Rozmawiamy z JOLANTĄ FEDAK, ministrem pracy i polityki społecznej - Jutro (22 sierpnia) wchodzi w życie ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców. Państwowa Inspekcja Pracy będzie sprawdzać, czy pracodawcy nie zatrudniają pracowników na czas określony przez ponad dwa lata. Pracownicy sami będą musieli domagać się przed sądem ustalenia, jaka umowa łączy ich z pracodawcą. Rząd nie wyklucza nowelizacji przepisów, które okażą się niepraktyczne.
Publikacja: 21 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 21 sierpnia 2009, 09:46
● Ustawa antykryzysowa, która wchodzi w życie już w sobotę, przewiduje, że umowy na czas określony zawierane przez firmy mogą trwać maksymalnie 24 miesiące. Od kiedy należy liczyć ten termin: od momentu zawarcia umowy czy wejścia w życie ustawy?
– Minęły już, i słusznie, czasy, że minister najpierw pracuje nad ustawą, a potem tłumaczy prawnikom i obywatelom artykuł po artykule, jak należy stosować ustawę. Jest to zadanie dla prawnika, a nie dla ministra. Jeżeli w trakcie stosowania ustawy powstaną kwestie sporne, to jedyną instytucją władną do ich rozstrzygania będzie sąd. Interpretacja ustawy dokonana przez ministra, nawet ministra pracy, nie jest aktem prawnym. Zanim odpowiem na pana bardzo szczegółowe pytanie, pragnę podkreślić, że ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców pomoże utrzymać miejsca pracy w firmach, które z powodu kryzysu utraciły część zamówień i znalazły się w przejściowych kłopotach finansowych. Dzięki niej, firmy będą mogły przetrwać najgorszy okres i nie być zmuszone do zwolnienia części pracowników.
Ustawa wejdzie w życie 22 sierpnia tego roku. Ograniczeniu do 24 miesięcy podlegają umowy o pracę na czas określony, zawarte począwszy od tego dnia lub trwające 22 sierpnia (w tym przypadku okres 24 miesięcy będzie się liczył od 22 sierpnia).
● Po 24 miesiącach umowy terminowe nie będą przekształcać się w umowy na czas nieokreślony. Czy po tym czasie będą więc rozwiązywać się z mocy prawa?
– Ustawa nie przewiduje, żeby umowy na czas określony zawarte na okres dłuższy niż 24 miesiące rozwiązywały się z mocy prawa. Jeżeli natomiast pracownik skieruje sprawę na drogę postępowania sądowego – to niezawisły sąd orzeknie, jakie są skutki zawarcia umowy na okres przekraczający 24 miesiące.
● Pracodawcy mogą nie przestrzegać terminu 24 miesięcy i nadal zatrudniać pracowników na umowy terminowe. Jaka sankcja im za to grozi?
– Zawieranie umów o pracę na czas określony na okres dłuższy niż 24 miesiące począwszy od 22 sierpnia tego roku. będzie naruszało przepisy prawa pracy. Takie działania przedsiębiorców będą podlegały ocenie Państwowej Inspekcji Pracy. W świetle przepisów ustawy o PIP możliwe jest w takim przypadku skierowanie wystąpienia dotyczącego usunięcia naruszeń prawa, a także o wyciągnięcie konsekwencji wobec osób winnych.
● Do umów terminowych, które trwają w dniu wejścia w życie ustawy, nie będzie stosować się art. 251 kodeksu pracy, czyli zasady, że trzecia umowa terminowa przekształca się w umowę stałą. Czy dotyczy to tylko przedsiębiorców?
– Tak. Artykuł 251 kodeksu pracy wciąż stosowany będzie do tych pracodawców, którzy nie są przedsiębiorcami.
● Czy do umów na czas określony zawartych po wejściu w życie ustawy antykryzysowej nadal trzeba będzie stosować art. 251 kodeksu pracy?
– Do umów o pracę zawartych począwszy od dnia wejścia w życie ustawy między pracownikami a przedsiębiorcami stosować się będzie art. 13 ustawy, a nie art. 251 kodeksu pracy. Obowiązywać będzie je więc 24-miesieczny limit zatrudnienia na podstawie umów na czas określony, a nie zasada, że trzecia taka umowa przekształca się w umowę stałą.
● Czy dwuletni limit zatrudnienia czasowego (art. 13 ustawy) oraz zasada, że trzecia umowa terminowa przekształca się w stałą (art. 251 kodeksu pracy), będzie dotyczyć też umów na czas określony, które trwają w dniu wejścia w życie ustawy, a termin ich rozwiązania upływa po 31 grudnia 2011 r.?
– Z przepisów przejściowych tej ustawy wynika, że do umów o pracę trwających w dniu wejścia w życie ustawy między pracownikami a przedsiębiorcami stosować się będzie art. 13 ustawy. Jeżeli jednak termin rozwiązania umowy o pracę na czas określony, zawartej przed dniem wejścia w życie tej ustawy, przypada po 31 grudnia 2011 r., umowa rozwiązuje się z upływem czasu, na który została zawarta. Umowa o pracę na czas określony trwająca 1 stycznia 2012 r. będzie traktowana jako pierwsza w rozumieniu art. 251 kodeksu pracy.
● Ustawa przewiduje też zmiany, które mają ułatwić pracodawcom dostosowanie czasu pracy do potrzeb produkcji. W jaki sposób będą mogli uelastycznić czas pracy w firmie?
– Przepisy ustawy przewidują dwojakiego rodzaju uprawnienia dla przedsiębiorców: możliwość przedłużania okresu rozliczeniowego czasu pracy – nie więcej jednak niż do 12 miesięcy – oraz możliwość wprowadzania indywidualnych rozkładów czasu pracy przewidujących różne godziny rozpoczynania i kończenia pracy.
Obydwa te rozwiązania mogą być przez przedsiębiorcę wprowadzane albo na mocy układu zbiorowego pracy albo po porozumieniu z zakładową organizacją związkową albo, jeżeli taka u przedsiębiorcy nie działa – po porozumieniu z przedstawicielami pracowników.
Zarówno przedłużenie okresu rozliczeniowego, jak i indywidualny rozkład czasu pracy, mogą być stosowane w ramach systemu czasu pracy, którym jest objęty pracownik. To, jakim systemem czasu pracy jest objęty pracownik, powinno natomiast wynikać z przepisów wewnątrzzakładowych – układu zbiorowego pracy, regulaminu pracy albo obwieszczenia.
● Czy każdy przedsiębiorca będzie mógł wprowadzić indywidualny rozkład czasu pracy, który przewiduje, że w niektórych okresach pracownik pracuje np. dziesięć godz. dziennie, a w niektórych tylko sześć godzin?
– Jeżeli pracownik jest objęty podstawowym systemem czasu pracy, to przedsiębiorca może mu zaplanować w harmonogramie czasu pracy pracę tylko przez kolejnych osiem godzin.
Przedłużanie czasu pracy powyżej ośmiu kolejnych godzin i jego obniżanie poniżej ośmiu godzin w harmonogramach czasu pracy może mieć miejsce tylko w przypadku pracowników objętych systemem równoważnego czasu pracy. Natomiast samo przedłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy do 12 miesięcy może mieć miejsce w każdym systemie czasu pracy.
Z kolei stosowanie indywidualnych rozkładów czasu pracy przewidujących różne godziny rozpoczynania i kończenia pracy może spowodować, że w danej dobie pracownik zatrudniony w systemie podstawowego czasu pracy będzie pracował dłużej niż 8 godzin – np. we wtorek w godz. 10–18, a w środę w godz. 8–16. W rozumieniu przepisów kodeksu pracy doba, która rozpoczęła się we wtorek o godz. 10, kończy się z upływem kolejnych 24 godzin, a zatem w środę o 10. Czyli w tej dobie pracownik będzie pracował w sumie 10 godzin.
● Czy pracownikom rodzicom opiekującym się dzieckiem do 14 roku życia będzie przysługiwało odwołanie do sądu pracy na odmowę ustalenia indywidualnego rozkładu czasu pracy?
– Każdy pracownik, który czuje się pokrzywdzony przez pracodawcę, może wnieść sprawę do sądu pracy. Jest natomiast sprawą niezawisłego sądu, jaki zapadnie wyrok.
● Część ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu dotycząca dopłat do pensji wejdzie w życie dopiero po uzyskaniu zgody Komisji Europejskiej. Kiedy możemy się jej spodziewać?
