zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Fundusz Pracy sfinansuje bezrobotnemu studia podyplomowe"

skomentuj

Rozmawiamy z CZESŁAWĄ OSTROWSKĄ, wiceministrem pracy i polityki społecznej - Od przyszłego roku osoba bezrobotna nie będzie już stać w kolejce w urzędzie, aby potwierdzić gotowość do podjęcia pracy przez złożenie podpisu na liście bezrobotnych. Będzie musiała brać udział np. w szkoleniach zawodowych, dzięki czemu zachowa status bezrobotnego, ale też otrzyma ponad 1 tys. zł stypendium szkoleniowego.

Publikacja: 18 lipca 2008, 03:00 Aktualizacja: 31 października 2008, 12:37

• CZESŁAWA OSTROWSKA

problematyką rynku pracy zajmuje się od 1990 roku. Przed objęciem funkcji wiceministra kierowała m.in. pracą zespołu do spraw monitoringu rynku pracy i bezrobocia powołanego w Kancelarii Prezydenta RP

• Przygotowany przez resort projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia przewiduje, że bezrobotni, szczególnie ci, którzy od dawna nie mogą znaleźć pracy, zostaną objęci indywidualnym planem wyjścia z bezrobocia. Czy będzie to dla nich obowiązkowe?

- Tak. Jeśli bezrobotny będzie miał trudności w podjęciu pracy przez sześć miesięcy od czasu zarejestrowania się w urzędzie, obowiązkowo zostanie objęty takim planem. Jego sytuacja zawodowa zostanie szczegółowo przeanalizowana przez doradcę zawodowego i doradcę do spraw kariery zawodowej. Zostanie opracowany indywidualny plan, który w efekcie doprowadzi daną osobę do zatrudnienia. Ustalony zostanie więc m.in. kierunek szkolenia odpowiedni dla takiej osoby, a w niektórych sytuacjach bezrobotny zostanie skierowany do Centrum Integracji Społecznej.

• Czemu ma to służyć?

- Zdarzają się tacy bezrobotni, którzy mimo starań pracujących z nimi doradców i pośredników nie mogą podjąć pracy. Wymagają innych działań związanych ze wsparciem ich funkcjonowania w życiu społecznym, które wprawdzie nie są bezpośrednio związane z aktywizacją zawodową, ale pomagają takim osobom wrócić do życia w społeczeństwie, a później na rynek pracy. Następnie takie osoby będą kierowane do Centrum Aktywizacji Zawodowej, gdzie np. ustalany będzie indywidualnie tok szkolenia zawodowego lub przygotowania do zawodu w miejscu pracy. To nowe rozwiązanie kierowane do dorosłych bezrobotnych oparte na sprawdzonym kształceniu zawodowym młodocianych. Bezrobotni będą mogli u pracodawcy, który zechce podjąć z nami współpracę, nabyć nowe kwalifikacje potwierdzane egzaminem zawodowym.

• A za co bezrobotny będzie w tym czasie żył?

- W czasie przygotowania, przewidującego np. cztery dni zajęć praktycznych u pracodawcy i jeden dzień nauki teorii, będzie otrzymywał stypendium szkoleniowe. Ma wynieść 120 proc. zasiłku dla bezrobotnych, a jeśli taka osoba ma więcej niż 45 lat - 140 proc. To m.in. dlatego, że bezrobotni będą musieli obowiązkowo uczestniczyć we wszystkich zajęciach. Nieobecność pozbawi ich m.in. prawa do stypendium.

• A czy pracownicy CAZ będą zajmować się wyłącznie aktywizacją bezrobotnych?

- Tak. Centra mają być wydzieloną organizacyjnie częścią urzędu pracy. Doradca, pośrednik i rejestrator będą wspólnie przebywać w jednym pomieszczeniu, co sprzyjać ma podejmowaniu wspólnych działań aktywizujących bezrobotnego. Ten natomiast po zarejestrowaniu powinien od razu być aktywizowany przez doradcę i pośrednika. Utworzenie CAZ zwiększy efektywność urzędników. Takie centrum powstało np. w Rzeszowie. Dobrze działające centra zmienią, jak sądzę, niepochlebne, ale i niesłuszne opinie o biernych urzędach pracy. Te są zbytnio obciążone biurokratyczną działalnością związaną np. z wystawianiem poświadczeń o statusie bezrobotnego do innych urzędów, wypełnianiem dokumentów itp.

• Trudno jednak będzie zbudować dobre centra, nie podnosząc jednocześnie pensji urzędnikom.

