Rozmawiamy z HENRYKIEM SMOLARZEM, prezesem KRUS - Rolnicy dodatkowo prowadzący własne firmy mogą nie być wykluczani z KRUS. Ze względu na przepisy unijne rząd może zaproponować, aby płacili oni składki w takiej samej wysokości jak samozatrudnieni do ZUS.
Publikacja: 9 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 9 lipca 2009, 12:32
● Konieczność nowelizacji tegorocznego budżetu i groźba podniesienia podatków powoduje, że eksperci wskazują KRUS jako miejsce oszczędności. Czy nie można obniżyć kwoty miliardowych dotacji, jakie trafiają do Kasy?
– Ależ ta kwota spada. Od 10 lat systematycznie zmniejsza się dotacja budżetowa przeznaczona na świadczenia emerytalno-rentowe rolników. O ile w 1998 roku dotacja uzupełniająca do tych świadczeń stanowiła 96,9 proc. wszystkich zadań realizowanych przez KRUS, o tyle w ubiegłym roku zmalała do 72,3 proc. Spadek ten wynika z systematycznego zmniejszania się w liczby świadczeniobiorców KRUS – średnio o 100 tys. osób rocznie. Obecnie jest ich ok. 1,5 mln osób.
● Dotacja do KRUS wynosi jednak ponad 16 mld zł. Rząd zapowiadał reformę i pod koniec czerwca miał być gotowy projekt zmian. Czy zrezygnował z reformy?
– Nic podobnego. Ukończenie prac nad założeniami reformy systemu ubezpieczenia społecznego rolników, które przygotowuje międzyresortowy zespół pod kierunkiem ministra Michała Boniego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zapowiedziano na II połowę tego roku.
● Zmiana w sposobie opłacania składek, która ma obowiązywać od 1 października, przewiduje, że tylko rolnicy posiadający ponad 50 hektarów będą płacić wyższe składki. Czy to jest faktycznie najlepszy sposób ustalania składek?
– Do oszacowania dochodów rolników ubezpieczonych przyjęto wielkość gospodarstwa rolnego. To doraźne i dość uproszczone rozwiązanie, ale możliwe obecnie do wprowadzenia. To powoduje, że od IV kwartału tego roku rolnik posiadający gospodarstwo rolne o powierzchni przekraczającej 50 ha będzie co miesiąc płacił składkę na ubezpieczenie emerytalno-rentowe składającą się z dwóch części – podstawowej i zróżnicowanej. W sumie taka osoba będzie musiała do miesiąc zapłacić do Kasy składki w łącznej wysokości 149 zł.
● Ale podniesienie składki dla niespełna 5 proc. rolników spowoduje, że do budżetu wpłyną dodatkowo zaledwie 22 mln zł. Eksperci twierdzą, że to stanowczo za mało.
– To dopiero początek reformy. Dziś jeszcze nie wiemy, jaki procent rolników i w jakiej skali osiąga dochody. Najpierw musimy poznać wyniki prac wspomnianego zespołu, które obejmą wszystkie aspekty otoczenia działalności rolniczej.
11: do propaganda z IP: 193.201.167.* (2009-07-09 12:43)
typowe komusze myślenie przyzwalające na kradzież państwowego i krętactwo. uzasadnienie: bo "uni" "tamte" miliony kradnom i nikt ich nie ściga. śmieszne. póki takie typy jak np. propaganda będą chodzić po tym świecie nie będzie w tym kraju dobrze. równanie w dół to jedyny cel takich zer życiowych.
12: Lechu z IP: 79.191.74.* (2009-07-09 20:50)
Dopiero od 50,uważam,ze od 10 ha 149 zł a potem coraz więcej ,żeby Ci od 50 płacili tyle co w Zusie.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.