– Wczoraj otrzymaliśmy nieoficjalną informację o zgodzie Komisji Europejskiej na wypłatę takiej pomocy. Czekamy teraz na jej potwierdzenie i publikację w Dzienniku Urzędowym UE.
● W praktyce przepisy ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego mogą być niekorzystne dla pracowników. Czy rząd planuje ich nowelizację?
– Intencją rządu nie było pozbawienie ochrony pracowników. Będziemy na bieżąco monitorować stosowanie nowej ustawy w praktyce i zmieniać ją, jeśli będzie taka potrzeba. W tym celu powołamy komitet monitorujący, w którego skład wejdą przedstawiciele związków zawodowych i pracodawców oraz rządu. Przypominam, że nowa ustawa wprowadza rozwiązania o charakterze epizodycznym, które mają obowiązywać przez nieco ponad dwa lata. Jeśli się sprawdzą, mogą być wprowadzone na stałe do naszego systemu prawnego, nawet jeszcze przed końcem ich obowiązywania.
● JOLANTA FEDAK
minister pracy i polityki społecznej od listopada 2007 r., wcześniej pełniła m.in. funkcję wicemarszałka województwa lubuskiego
źródło:
GP
1: zdegustowan/a z IP: 79.189.198.* (2009-08-21 07:14)
ta Pani już dawno powinna zostać odwołana, pomysłowość i kreatywność przy wymyślaniu bubli jest chyba jej specjalnością, czy w Polsce nie mamy już prawdziwych "sensownych" polityków?
2: przedsiębiorca z IP: 213.192.66.* (2009-08-21 08:58)
należałoby wcześniej sprawdzić p.Minister jak pracuje i kogo zatrudnia PIP.
3: prawnik z IP: 81.210.89.* (2009-08-21 09:15)
Zgadzam się z przedmówcą (zdegustowan/a), kolejny gniot.
Dlaczego po prostu przepisy nie mogą być rozumiane wprost, dlaczego każdy przepis stwarza tak dużo wątpliwości i musi być tłumaczony/ interpretowany przez prawników? Dyskutowaliśmy na temat tej ustawy (a szczególnie praepisy dot. um. na czas określony) z kilkoma prawnikami i każdy z nich przedstawił zupełnie inne interpretacje. Współczuję kadrowcą, coś takiego zgryźć to nie lada wyczyn. Tak durna ustawa na pewno nie spowoduje ułatwień, a wręcz przeciwnie i dodatkowo obciąży kosztami (bo przeceż trzeba skorzystać z rady prawnika, a to przecież kosztuje). Czy to jest normalne?
Brak mi słów.
Jak to jest, że normą stało się produkowanie legislacyjnych gniotów i jeszcze brak jest instrukcji jak jej używać.
4: prawnik 2 z IP: 195.38.12.* (2009-08-21 09:27)
ta ustawa GWAŁCI PRAWA JUŻ ZATRUDNIONYCH I ŁAMIE KONSTYTUCJĘ. Zgodnie z art. 35 ustawy pracownik, który zawarł przed dniem wejścia ustawy w życie dwie umowy o pracę na czas określony i zamierza pod rządami nowej ustawy zawrzeć kolejną umowę o pracę nie będzie mógł korzystać z dobrodziejstwa jakie stwarzał art. 251 Kodeksu pracy.
Rozpoczynając określony proces obywatel powinien mieć możliwość zakończenia ww. procesu pod reżimem norm obowiązujących w momencie rozpoczęcia tego procesu. Norma art. 35 ustawy byłaby zgodna z prawem o tyle, o ile dotyczyłaby tylko osób rozpoczynających pracę (w trybie umowy na czas określony), ale umowy zawartej pod rządami nowej ustawy czyli po 22. sierpnia 2009r. Wobec powyższego mówiąc kolokwialnie czy można zmieniać zasady w trakcie gry?
5: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-08-21 10:07)
Do prawnika 2: Nasze Państwo od 20 lat bez przerwy "zmienia zasady w trakcie gry", nie liczy się z Obywatelami, którzy są przecież "pracodawcami" Sejmu, Senatu, rządu, Prezydenta oraz III władzy. Nasze społeczeństwo jest niezwykle cierpliwe i spolegliwe, ale wszystko ma swoje granice. Nawet nie chcę myśleć, co będzie, gdy ta cierpliwość się wyczerpie, a nastąpi to napewno, gdy rząd zechce wydłużyć czas pracy do 67 lat "pokoleniu 50+". Pozdrawiam.
6: dorota z IP: 66.96.16.* (2009-08-21 10:44)
Mam pytanie czemu prawnicy z PIP-u nie mogą pomagać pracownikom w sądach? Byłam kiedyś po poradę u prawnika PIP-u. Za poradę dziękuję, bo była dla mnie ważna. Ale przy okazji dowiedziałam się, że nie prawnik nie może iść ze mną do sądu. Sama na prawie się nie znam i nie bardzo sobie potrafię poradzić, a jednocześnie na adwokata mnie nie stać. Nie dostanę go też z urzędu bo mam dochody, choć zbyt małe.
7: Prawo rodem ze STANU WOJENNEGO z IP: 84.234.1.* (2009-08-21 12:34)
Donald a nie lepiej pozwolić na skoszarowanie pracowników w zakładzie nazywanym np. 10 brygada węglową itp. Będą dyspozycyjni 24/dobę ,będziesz pozwalał im nic nie płacić zamiast najniższej krajowej i jak będzie potrzeba wyślesz na Nich ZOMO.Ich pensje przeznaczysz na płace EURO-BUZKA albo jakiegoś PREZESA.
Popatrz Donald :Władze ustawodawcze Polskie ZALEGALIZOWAŁY prawnie NIEWOLNICTWO co zostało ogłoszone w ustawie KODEKS PRACY w artykule : ---Art. 151. (ze znaczkiem5) ---§ 1. Pracodawca może zobowiązać pracownika do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy wynikającej z umowy o pracę w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę (dyżur). ...(np w domu) § 2. Czasu dyżuru nie wlicza się do czasu pracy, jeżeli podczas dyżuru pracownik nie wykonywał pracy. § 3. Za czas dyżuru, z pełnionego w domu nie przysługuje czas wolny - --BRAWOO!!! BRAWO SEJM -BRAWO Rząd --- Przecież to Legalne NIEWOLNICTWO!!!--- a gdzie swoboda gospodarcza- czyżby pracownik nie mógł dodatkowo prowadzić działalności gospodarczej po godzinach pracy bo Jan musi pozostawać do usług JAŚNIE PSIE PANA przez całą dobę który płaci za cały dobowy dyżur 5zł.
Niestety ten sprytny Niewolniczy przepis praktykuje się Już masowo bo pseudo-pracodawcom państwowym pozwala on oszczędzać na ilości etatów osób zatrudnianych!!
W mojej firmie oszczędza się na pracownikach nakazując dyż domowe ale Prezesów już mamy 4 a dyrektorów 14 . -Oni za to wożą dupska służbowymi pojazdami.
Mało tego Oni zmuszają ludzi aby dojeżdżali na awarie własnymi prywatnymi pojazdami skutkiem czego wielu korzysta już ze świadczeń w ZUS-ie.
Czy Ktoś ma wątpliwości że jest to początek systemu Niewolniczego w dodatku zaakceptowanego i zalegalizowanego przez SEJM RP.
8: kadrowa z IP: 87.105.131.* (2009-08-21 13:12)
co do tego 24-godzinnego dyżuru to nie tak do końca, w kodeksie jest tez zapis że zobowiązanie do pełnienia przez pracownika takiego dyżuru nie może naruszac jego prawa do dobowego 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku oraz tygodniowego 35-godzinnego odpoczynku; ale nie przeczę, że pewne zapisy są mówiąc delikatnie anachroniczne i nie pasujące do aktualnej rzeczywistości zarówno z punktu widzenia pracownika jak i pracodawcy. Za to te nowo powstające niejednokrotnie zadaja nam kadrowcą nie lada zagwózdke jak postapić i tym samym jak już zostało to tutaj zauważone "zmusza" pracodawcę do korzystania z usług prawników
9: ewa z IP: 89.78.91.* (2009-08-21 14:07)
Ze mną podpisano umowę na czas określony - na 9 lat!!!
10: 9 z IP: 89.78.91.* (2009-08-21 14:10)
Co ty numerze 7 bredzisz? Ciężko zrozumieć w tym bełkocie o co ci chodzi!
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.