● Czym kierują się polscy pracodawcy, podejmując decyzję o wprowadzeniu benefitów dla pracowników?

- Najważniejsza jest ich użyteczność. W Polsce najgorzej działa służba zdrowia, więc najbardziej pożądanym benefitem jest prywatna, dodatkowa opieka medyczna.

Jednak obowiązek wprowadzenia benefitów dotyczy właściwie tylko firm, w których obowiązują układy zbiorowe pracy. Górnicy mają prawo do deputatu węglowego, energetycy do darmowych dostaw energii itp. Poza tymi wyjątkami nikt w Polsce nie musi wprowadzać benefitów dla podwładnych. Dlatego najczęściej stosują je duże firmy, którym zależy na utrzymaniu dobrych pracowników. Dla podwładnych ważne jest, że ich koszty ponosi pracodawca.

● Za granicą jest podobnie?

- W krajach zachodnioeuropejskich i w USA zdecydowanie większe znaczenie ma prestiż benefitu. Pracodawcy oferują pracownikom np. ochronę osobistą, miejsca w prywatnych szkołach dla ich dzieci czy przeloty prywatnymi samolotami. Jedna z amerykańskich firm płaci nawet kieszonkowe żonom pracowników. Nie oznacza to jednak, że nie liczy się ich użyteczność. W USA benefitem jest np. program emerytalny dla pracowników.

● Czy pojawiają się jakieś nowe formy motywowania pracowników?

- Ostatnio bardzo popularne jest np. finansowanie pracownikom pobytu w SPA.

Jednym z najważniejszych benefitów staje się również czas wolny od pracy, czyli np. dodatkowy urlop.

Trzeba pamiętać, że bonusy należy wciąż uaktualniać. Jeszcze kilka lat temu popularnym benefitem dla pracownika było np. wykupienie karnetu do siłowni. Teraz mało kto korzysta już z siłowni. Pracownik nie szanuje darmowych benefitów, więc Amerykanie wpadli na pomysł, aby podwładni płacili połowę ceny karnetu. Firmy mniej płacą, a pracownicy są bardziej zaangażowani, bo mają świadomość, że jeśli nie skorzystają z benefitu, stracą własne pieniądze.

● Czy stosowanie benefitów jest w ogóle opłacalne?

- Gdyby pracownik sam zgłosił się do prywatnej kliniki, zapłaciłby zapewne dużo więcej za dodatkową opiekę medyczną niż firma, która może uzyskać opusty, skoro chce kupić usługę dla większej grupy osób.