● Rząd proponuje, aby płaca minimalna wzrosła w przyszłym roku do 1317 zł. Przewiduje też, że wskaźnik bezrobocia nie wzrośnie zbyt dużo i wyniesie 13,8 proc. Czy jest to realne?

– Na pewno nie wtedy, gdy podniesiemy płacę minimalną. Wyższa płaca minimalna może tylko utrwalić skutki obecnego kryzysu. W efekcie zafundujemy sobie trwale wysokie bezrobocie. Wyższa płaca minimalna oznacza wyższe koszty pracy, a to zniechęca firmy do zatrudniania pracowników. Poziom wszystkich wynagrodzeń w gospodarce powinien odzwierciedlać wydajność pracowników, a nie być wynikiem decyzji administracyjnych. Podwyższanie płacy minimalnej nie rozwiąże żadnych problemów na rynku pracy, w szczególności nie ograniczy bezrobocia ani ubóstwa.

● Jaka będzie wobec tego stopa bezrobocia na koniec tego i przyszłego roku?

– Wpływ sytuacji gospodarczej na rynek pracy następuje zazwyczaj z pewnym opóźnieniem. W okresie ostatnich czterech kwartałów roczne tempo wzrostu gospodarczego w Polsce spadło z ponad 6 do zaledwie 0,8 proc. Tymczasem w maju tego roku stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła do 10,8 proc., czyli jedynie o 1 pkt proc. w skali roku. W zestawieniu ze skalą spowolnienia gospodarczego to wciąż niewielkie pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Silniejszy wzrost bezrobocia nastąpi zapewne dopiero pod koniec roku. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu liczba pracujących w tym roku spadnie o około 500 tys. osób, a bezrobocie w grudniu wyniesie ok. 13,5 proc. Niestety, spodziewana poprawa koniunktury w 2010 roku nie będzie na tyle silna, aby zahamować spadek zatrudnienia. Przyczyni się także do niego planowany wzrost płacy minimalnej. Liczba pracujących w przyszłym roku też będzie spadać, choć wolniej niż obecnie.

● Jak więc będzie wyglądać sytuacja w przyszłym roku?

– Bezrobocie w 2010 roku nie powinno przekroczyć 15 proc., ale później powinno już spadać. Jeżeli w tym czasie uelastycznimy nasz rynek pracy, to szybko osiągniemy wysokie tempo wzrostu zatrudnienia. Na przykład zamiast ograniczać stosowanie umów czasowych, powinniśmy zliberalizować standardowe umowy o pracę.