W praktyce z członkami zarządu najczęściej zawierane są umowy o pracę na czas określony i na czas nieokreślony. Umowy te nie zawsze jednak odpowiadają potrzebom biznesowym spółek. Umowa na czas określony może być zawarta tylko dwukrotnie. Natomiast w odniesieniu do umów na czas nieokreślony przepisy prawa pracy zawierają wiele ograniczeń w zakresie ich rozwiązywania (np. w wieku przedemerytalnym czy w okresie choroby). Rodzajem umowy, z którym nie wiążą się takie ograniczenia, jest umowa na czas wykonywania określonej pracy. Na jej podstawie rozwiązanie stosunku pracy członka zarządu następowałoby wraz z ustaniem jego członkowstwa w zarządzie i nie byłoby konieczności jego wypowiadania.

Zatrudnienie członka zarządu na podstawie umowy na czas wykonywania określonej pracy było przez jakiś czas sprawą dyskusyjną. Kwestię tę przesądził Sąd Najwyższy w wyroku z 25 stycznia 2007 r. (I PK 213/06) stwierdzając, że nie ma przeszkód prawnych dla związania czasu trwania umowy o pracę z pełnieniem funkcji w zarządzie. Możliwość zawarcia umowy na czas wykonywania określonej pracy potwierdził SN także w kolejnych wyrokach, tj. z 20 marca 2009 r. (I PK 182/08) i z 29 marca 2011 r. (I UK 316/10).

Choć stanowisko reprezentowane przez SN budzi pewne wątpliwości prawne, to jednak moim zdaniem warto rozważyć zastosowanie tego rodzaju umowy dla członków zarządu. Umowa na czas wykonywania określonej pracy może być korzystnym rozwiązaniem dla spółki, pozwala bowiem zminimalizować ryzyko ponoszenia roszczeń przez byłego członka zarządu dotyczących rozwiązania jego umowy o pracę. Spółka nie musi bowiem wypowiadać byłemu członkowi zarządu umowy o pracę, nie korzysta on też ze szczególnej ochrony przed wypowiedzeniem. Aby umowa ta pozwalała osiągnąć zamierzony cel, powinna być odpowiednio skonstruowana, tj. powinna (zwykle) opiewać na okres trwania mandatu, a nie kadencji członka zarządu.