Pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, jest zobowiązany do jej naprawienia. Pracodawca może domagać się od takiego pracownika zapłaty odszkodowania, jednak nie może ono być wyższe niż trzymiesięczne wynagrodzenie podwładnego. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy pracownik wyrządził szkodę umyślnie. Wtedy nie będzie on odpowiadał na warunkach pracowniczych, lecz na zasadach ogólnych, czyli do pełnej wysokości szkody – nie będzie miał zastosowania limit wysokości odszkodowania.

Nierzadkie są jednak sytuacje, gdy na skutek wadliwego wykonania obowiązków pracowniczych szkodę poniosła osoba trzecia, np. klient pracodawcy. W takiej sytuacji, zgodnie z art. 120 kodeksu pracy, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca i tylko do niego poszkodowany może zgłosić się z żądaniem odszkodowania. Jeżeli pracodawca naprawi szkodę, to może do swojego pracownika wystąpić z żądaniem odszkodowania na zasadach właściwych dla odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy. Wystąpienie w takiej sytuacji przez poszkodowanego z żądaniem odszkodowania nie do pracodawcy, lecz bezpośrednio do pracownika, który szkodę wyrządził, może mieć miejsce jedynie wyjątkowo. Jest to dopuszczalne, gdy pracownik szkodę wyrządził umyślnie. Uważa się, że w takiej sytuacji zerwana została wieź pomiędzy stosunkiem pracy a zachowaniem pracownika i w konsekwencji szkoda nie została wyrządzona przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, a jedynie przy sposobności zatrudnienia. Do takiej szkody nie będą miały zastosowania chroniące pracownika przepisy prawa pracy. Będzie on odpowiadał wobec poszkodowanego na ogólnych zasadach prawa cywilnego, jak każda inna osoba fizyczna.

not. MJ