- Mam nadzieję, że ich wynagrodzenia wzrosną. Chcemy też przekazywać większe środki do tych urzędów, które mają wysoką efektywność w aktywizowaniu bezrobotnych na swoim terenie. Jednak, aby zrealizować ten postulat, trzeba stworzyć obiektywny system monitorujący aktywne programy rynku pracy i pokazujący, jak poszczególne urzędy radzą sobie z aktywizowaniem bezrobotnych. Obecny system określa jedynie średnią efektywność tych programów dla całego kraju. Nie wskazuje jednak, jaka jest skuteczność poszczególnych urzędów, działających przecież w zróżnicowanej rzeczywistości.

• Ta zwiększy się, jeśli bezrobotni znajdą pracę, np. dzięki nowym kwalifikacjom uzyskanym na studiach podyplomowych. Projekt nowelizacji przewiduje możliwość dofinansowania z Funduszu Pracy do studiów podyplomowych. Kto będzie mógł z tego skorzystać?

- Obecnie starosta na wniosek bezrobotnego może sfinansować z FP koszty studiów podyplomowych do wysokości 75 proc. Bezrobotny jednak musi uprawdopodobnić, że ich ukończenie zapewni mu uzyskanie odpowiedniej pracy. Nowelizacja znacznie poszerzy krąg osób, które mogą skorzystać z tego dofinansowania. Oprócz bezrobotnego o dofinansowanie do studiów podyplomowych będzie mogła się też starać osoba, która jest w okresie wypowiedzenia stosunku pracy lub stosunku służbowego z przyczyn dotyczących zakładu pracy, albo ta, której pracodawca znajduje się w stanie upadłości lub likwidacji. Takie rozwiązanie ma też dotyczyć pracowników w wieku powyżej 45 lat. Nie chcemy, aby uciekali przedwcześnie z rynku z obawy przed utratą pracy. Warto pamiętać, że starosta będzie mógł pokryć z FP nawet 100 proc. kosztów studiów podyplomowych. Kwota ta jednak nie będzie mogła przekroczyć 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

• A czy osoba, która podejmie w trakcie studiów pracę, będzie musiała zwracać pieniądze?

- Nie. Co więcej, otrzyma w okresie nauki stypendium w wysokości 20 proc. zasiłku dla bezrobotnych.

• Jeśli bezrobotny zamiast pracy na etacie będzie wolał założyć własny biznes, będzie mógł skorzystać z dotacji na ten cel. Ma ona wzrosnąć do około 18 tys. zł. Czy ta kwota jest wystarczająca?

- Dla wielu bezrobotnych jest satysfakcjonująca. W większości przypadków tworzą oni miejsca pracy tylko dla siebie - zazwyczaj w sektorze usług. Trzeba jednak podkreślić, że podstawową działalnością urzędów pracy nie jest aktywizowanie bezrobotnych przez udzielanie im dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Jest to tylko jedno z wielu narzędzi aktywizacyjnych. Oprócz tego pracujemy indywidualnie z bezrobotnym, który być może będzie chciał skorzystać z takiej formy pomocy. Istnieją na szczeblu regionalnym Fundusze Poręczeń Rozwoju Przedsiębiorczości, które też pomagają zainteresowanym w rozpoczęciu działalności gospodarczej. Są też programy finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego, które pomagają bezrobotnym w założeniu własnej działalności.

Komentarze: 17

  • 1: Gefa z IP: 84.70.61.* (2008-07-18 11:23)

    ostatnia głupota,po co i komu szkolenia i kursy z urzędu pracy?Wiadomo,że nie ma pracy,a urzędy powinno się zlikwidować,ponieważ nie spełniają swego zadania,ktoś,komu zalezy na pracy,znajdzie ją bez pomocy urzędu pracy.Urzędy pracy do likwidacji!!!

  • 2: gufffi z IP: 81.21.200.* (2008-07-18 12:57)

    Gefa -> bo ich nie stać na płatne!!! Więc jak ktoś skończy ogólniaka to niekoniecznie chce wylądować w sklepie spożywczym tylko wykorzysta np. szkolenie z administracji lub jakiekolwiek inne, które pozwoli sięgnąć wyżej!
    Poza tym szkolenia dla bezrobotnych to jedna sprawa a beznadziejność PUP-ów to całkiem co innego więc trzeba umieć to rozgraniczyć!

  • 3: Fkcja dla statystyki z IP: 195.38.12.* (2008-07-18 14:15)

    Uczestniczyłem już w dwóch takich kursach. Jest to nabijanie kabzy wykładowcom, doradcom itp. Bezrobotnym świadectwa z kursu nie ułatwiają uzyskanie stanowiska.

  • 4: A to mówa jest o tym Rządzie z IP: 84.234.1.* (2008-07-18 15:30)

    ze będzie stał w kolejce --nie,nie --oni nie po to pchali się do władzy -oni wiedzą jak ta władze wykorzystać ,oni już nigdy nie będą musieli pracować,naród dał im złoty róg.Donald obiecywał powołując się na mamę ...że PREZESI PAŃSTWOWYCH FIRM: nie biedą mieli odpraw które znacznie przewyższają płace jego mamy i co robi -- znosi USTAWE KOMINOWĄ --za to gaże będą mieli znacznie wyższe!! a teraz podateczek liniowy ,szybka wyprzedaż na bessie firm państwowych i kto to kupi? -no zgadnij.

  • 5: A to mowa jest o tym Rządzie? z IP: 84.234.1.* (2008-07-18 15:30)

    ze będzie stał w kolejce? --nie,nie --oni nie po to pchali się do władzy -oni wiedzą jak ta władze wykorzystać ,oni już nigdy nie będą musieli pracować,naród dał im złoty róg.Donald obiecywał powołując się na mamę ...że PREZESI PAŃSTWOWYCH FIRM: nie biedą mieli odpraw które znacznie przewyższają płace jego mamy i co robi -- znosi USTAWE KOMINOWĄ --za to gaże będą mieli znacznie wyższe!! a teraz podateczek liniowy ,szybka wyprzedaż na bessie firm państwowych i kto to kupi? -no zgadnij.

  • 6: pośrednik z IP: 83.16.137.* (2008-07-18 20:33)

    Pracowałam w Urzędzie Pracy tam jest obłed,papiery klioencido zwariowania.Tylko z boku widać że nic sie nie robi.Cieżko się pracuje,kiedy wiesz,że musisz aktywizować,a bezrobotny tgego nie chce.70%

  • 7: wapieńko z IP: 62.21.15.* (2008-07-19 08:01)

    do 6 -
    28 lat na budowie ( kier bud. ,majster) 12 lat koszorysant, projektant,(biuro)
    Skierowanie do podjęcia pracy - parkingowy. Nie podjąłem. Teraz funkconuję jako insp. nadzoru,kosztorysant w szarej strefie. Żyć trzeba dalej. Paradoks zarobki 200% wyższe niż niż na etacie.

  • 8: Karen z IP: 212.76.37.* (2008-07-19 08:19)

    Guffi,studia podyplomowe oznaczają,że ma już jakieś studia,tylko chce zrobić dodatkowy kierunek.Mam wątpliwości,jakim to fachowcem się stanie po 2 latach?

  • 9: filozus z IP: 90.156.36.* (2008-07-19 09:59)

    Dyrektor oddziału ZUS we Wrocławiu Antoni Malaka i szef prawników tegoż oddziału ZUS Zbigniew Rak przyłapani na okłamywaniu swoich warszawskich zwierzchników i sądu. Oszukiwali, by zatuszować sabotowanie polityki prozatrudnieniowej rządu i bezprawne represjonowanie bezrobotnego za jego aktywność zawodową. Wpisz: Bloger Adam Klykow i czytaj o ZUS-ie. Coś ze świata absurdu, legislacyjne polish jokes.
    Wszystkich niezainteresowanych przepraszam za te powtórki, ale dopóki na prawniczy debilizm urzędników ZUS nie reagują nadzorujące tę instytucję Kancelaria Premiera oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej - dopóty mam zamiar być tą kroplą, która drąży skałę...

  • 10: MB z IP: 79.163.106.* (2008-07-19 11:07)

    kierunek szkolenia odpowiedni dla takiej osoby, a w niektórych sytuacjach bezrobotny zostanie skierowany do Centrum Integracji Społecznej.Te szkolenia skierowane powinny być dla inwalidów z grupą inwalidzką, za 450 złotych na miesiąc, a nie dla bezrobotnych zdolnych do podjęcia pracy zarobkowej. Nowe miejsca pracy po przez inwestycje będą nadzieją dla bezrobotnych na zatrudnienie. Omamiać bezrobotnego już się nie da. Szkolić osoby w wieku 55+ przed emeryturą też nie, ze względu na wyuczone swoje zawody, w których już wcześniej się sprawdzili, że są w nich najlepsi. Robicie sobie kpiny z bezrobotnych, restrykcjami chcecie poprawić statystyki w zmiejszaniu bezrobocia nic więcej. Na siłę zmuszacie zakładać swoja działalność gospodarczą z której wyżyć się nie da. Szkolenia już są przeprowadzane przez PUP jak sadzić kwiaty na ulicach i czyścić chodniki miejskie, to sa aktualne programy szkoleniowe w wykorzystaniu dotacji.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter