zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Zmienimy koszyk świadczeń w czerwcu 2010 r."

skomentuj

Rozmawiamy z EWĄ KOPACZ, ministrem zdrowia - Zamiast podwyżki składki zdrowotnej, resort zdrowia proponuje wprowadzenie ulgi podatkowej, która zachęci pacjentów do kupowania dodatkowych polis zdrowotnych. Projekt ustawy w tej sprawie jest już gotowy. Dzięki dodatkowym ubezpieczeniom do systemu lecznictwa ma wpłynąć do 6 mld zł rocznie.

● Co oznacza dla pacjentów podpisanie przez prezydenta ustawy koszykowej?

– Mam nadzieję, że poprawę w dostępie do świadczeń zdrowotnych. Obecnie, mimo że dane świadczenie powinno być udzielone w ramach opłacanej składki zdrowotnej, pacjenci często płacą nieformalnie, pod stołem, aby np. przyśpieszyć termin operacji. Określenie koszyka pozwoli na ograniczenie takich sytuacji.

● Część ekspertów twierdzi, że koszyk, który będzie dawał prawo do wszystkich świadczeń zdrowotnych, utrzyma obecną fikcję.

– Zapewniam, że już w czerwcu przyszłego roku koszyk będzie zmieniony. Listy świadczeń, jakie należą się pacjentom w ramach opłacanej składki, będą wyglądać całkiem inaczej niż obecnie. I nie dlatego, że będą zmniejszać liczbę świadczeń, które się na nich znajdą, ale dlatego że pojawią się tam nowe procedury, które są wykonywane w innych krajach, a w Polsce jeszcze nie.

● Czyli do końca sierpnia przygotuje pani koszyki na podstawie wykazów NFZ, a dopiero za rok zostaną one faktycznie zweryfikowane?

– Nie mogę rozpocząć tego procesu od rewolucji. NFZ dysponuje określonymi środkami na sfinansowanie świadczeń zdrowotnych i tylko w tych ramach mogę się poruszać. Podkreślam jednak, że planowana zmiana w koszykach nie zmieni jego zawartości pod kątem świadczeń nieodpłatnych. Znajdą się w nim nowe metody leczenia, ale nie zmienią się obszary, w których pacjent dopłaca do świadczeń.

● Dlaczego?

– To bowiem wiązałoby się ze zmianą ustawy zdrowotnej. Tylko w ten sposób mogłabym rozszerzyć katalog współpłacenia dla pacjentów. A tego nie zamierzam robić.

● Na jakim etapie są prace nad 13 rozporządzeniami w sprawie koszyków?

– Pierwsze cztery już czekają na przyjęcie przez kierownictwo resortu. Po uzyskaniu akceptacji zostaną przekazane do konsultacji zewnętrznych.

● A co z resztą? Zostało bardzo niewiele czasu na ich podpisanie.

– Kolejne są przygotowywane. A terminu 31 sierpnia muszę dotrzymać.

● Czy możliwe jest wprowadzenie, wzorem innych krajów UE, maksymalnego czasu oczekiwania na zabiegi?

– Na razie takiej możliwości nie ma. Obecnie staramy się wpłynąć na szpitale, aby zaczęły w końcu przestrzegać przepisów dotyczących prowadzenia szpitalnych kolejek. Ich uporządkowanie jest pierwszym krokiem do skrócenia czasu oczekiwania na operacje, badania czy porady specjalistyczne.

Komentarze: 16

  • 1: hahahaha już niedługo Was wyleczy z IP: 84.234.1.* (2009-07-29 06:46)

    z leczenia się ! będziecie sie leczyć jak u dentysty ,usuwając zzęby ,hmmm -WAS. Brawo Rząd -szlachta rządzi -,Nie macie na leczenie?
    do idźcie do polityków Pasożytujących na bezpodstawnie niskim KRUSie dla rolników.
    Jak ktoś jest faktycznie biedny czy to w mieście czy na wsi to od tego jest POMOC SPOŁECZNA a nie z góry założona uznaniowość PSLu ,iż każdy rolnik jest biedny..

  • 2: Ależ Pani kochana PO co go zmieniać z IP: 84.234.1.* (2009-07-29 06:58)

    -zlikwidować od razu ,i spokój z tym zawracaniem głowy. Niech płacą i płaczą!

  • 3: Mike z IP: 195.20.110.* (2009-07-29 09:25)

    Jak ma już byc jakaś ulga niech to będzie kwota powiedzmy 5tyś zł rocznie którą można odpisać od podstawy opodatkowania na podstawie rachunków/faktur od lekarzy i dentystów. Po pierwsze, skoro ktoś nie chce czekać w nieskończonośc na wizytę u specjalisty i chodzi prywatnie to nie powinien za to drugi raz płacić. Po drugie skoro odpis będzie mozliwy na podstawie rachunku/faktury to lekarz/dentysta bedzie musiał od tego odprowadzić podatek.

