• W 2008 roku PKA przeprowadziła blisko 400 ocen jakości kształcenia i wydała ponad 400 opinii w sprawie wniosków o prowadzenie kierunków studiów. Czy w porównaniu z poprzednimi latami jakość nauczania się pogorszyła?

- Nie. Z całą pewnością można stwierdzić, że jakość nauczania jest coraz lepsza. Wymiernym tego dowodem jest wzrost liczby ocen pozytywnych w stosunku do roku 2007. W szczególności obserwujemy to w tych uczelniach, które PKA wizytowała powtórnie w ramach tak zwanej reakredytacji, czyli ponownej oceny jakości po upłynięciu pięciu lat od poprzedniej.

• A czy uczelnie lepiej przygotowują się do prowadzenia nowych kierunków?

- Poprawia się jakość wniosków o nadanie uprawnień do prowadzenia kierunków studiów. Niestety, pojawiające się problemy związane najczęściej z brakiem kadr naukowych i niedostosowaniem lub wręcz brakiem badań naukowych dotyczących proponowanego kierunku studiów spowodowały, że wzrosła liczba negatywnych opinii wydawanych przez PKA. Warto dodać, że Komisja ocenia już 379 z 441 polskich uczelni wyższych. W tych uczelniach studiuje 98 proc. ogółu studentów. Nie są ocenione jedynie te kierunki, które zostały utworzone niedawno i nie zakończył się w nich pierwszy pełen cykl kształcenia.

• Polska zobowiązała się zunifikować system kształcenia z innymi państwami UE do 2012 roku. Co musimy zmienić w pierwszej kolejności?

- Konieczna jest rezygnacja z centralnej listy kierunków studiów. Obecnie tworzy ją minister, a będą je tworzyć uczelnie na podstawie wytycznych zawartych w krajowych ramach kwalifikacji wynikających z kolei z ośmiu stopni kwalifikacji, jednolitych w całej UE. Stopnie te będą zdefiniowane poprzez określenie, jakie umiejętności musi posiadać osoba, która kończy studia na konkretnym kierunku. Przykładowo absolwent studiów licencjackich powinien umieć stosować wiedzę w znanym praktycznym kontekście, absolwent studiów drugiego stopnia powinien umieć pracować w wielu kontekstach i radzić sobie w sytuacjach nieprzewidzianych, a absolwent studiów trzeciego stopnia (czyli studiów doktoranckich) używać i udoskonalać techniki pracy na poziomie zaawansowanym i specjalistycznym.

• Czy zmiany te polepszą sytuację polskich studentów?

- Tak. Dyplomy polskich uczelni będą łatwiej uznawane za granicą, a te zagraniczne w Polsce. Dziś np. Anglik nie wie, jakie umiejętności posiada magister kierunku ekonomia z Polski. I nie pomoże mu w tym nawet suplement wydawany już do dyplomów, z którego dowie się jedynie, że np. absolwent ten zaliczył 80 godz. zajęć z makroekonomii. Poza tym uczelnie nie będą już ograniczone w nazewnictwie kierunków. Istniejące obecnie ograniczenia powodują, że na przykład Szkoła Główna Handlowa długo musiała walczyć o to, aby prowadzony w niej kierunek mógł nosić nazwę: metody ilościowe w ekonomii i systemy informacyjne - znacznie lepiej odzwierciedlającą, co umie ktoś, kto zajmuje się analizami zjawisk ekonomicznych - a nie informatyka i ekonometria, istniejący na liście ministerialnej.

• W najbliższym czasie ma zapaść decyzja w sprawie przyjęcia PKA do Europejskiego Konsorcjum Akredytacyjnego (ECA). W jaki sposób zmieni to sytuację polskich uczelni?

- Rzeczywiście, wystąpiliśmy do ECA o dokonanie zewnętrznej oceny jakości naszej pracy. Opinia konsorcjum jest pozytywna. Skutkiem tej opinii będzie decyzja o naszym członkostwie w ENQUA (European Association for Quality Assurance In Higher Education). Przystąpienie do konsorcjum miałoby ogromny wpływ na system kształcenia w Polsce. Akredytacje udzielane uczelniom przez PKA będą uznawane w innych krajach UE i odwrotnie. Ułatwiłoby to podejmowanie przez Polaków studiów i pracy za granicą i cudzoziemców w Polsce oraz wzajemne uznawanie dyplomów.

• Marek Rocki

senator VI i VII kadencji, pełnił funkcję m.in. rektora Szkoły Głównej Handlowej i przewodniczącego Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych