Rozmawiamy z TADEUSZEM JANEM ZAJĄCEM, głównym inspektorem pracy - Państwowa Inspekcja Pracy chce udzielać porad pracownikom zwalnianym z powodu kryzysu gospodarczego. Kontrola legalności zatrudnienia może zostać przekazana innej służbie. Nowelizacja ustawy o PIP ma umożliwić głównemu inspektorowi pracy wydawanie wiążących opinii.
Publikacja: 12 lutego 2009, 03:00
• Wielu pracodawców i pracowników jest zdezorientowanych, bo nie wiedzą, w jaki sposób mają przestrzegać skomplikowanych przepisów prawa pracy.
- Zdarza się, że nawet inspektorzy mają wątpliwości związane z rozwiązaniem konkretnego problemu. Dlatego zaproponuję, aby GIP mógł wydawać wiążące stanowiska w sprawach z zakresu przestrzegania przepisów prawa pracy. Chciałbym, aby od września tego roku zaczęły się prace nad nowelizacją ustawy o PIP. W noweli tej mogłoby się znaleźć takie uprawnienie Głównego Inspektora Pracy. Zdaję sobie sprawę, że to rozwiązanie ma zalety i wady. Na przykład inspektorzy pracy pytali, czy takie stanowiska nie ograniczą ich swobody w ocenianiu, czy dany pracodawca przestrzega przepisów prawa pracy. Ja uważam, że nie ograniczą. Nie może być tak, że każdy inspektor ma swoje stanowisko w jednej sprawie. Pracodawca i pracownik muszą jasno wiedzieć, co jest dozwolone, a co zakazane. Inspekcja ma budzić zaufanie, a nie obawę, że wynik każdej kontroli może być różny.
• W projekcie noweli znajdzie się też propozycja stworzenia odrębnej służby kontroli legalności zatrudnienia?
- Tak. Warunki pracy wciąż się zmieniają, więc muszą się też zmieniać uprawnienia i zadania Inspekcji.
• Rozumiem też, że PIP podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko i do czasu zmiany przepisów nie będzie sprawdzać, czy każdy pracodawca zatrudnia inspektora ochrony przeciwpożarowej, do czego zobowiązuje ich ubiegłoroczna nowela kodeksu pracy.
- W tym zakresie kontrole będą przeprowadzane, bo niemożliwe jest, aby obowiązywał przepis, a Inspekcja nie sprawdzała, czy jest on przestrzegany. Ale będą to kontrole prewencyjne. Inspektor pouczy jedynie pracodawcę, co ma zrobić, aby spełnić kodeksowy obowiązek. Nie będzie nakładał na niego kar.
• TADEUSZ JAN ZAJĄC
absolwent Wydziału Prawa i Administracji UW. W latach 2004-2008 był dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie
źródło:
GP
1: Kuba z IP: 84.234.1.* (2009-02-12 06:59)
Czytając ten artykuł przypomina mi się kawał o żydowskim Rabinie i rolniku.
Gdy po raz któryś rolnik prosi rabina o "czy będziesz miał jeszcze jakąś rade dlaczego mi kury zdychają" -Rabin odpowiada -rady to ja będę miał ale czy Ty będziesz miał jeszcze kury!- a Wy zarobek.
2: Kodeks_Pracy z IP: 212.204.96.* (2009-02-12 07:26)
Panie Zajac !. Daje seeee Pan lusss...!. Pan sie nie nadaje na to stanowisko i to jest FAKT !.
3: ciekawski z IP: 83.24.215.* (2009-02-12 23:54)
konkretnie--jakiej służbie?
4: emeryt z IP: 77.182.27.* (2009-03-02 12:04)
Najlepiej jest mieszac w przepisach.Jest ustawa o PIP i na tej podstawie powinien pracowac IP.Kto wlepil przepis inspekcji o kontroli przez IP spraw z molestowaniem to swiadczy jeszcze raz o nie kompetenci ustanawiajacych prawo.Panie Zajac o interpretacji przepisow nie stanowi IP,tylko upowaznione do tego organy.W kapitalizmie Inspekca Pracy stacza sie na dno.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.