zaloguj się do e-DGP

"Świńska grypa nie opóźni roku szkolnego"

skomentuj

Rozmawiamy z ADAMEM FRONCZAKIEM, wiceministrem zdrowia - Za dwa tygodnie rozpoczyna się rok szkolny, ale niektóre państwa rozważają jego przesunięcie o kilka tygodni. Mogą tak postąpić w przypadku zwiększania się zachorowań na świńską grypę. W Polsce taki scenariusz nie jest brany pod uwagę, choć Ministerstwo Zdrowia nie wyklucza, że w okresie jesienno-zimowym może nastąpić wzrost zachorowań na nową odmianę grypy.

● Czyli kiedy?

– Najpierw szczepionka musi być w ogóle wyprodukowana. Musimy wiedzieć, że będzie ona w pełni skuteczna. Wszystkie te czynniki będą wpływać na naszą decyzję o jej zakupie. Nie ma zagrożenia, że Polska w ogóle nie będzie w stanie jej zakupić.

● Czy są zarezerwowane pieniądze na ten cel w budżecie państwa?

– Budżet dysponuje tzw. rezerwą ogólną i w sytuacjach kryzysowych właśnie z nich jest dokonywany zakup szczepionki.

● Ile Ministerstwo Zdrowia zamierza przeznaczyć na zakup szczepionki?

– W obecnej sytuacji trudno jest mi mówić o dokładnych kwotach.

● To, ile zamierzacie jej kupić i jaka może być cena szczepionki?

– Wszystko zależy od tego, jak wirus grypy będzie rozprzestrzeniał się w Polsce, ile będzie nowych przypadków zachorowań. Jeżeli chodzi o cenę szczepionki, to wciąż nie ma pewności, ile będzie kosztować. Szacunki są bardzo rozbieżne. Jedne źródła mówią o tym, że może być nawet tańsza od szczepionki przeciw zwykłej, sezonowej grypie. Inne, że jej cena będzie wynosić około kilkudziesięciu euro.

● Jakim grupom, w pierwszej kolejności, państwo musi zabezpieczyć szczepienia ochronne?

– Przede wszystkim pracownikom służby zdrowia, którzy pracują na terenie objętym epidemią, ale także żołnierzom, strażakom czy policjantom, którzy pomagają przy jej zwalczaniu. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca również wykonywanie szczepień u dzieci, osób przewlekle chorych i kobiet w ciąży. W tym ostatnim przypadku nie wszyscy lekarze zgadzają się z tym zaleceniem.

● Za wszystkie szczepienia zapłaci budżet państwa?

– Państwo zapewnia szczepionki tylko dla osób z grup największego ryzyka. Z medycznego punkty widzenia nie ma potrzeby szczepienia wszystkich obywateli naszego kraju.

● Czyli nawet w przypadku ogłoszenia epidemii większość z nas będzie musiała zapłacić za szczepionkę?

– Tak. Będzie ona dostępna również w aptekach.

● A jeżeli jej zabraknie, bo nie zostanie zakupiona wystarczająca liczba dawek szczepionki?

– Nie widzę takiego zagrożenia. Staramy się tak negocjować z firmami farmaceutycznymi, żeby do Polski trafiła odpowiednia liczba szczepionek.

● ADAM FRONCZAK

od 2008 roku pełni funkcję wiceministra zdrowia. Wcześniej były m.in. dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu

Komentarze: 2

  • 1: ja z IP: 83.23.26.* (2009-08-17 12:27)

    powinno być w Polsce do października przedłużone wakacje...

  • 2: też ja z IP: 82.160.204.* (2009-08-17 23:14)

    i potem rok szkolny przedłużony o miesiąc?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter