● Czy w tym roku urzędnicy otrzymają podwyżki?

- Oprócz wzrostu płac wynikającego z ustawy budżetowej w tym roku, jak w latach ubiegłych, na podniesienie pensji przewidziana jest specjalna rezerwa celowa. W 2009 roku wyniesie 195 mln zł. Część z tych środków będzie przeznaczana na dodatki specjalne dla członków korpusu służby cywilnej. Powinny być wypłacone w I połowie tego roku. Pozostałą, dużo mniejszą, część przeznaczymy na wyrównywanie płac w tych urzędach, gdzie są na najniższym poziomie. Szczególnie chcemy dofinansować służby kontrolne administracji rządowej. Trwają w tej sprawie ustalenia z ministrem finansów.

● A czy zmieni się system wynagrodzeń urzędników?

- Tak. W tym roku przygotujemy nowelizację ustawy o służbie cywilnej w zakresie wynagradzania urzędników. Nie będzie zmieniała wysokości pensji, a przede wszystkim system ich wynagradzania. Z naszej diagnozy wynika, że jest on mało przejrzysty i wieloskładnikowy. Urzędnicy są wynagradzani za przychodzenie do pracy, a nie za efektywną pracę. Poziom wynagrodzenia właściwie nie jest od niczego uzależniony. Widełki płacowe są bardzo szerokie, a płace urzędników zależą od subiektywnej decyzji przełożonych.

● Co będzie zmienione?

- Chcemy zmniejszyć liczbę składników wynagrodzeń i sposób kalkulacji poziomu corocznych środków na płace. Obecnie podwyższenie wynagrodzeń jest uzależnione od wysokości inflacji. A to oznacza automatycznie podwyższenie wynagrodzenia dla wszystkich. Pracownik, bez znaczenia jak pracuje, to i tak tę podwyżkę otrzyma.

● A czy pensja dalej będzie określana mnożnikowo?

- Prób reform tego systemu było wiele, ale nie udało się do tej pory tego zmienić. System mnożnikowy ma słabe strony. Np. dyrektor generalny ma mnożnik od 3,3 do 8,7 i nie ma żadnego mechanizmu określającego, czy ma zarabiać czterokrotną czy ośmiokrotną kwotę bazową. Kryzys jest najlepszym okresem do zmiany systemu wynagrodzeń i powiązania go z sytuacją gospodarczą.

● To jak ma wyglądać sposób naliczania poziomu wynagrodzeń?

- Zastanawiamy się nad uzależnieniem wzrostu pensji od wzrostu PKB lub od wielkości średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Wpływałoby to na efektywniejszą pracę urzędników. Jeżeli ich wynagrodzenie będzie zależeć od rozwoju gospodarczego to urzędnik będzie miał więcej motywacji do aktywniejszej pracy. Kolejnym rozwiązaniem mogłoby być coroczne określanie przez Radę Ministrów poziomu środków na wynagrodzenia, biorąc pod uwagę np. priorytety rządu, sytuację gospodarczą itd.