  • 4: dyrektor z IP: 83.14.106.* (2009-07-29 09:39)

    A słyszała pani minister o limitowaniu świadczeń zdrowotnych? Szpitale nie wykonaja ani mniej ani wiecej zabiegów tylko tyle ile sfinansuje NFZ. Ta firma obecnie żąda podawania pacjentowi konkretnego terminu operacji np. biodra (kolejka od kilkunastu m-cy do kilku lat) a jednocześnie podpisuje kontrakt ze szpitalem na 6 m-cy. Jak mam podac termin operacji na przyszły rok skoro wiem jak szpital będzie finansowany jedynie do 31.12.2009. Mam korzystać z pomocy jasnowidza?

  • 5: Dyrektor z IP: 83.14.106.* (2009-07-29 09:47)

    Bełkot. Ręce i nogi opadają. Konia z rzędem temu kto wyjasni w jaki sposób wprowadzenie koszyka spowoduje ograniczenie ilości łapówek za przyspieszenie operacji. Teraz tez wszystko nalezy się pacjentowi za darmo a kolejki są nie dlatego że nie ma koszyka ale dlatego że jest limitowanie świadczeń. Konia z rzędem temu kto wyjaśni w jaki sposób wprowadzenie nowych procedur do koszyka (i nie zmniejszenie ich liczby) przy obecnej składce poprawi dostępność chorych do leczenia.

  • 6: b z IP: 87.64.15.* (2009-07-29 10:12)

    Wysokosc ulgi zawsze bedzie decyzja polityczno-administracyjna, dlatego rozwiazanie tego typu nie podoba mi sie.
    Rozliczenie za usluge medyczna powinno odbywac sie miedzy ubezpieczalnia a pacjentem. To powinien byc sprawnie dzialajacy system. Pacjent za usluge na poziomie ambulatoryjnym, powinien placic 100%, a ubezpieczalnia powinna przelac na konto pacjenta znaczna czesc poniesionych kosztow w oparciu o przedstawione rachunki. np. 70 czy 80%.
    W przypadku leczenia szpitalnego, ubezpieczalnia powinna przelac na konto szpitala na podstawie rachunku konkretngo pacjenta 70-80%, oczywiscie do okreslonej gornej granicy odplatnosci za dana usluge przez ubezpieczyciela, reszte wplaca pacjent na konto szpitala.
    Podobnie w aptece, pacjent placi 100%, a refundacja lekow przelewana jest na konto pacjenta.
    Taki system jest sprawny, ale niewygodny dla niektorych osob.

  • 7: dyrektor z IP: 83.14.106.* (2009-07-29 10:25)

    Do b - dokładnie tak. Ale na takie finansowanie w systemie jest za mało środków. Nie zapominaj, że w Polsce płacąc składki zdrowotne finansujesz "bezpłatne" leczenie dla siebie i jeszcze 2 innych osób nie płacacych składek (wg opracowań MZ). Zresztą spece PO od ochrony zdrowia wyraźnie mówią - na proponowane przez ciebie rozwiązania brak pieniędzy

  • 8: b z IP: 87.64.15.* (2009-07-29 10:35)

    Uwazam, ze w Polsce nastaly takie czasy, ze najlepsza polisa ubezpieczeniowa na zdrowie jest tzw. lapowka.
    Rzad nie potrafi lub nie chce zorganizowac sprawnej sluzby zdrowia z zachowaniem zasady solidaryzmu spolecznego i zasady wolnego rynku, tak jak np. w instytucjach UE lub Belgii.
    Zamiast wykupienia dodatkowej polisy zdrowotnej wole swoja polise, w formie lapowki.

  • 9: Alina z IP: 83.4.144.* (2009-07-29 10:44)

    W jednym z dolnośląskich przychodni przyszpitalnych, jeśli się zrezygnuje ze świadczeń opłacanych z NFZ na komercyjną wizytę u specjalisty trzeba i tak czekać. Nie ma możliwości przyspieszenia. Na przyjęcie trzeba czekać ok. 3 tygodni do laryngologa. A wizyta i tak kosztuje tyle samo co w gabinecie prywatnym. Jest to oczywiście szpital- spółka prawa handlowego. Mało tego, obsługa pielęgniarek i podobnego personelu okropna, żeby nie powiedzieć, że za te pieniądze wredna. Dlatego również bez uświadamiania wszystkich pracowników z tzw. poprawnej obsługi pacjenta też spółki nie pojadą daleko. Zupełnie inna sytuacja w gab. prywatnych. Różnica kolosalna.

  • 10: b z IP: 87.64.15.* (2009-07-29 10:50)

    Uwazam, ze w Polsce powinno przeznaczac sie okolo 10% PKB tzn. na dzien dzisiejszy okolo 130 mld zl w formie skladki zdrowotnej odpisywanej od podatku. Leczenie jest kosztowne i bedzie coraz bardziej. Rzad to musi zrozumiec, a nie forsowac zasade " taniego panstwa".

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter