• Sejm uchwalił właśnie ustawę dającą prawo do emerytur 60-letnim mężczyznom z 35-letnim stażem. Co to oznacza?

- Nowelizacja dotyczy mężczyzn urodzonych przed 1949 rokiem, tj. tych, którzy w tym roku ukończą 60 lat lub ukończyli je wcześniej, ale z uwagi na nieosiągnięcie 65 lat nie mogli przejść na emeryturę powszechną. Jeśli legitymują się 35 latami składkowymi i nieskładkowymi, uzyskają prawo do emerytury bez konieczności posiadania orzeczenia o całkowitej niezdolności do pracy. Ponadto muszą jednak spełniać inne warunki dające prawo do tzw. wcześniejszej emerytury pracowniczej.

• Jakie?

- Chodzi głównie o tzw. ostatni tytuł ubezpieczenia. Dla takiej osoby ostatnią formą pracy, przed złożeniem wniosku do ZUS, musi być stosunek pracy. Z tym że nie jest ważne, czy od zakończenia pracy taka osoba otrzymuje na przykład rentę z tytułu niezdolności do pracy, zasiłek dla bezrobotnych lub świadczenie przedemerytalne. Istotne jest, aby ostatnim tytułem ubezpieczenia związanym z pracą zarobkową było ubezpieczenie pracownicze. Ale nawet od tej reguły jest wyjątek.

• Jaki?

- Jeśli mężczyzna, który będzie ubiegać się o emeryturę w ZUS wykaże, że pracował na etacie, a więc jako pracownik, przez cały 35-letni okres wymagany do przyznania świadczenia.

• Nawet jeśli obecnie prowadzi na przykład działalność gospodarczą?

- Tak. Wtedy ZUS nie interesuje, jaki jest ostatni tytuł ubezpieczenia, ale sam fakt posiadania wymaganego okresu ubezpieczenia pracowniczego.

• Czyli mężczyzna urodzony w 1946 roku, który obecnie prowadzi firmę, ale wcześniej przepracował 37 lat na etacie, będzie mógł skorzystać z emerytury?

- Tak.

• A co z tymi, którzy nie spełnią tych warunków?

- Aby uzyskać emeryturę, muszą przez co najmniej 6 miesięcy poprzedzających zgłoszenie wniosku pozostawać w ubezpieczeniu pracowniczym.

• Czyli osoba, która obecnie prowadzi firmę, może ją wyrejestrować i przynajmniej przez pół roku być pracownikiem?

- Tak.

• Czy ZUS wymaga, żeby był to pełny etat?

-- Nie. Wystarczy pracować na przykład na pół etatu.

• A czy wymagany tytuł ubezpieczania musi być spełniony jeszcze do końca tego roku?

- Nie. Emerytura ta przysługuje wyłącznie mężczyznom, którzy do końca tego roku ukończą 60 lat. Pozostałe warunki wymagane do jej przyznania, w tym 35-letni staż ubezpieczeniowy i ostatni tytuł ubezpieczenia (pracowniczy), mogą być spełnione w każdym czasie. W odniesieniu do osób urodzonych przed 1949 rokiem, ustawa emerytalna nie przewiduje żadnych ograniczeń czasowych. Co ważne osoby, które spełnią warunki do przejścia na emeryturę już w tym roku, nie muszą się o nią w tym roku ubiegać. Jeżeli złożą wniosek na przykład za rok lub dwa, także ją uzyskają.

• Co powinni zrobić teraz mężczyźni, którzy po opublikowaniu wyroku TK zgłosili się do ZUS, który odmówił im przyznania świadczenia?

- To zależy, jak dalej potoczyła się ich sprawa. Jeśli nie odwoływali się do sądu od decyzji ZUS, powinni złożyć powtórny wniosek do ZUS o przyznanie emerytury. Wniosek powinien być złożony najlepiej w miesiącu, w którym ustawa wejdzie w życie. Wtedy ZUS przyzna im świadczenie od dnia wejścia w życie ustawy, z nową kwotą bazową obowiązującą na dzień złożenia powtórnego wniosku.

• A co z tymi, którzy od decyzji ZUS odwołali się do sądu?

- Jeśli sąd I instancji nie wydał jeszcze wyroku, a tak jest w większości, bo w ponad 18 tys. spraw, sprawa - z aktami ubezpieczonego - znajduje się w sądzie. Wtedy może on wycofać odwołanie z sądu, sąd umorzy postępowanie i przekaże akta do ZUS. Ubezpieczony powinien wtedy zgłosić wniosek do ZUS-u o ponowne rozpatrzenie uprawnień do emerytury. Świadczenie zostanie przyznane przez ZUS od pierwszego dnia miesiąca, w którym zgłoszono ponowny wniosek, nie wcześniej niż od dnia wejścia w życie ustawy.

• A co, jeśli ubezpieczony nie wycofa z sądu odwołania?

- Wtedy sąd może wydać wyrok, w którym zasądzi przyznanie emerytury na podstawie przepisu, który wejdzie w życie. Sąd uwzględni wtedy stan prawny obowiązujący na dzień wydawania wyroku i przyzna emeryturę od dnia wejścia w życia ustawy. Gdyby przyznał emeryturę z datą złożenia pierwotnego wniosku, ZUS wniesie apelację od tego wyroku.

• A co z ubezpieczonymi, którzy odwołali się od wyroku I instancji do sądu apelacyjnego i czekają na rozstrzygnięcie?

- Wtedy sprawa także znajduje się w sądzie, gdzie są akta sprawy ubezpieczonego. Ubezpieczony może więc wycofać apelację z sądu, a sąd ten umorzy postępowanie i przekaże akta ubezpieczonego do ZUS. Także wtedy ubezpieczony musi wystąpić do ZUS z ponownym wnioskiem o emeryturę.

• Co z osobami, które wygrały swoje sprawy w sądzie I instancji, ale nie mają przyznanego świadczenia, bo ZUS odwołał się od tego wyroku?

- Zaledwie w niewielu ponad 400 sprawach wyroki sądów były pozytywne dla ubezpieczonych. ZUS nie przyznał im jednak świadczeń, bo nie było na to podstawy prawnej i wniósł apelację od wyroku I instancji do sądu apelacyjnego. W pięciu sprawach zapadły już tam wyroki, które podważyły rozstrzygnięcia sądu I instancji i przyznały rację ZUS. Tylko w jednostkowej sprawie, na podstawie której orzekał TK po przyznaniu przez sąd emerytury, ZUS wykonał wyrok sądu, nie wnosząc apelacji.

• Czy ZUS w ich przypadku wycofa apelację?

- Nie. Apelacja był zasadna, bo sąd I instancji przyznał świadczenie bez przepisu prawnego, umożliwiającego jego przyznanie.

• Czyli taka osoba musi czekać na rozstrzygnięcie sądu II instancji?

- Tak.

• Halina Wolińska

dyrektor departamentu świadczeń emerytalno- -rentowych ZUS od 2008 roku Wcześniej wicedyrektor kierujący pionem normatywnym w tym departamencie. Ukończyła studia prawnicze na UW