• Jutro posłowie będą głosować nad odrzuceniem weta prezydenta do trzech z sześciu ustaw z pakietu zdrowotnego. Co będzie oznaczać jego utrzymanie?

- Wdrażanie reformy systemu lecznictwa w takim zakresie, w którym można to zrobić bez zawetowanych ustaw. Zależy nam na tym, aby samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SP ZOZ) przekształcić w spółki, zrestrukturyzować ich działalność, a w zamian zapewnić im częściowe oddłużenie ze środków publicznych.

• Nie będzie więc żadnej nowej tzw. ustawy oddłużeniowej. Rząd zamierza wykorzystać te przepisy, które już istnieją, i udzielić pomocy finansowej SP ZOZ?

- Żeby przekazać dofinansowanie z budżetu samorządom czy bezpośrednio SP ZOZ nie potrzebujemy dodatkowej ustawy. Nie będziemy również wykraczać poza obowiązujące prawo. Oczywiście wiąże się to z pewnymi ograniczeniami.

• Jakimi?

- Nie jesteśmy w stanie nikogo zmusić do przekształceń. Jedyne, co możemy robić, to zachęcać do takiego działania samorządy i SP ZOZ.

• To nie lepiej było zgodzić się na propozycję opozycji oraz związków zawodowych i zrezygnować z obligatoryjnych przekształceń SP ZOZ na rzecz nieobowiązkowych. Wtedy ustawy byłyby przez prezydenta podpisane.

- Utrzymanie szpitali w formie SP ZOZ nie gwarantuje, że będą one prowadzić racjonalną gospodarkę finansową i nie będą się ponownie zadłużać. W ciągu dziesięciu lat były one oddłużane na koszt państwa i ponownie się zadłużały na kwotę 10 mld zł.

• Posłowie opozycji, m.in. Marek Balicki i Ludwik Dorn, również proponują nieobowiązkowe przekształcenia SP ZOZ w spółki. Nawet złożyli w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. Dlaczego nie poprzecie tego projektu?

- Bo zawiera rozwiązania, z których wycofaliśmy się na początku prac sejmowych nad projektami z pakietu zdrowotnego. Nasza decyzja o wyłączeniu większościowego udziału samorządów w spółkach była wynikiem obiektywnej oceny sytuacji szpitali. Kierowaliśmy się chociażby tym, że będą musiały dostosować się do europejskich wymogów. Mają one na to czas do końca 2012 roku. Z tym wiążą się olbrzymie nakłady finansowe. Chcieliśmy im dać szansę zdobycia prywatnego inwestora i pozyskania w ten sposób dodatkowego kapitału na remonty czy inwestycje.

• Chce pan powiedzieć, że bez obowiązku przekształcenia nie ma mowy o rozwiązaniu problemu spirali długów szpitali?

- Moim zdaniem tak. W tym roku do NFZ wpłynęło 5 mld zł więcej niż w roku poprzednim. A o ile zmieniło się zadłużenie szpitali? Tylko o 1,6 mld zł. To dobrze obrazuje, jak ten system działa. Niezależnie od tego, ile środków zostanie do niego wpompowanych, wchłonie każdą kwotę, ale nie oznacza to poprawy sytuacji świadczeniodawców i pacjentów.