Przepisy prawa pracy nie regulują kwestii związanych z udzielaniem przez pracodawcę zgody na prywatne wyjście pracownika w godzinach pracy, dlatego też powinno to być ujęte w wewnętrznych przepisach obowiązujących u danego pracodawcy. Wyrażając zgodę na prywatne wyjście pracownika, pracodawca może zastrzec, iż warunkiem zachowania przez pracownika pełnego wynagrodzenia będzie odpracowanie czasu nieobecności. W przeciwnym razie nieobecność ta będzie traktowana jako nieobecność usprawiedliwiona, ale nieodpłatna. Stanowisko takie zostało wyrażone m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 19 listopada 2003 (I PK 476/02, OSNP 2004/22/382), zgodnie z którym, jeśli z inicjatywy pracownika została mu udzielona przerwa w pracy, w celu załatwienia spraw osobistych, za jej czas nie przysługuje wynagrodzenie, a za czas jej odpracowania w tym samym dniu nie przysługuje pracownikowi rekompensata. Nie ma jednak przeszkód, aby przepisy wewnątrzzakładowe przewidywały prawo do wynagrodzenia za ten okres. Co do zasady jednak pracownik korzystający z prywatnego wyjścia powinien czas takiej nieobecności odpracować.

Sposób odpracowania nieobecności spowodowanej wyjściem w celach prywatnych nie może jednak prowadzić do przekroczenia obowiązujących pracownika norm czasu pracy, gdyż ich naruszenie może narazić pracodawcę na ewentualne roszczenia pracownika z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Nawet jeśli pracodawca w przepisach wewnętrznych ureguluje, że odpracowywanie godzin wyjścia w celach prywatnych nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych, to takie zapisy, jako sprzeczne z art.9 par. 2 k.p., nie będą miały mocy obowiązującej. Stanowisko takie wyraził m.in. Główny Inspektorat Pracy w piśmie z 7 grudnia 2010 r. znak GPP-459-4560-80-1/10/PE/RP.