zaloguj się do e-DGP

"Inspekcja nie będzie surowiej karać firm w dobie kryzysu"

skomentuj

Rozmawiamy z TADEUSZEM JANEM ZAJĄCEM, głównym inspektorem pracy - Państwowa Inspekcja Pracy chce udzielać porad pracownikom zwalnianym z powodu kryzysu gospodarczego. Kontrola legalności zatrudnienia może zostać przekazana innej służbie. Nowelizacja ustawy o PIP ma umożliwić głównemu inspektorowi pracy wydawanie wiążących opinii.

Wielu pracodawców i pracowników jest zdezorientowanych, bo nie wiedzą, w jaki sposób mają przestrzegać skomplikowanych przepisów prawa pracy.

- Zdarza się, że nawet inspektorzy mają wątpliwości związane z rozwiązaniem konkretnego problemu. Dlatego zaproponuję, aby GIP mógł wydawać wiążące stanowiska w sprawach z zakresu przestrzegania przepisów prawa pracy. Chciałbym, aby od września tego roku zaczęły się prace nad nowelizacją ustawy o PIP. W noweli tej mogłoby się znaleźć takie uprawnienie Głównego Inspektora Pracy. Zdaję sobie sprawę, że to rozwiązanie ma zalety i wady. Na przykład inspektorzy pracy pytali, czy takie stanowiska nie ograniczą ich swobody w ocenianiu, czy dany pracodawca przestrzega przepisów prawa pracy. Ja uważam, że nie ograniczą. Nie może być tak, że każdy inspektor ma swoje stanowisko w jednej sprawie. Pracodawca i pracownik muszą jasno wiedzieć, co jest dozwolone, a co zakazane. Inspekcja ma budzić zaufanie, a nie obawę, że wynik każdej kontroli może być różny.

W projekcie noweli znajdzie się też propozycja stworzenia odrębnej służby kontroli legalności zatrudnienia?

- Tak. Warunki pracy wciąż się zmieniają, więc muszą się też zmieniać uprawnienia i zadania Inspekcji.

Rozumiem też, że PIP podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko i do czasu zmiany przepisów nie będzie sprawdzać, czy każdy pracodawca zatrudnia inspektora ochrony przeciwpożarowej, do czego zobowiązuje ich ubiegłoroczna nowela kodeksu pracy.

- W tym zakresie kontrole będą przeprowadzane, bo niemożliwe jest, aby obowiązywał przepis, a Inspekcja nie sprawdzała, czy jest on przestrzegany. Ale będą to kontrole prewencyjne. Inspektor pouczy jedynie pracodawcę, co ma zrobić, aby spełnić kodeksowy obowiązek. Nie będzie nakładał na niego kar.

TADEUSZ JAN ZAJĄC

absolwent Wydziału Prawa i Administracji UW. W latach 2004-2008 był dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie

Komentarze: 4

  • 1: Kuba z IP: 84.234.1.* (2009-02-12 06:59)

    Czytając ten artykuł przypomina mi się kawał o żydowskim Rabinie i rolniku.
    Gdy po raz któryś rolnik prosi rabina o "czy będziesz miał jeszcze jakąś rade dlaczego mi kury zdychają" -Rabin odpowiada -rady to ja będę miał ale czy Ty będziesz miał jeszcze kury!- a Wy zarobek.

  • 2: Kodeks_Pracy z IP: 212.204.96.* (2009-02-12 07:26)

    Panie Zajac !. Daje seeee Pan lusss...!. Pan sie nie nadaje na to stanowisko i to jest FAKT !.

  • 3: ciekawski z IP: 83.24.215.* (2009-02-12 23:54)

    konkretnie--jakiej służbie?

  • 4: emeryt z IP: 77.182.27.* (2009-03-02 12:04)

    Najlepiej jest mieszac w przepisach.Jest ustawa o PIP i na tej podstawie powinien pracowac IP.Kto wlepil przepis inspekcji o kontroli przez IP spraw z molestowaniem to swiadczy jeszcze raz o nie kompetenci ustanawiajacych prawo.Panie Zajac o interpretacji przepisow nie stanowi IP,tylko upowaznione do tego organy.W kapitalizmie Inspekca Pracy stacza sie na dno.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter