwania innego (lepszego) zatrudnienia. Już na etapie pracy nad projektem z administracji zaczną oni odchodzić do sektora prywatnego. W pierwszej kolejności prawnicy i ekonomiści. Zanim więc rząd zacznie racjonalizować zatrudnienie w administracji, to zatrudnienie samo się zmniejszy, być może nawet więcej niż o planowane 10 proc.

● Mamy przecież kryzys, gdzie urzędnicy mają szukać pracy?

– Dobrze wykształceni z doświadczeniem, szczególnie w zakresie prawa, finansów, współpracy międzynarodowej, informatyki, nawet w kryzysie znajdą pracę poza administracją państwową. W urzędach pozostaną pracownicy bez doświadczenia, słabo wykształceni. Zostaną też ci szczególnie chronieni, którzy niejednokrotnie trafili tam w niejasnych okolicznościach.

● Kierownicy już teraz deklarują, że będą wnioskować do premiera o wyłączenie całkowite lub częściowe z obowiązku takich zwolnień. W jakich urzędach nie powinno być zwolnień?

– Każda dziedzina administracji jest jednakowo ważna dla funkcjonowania państwa. Każdy urząd przez niesprawne działania może zagrażać bezpieczeństwu państwa. Może to być resort pracy, zdrowia, obrony narodowej czy finansów. Dlaczego zwolnienia na mniejszą skalę miałyby być w Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim, a np. nie w mazowieckim lub dolnośląskim? Wprowadzenie takiego upoważnienia dla premiera oznacza, że będziemy mieć urzędy bardziej i mniej uprzywilejowane.

Komentarze: 30

  • 1: to elementarne z IP: 83.2.66.* (2009-08-25 04:49)

    Śmieszy mnie nastawienie niektórych ludzi, którzy krzyczą hurra, są zwolnienia w administracji. Przecież urzędnik nie chowa tych pieniędzy pod kamieniem. To jest konsument. On wyda te pieniądze (najprawdopodobniej w całości) na dobra konsumpcyjne. A więc pieniądze te trafią do kioskarza, spożywcy, odzieżowca. Oni z kolei kupują towar w innych firmach ... itd. Zwolnienie 30 000 ludzi to być może plajta iluś tam kolejnych, którzy pociągną następnych. Po co w kryzysie ogłasza się często roboty publiczne finansowane przez państwo? Czemu to wojna i olbrzymie marnotrawstwo dóbr, które za sobą pociągła przyczyniło się do wyjścia USA z kryzysu. To są prawdy elementarne. Nie wiem jacy ekonomiści z Warszawy nie mogą tego pojąć.

  • 2: mateusz z IP: 78.30.98.* (2009-08-25 07:00)

    Śmieszy mnie nastawienie niektórych ludzi, którzy martwią się zwolnieniami w administracji. Przecież urzędnik dostaje swoją pensję z podatków płaconych przez innych konsumentów. Jest to po prostu redystrybucja pieniądza poprzez budżet państwa. Jeśli te pieniądze nie zostaną wydane na pensje urzędnicze, zostaną w kieszeni innych konsumentów, którzy będą je mogli wydać na swoje potrzeby - budżet nie schowa tych pieniędzy pod kamieniem.Nie wiem, kto mógł napisać powyższy komentarz, ale na pewno był to zwolennik keynesizmu.

  • 3: mateusz to naiwne z IP: 80.240.172.* (2009-08-25 08:08)

    Jeśli te pieniądze nie zostaną wydane na pensje urzędnicze, zostaną w kieszeni innych konsumentów - czyżby??? Jakoś nie słyszałem by Państwo zmniejszało podatki o 10%. Ba choćby o 1% twierdząc że to dzięki cięciom zbędnych wydatków.

  • 4: s z IP: 88.199.111.* (2009-08-25 08:45)

    i widzicie POKEMONY miay być "zwolnienia" w administracji czyli będzię więcej urzędasów!

  • 5: f z IP: 81.15.171.* (2009-08-25 08:50)

    Do Mateusz
    Ile ty masz lat, że jeszcze w to wierzysz. Myślisz, że rząd odda ci te pieniądze? :))) Druga sprawa, gdyby patrzeć tylko na rentowność, to należałoby wywalić nie tylko urzędników. Cała działalność oświatowa i kulturalna jest też nierentowna. Mógłbym zapytać dlaczego mam płacić podatki na twoje kształcenie, albo kształcenie twoich dzieci? Dlaczego mam płacić na wojsko, które przejada ogromne pieniądze, a nie powoduje u mnie poczucia bezpieczeństwa. itd. itp...

  • 6: kk z IP: 195.216.107.* (2009-08-25 08:58)

    A skąd założenie pani profesor, że sami zdolni wykształceni zostaną zwolnienie a zostaną nieudaczniki. Myślę, że takie stwierdzenie nie przystoi Pani. Po takich wypowiedziach co niektórzy pomyślą , że w urzędach same głąby (przepraszam za kolokwializm).

  • 7: abc z IP: 145.237.92.* (2009-08-25 09:13)

    a urzędnicy nie płacą podatków, że tak gadacie, że ich pensje z waszych podatków pochodzą, też płacą PIT, VAT przy zakupie towarów i usług, sami też składają się na swoja pensję, obłóda

  • 8: ed z IP: 89.78.91.* (2009-08-25 09:22)

    do abc, urzędnik ma stałą pensję (niemałą) i nie odpowiada za swoje decyzje najbardziej nawet błędne, najwyżej przegra się sprawę przed NSA i po kłopocie! Dodatkowo ciężko ich zwolnić, bo trzeba dać duże odprawy, i tak sobie siedzą i piją kawki za nasze - podatników pieniądze (tak,tak,panie abc) nie za inne jak tylko za podatników!!!

  • 9: abc z IP: 145.237.94.* (2009-08-25 09:47)

    do ed

    a urzędnik to nie podatnik?

    proszę o podanie przykładu z jakiego podatku ze względu na wykonywany zawód jest zwolniony?

  • 10: DEF z IP: 145.237.115.* (2009-08-25 09:58)

    do ED, widzę że raczej nie masz pojęcia za jakie "wielkie" pieniądze pracują urzędnicy, co do jakości decyzji to są one adekwatne do jakości prawa, a z doświadczenia wiem że ci którzy twierdzą że urzędnik pije kawkę za jego podatki to najczęściej "jedzie" na stracie, kupuje limuzyny itp. na koszt tych podatków, i ma zwroty VAT co miesiąc, chociż doceniam że pracuje i daje pracę innym

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter