Pracownik może wypowiedzieć umowę pracodawcy, bez zachowania okresu wypowiedzenia, tylko wtedy gdy nie wypłaca on całości wynagrodzenia.
Publikacja: 10 listopada 2008, 03:00
ORZECZENIE
Pracownik był zatrudniony w firmie na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku montera-mechanika za wynagrodzeniem 10,6 zł za godzinę. 21 grudnia 2004 r. firma podpisała z działającymi u niej organizacjami związkowymi porozumienie, którego celem było dążenie, aby wahania wielkości produkcji wynikające ze zmian sytuacji rynkowej i przejściowego braku zamówień, wyrównać głównie przez systemowe dostosowanie czasu pracy do bieżących wymagań procesu produkcji. Na mocy tego porozumienia utworzono tzw. bank godzin (konta czasu pracy).
W okresie braku zamówień pracownicy byli zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, pozostając w domach i czekając na wezwanie pracodawcy do stawienia się w pracy. Godziny te podlegały jednak odpracowaniu w przyjętym okresie rozliczeniowym trwającym cztery miesiące, a w razie braku możliwości odpracowania następowało ich przesunięcie na następny okres.
Po wprowadzeniu tego rozwiązania jeden z pracowników rozwiązał z firmą umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy. Jako przyczynę podał niewypłacenie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.
Pracownik wystąpił też z powództwem do sądu przeciw firmie o wynagrodzenie i odszkodowanie. Argumentował, że na skutek przestoju spowodowanego brakiem pracy w okresie od stycznia do maja 2005 r. był zwalniany z obowiązku świadczenia pracy.
W myśl postanowień porozumienia miał do odpracowania około 340 godzin, a od czerwca do grudnia 2005 r. przepracował 196 godzin nadliczbowych, w tym 94 godziny w porze nocnej. Wskazywał, że za te godziny nie zostało mu wypłacone dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 3,5 tys. zł.
Sąd I instancji zgodził się z pracownikiem i nakazał firmie wypłatę 3,5 tys. zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz 8 tys. zł tytułem odszkodowania. Sąd uznał, że firma, niewypłacając pracownikowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, w sposób ciężki naruszyła swój podstawowy obowiązek. Od wyroku firma odwołała się do sądu II instancji. Ten oddalił apelację i podzielił stanowisku sądu I instancji.
Od tego wyroku firma odwołała się do Sądu Najwyższego. SN uznał, że skarga kasacyjna jest zasadna. Stwierdził m.in., że firma nie naruszyła ciężko swoich obowiązków wobec pracownika, a tym samym pracownik nie może powołać się na art. 55 par. 11 k.p. Zgodnie z nim pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, gdy pracodawca dopuścił się wobec niego ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków.
W takim przypadku pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. SN wskazał, że sąd II instancji błędnie przyjął, że w każdym przypadku niewypłacanie pracownikowi wynagrodzenia w terminie i w całości jest ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracodawcy z winy umyślnej.
Według SN pogląd ten jest trafny, o ile odnosi się do niewypłacenia przez pracodawcę całości wynagrodzenia, a nie tylko jego części. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do sądu II instancji.
Sygn. akt II PK 331/07
źródło:
GP
1: ewa z IP: 78.131.138.* (2008-11-10 10:31)
Nagminne jest niewypłacanie w terminie pensji .Wchodzi to w zwyczaj wielu pracodawców .Do tego można dorzucić aroganckie teksty do ludzi wyczekujących pracy i płacy.Porzucenie pracy przez pracownika , który nie miał wypłacanej pensji po okresie żebractwa i oczekiwania nie jest karą dla pracodawcy żadną Pracownik poniósł szkody moralne i finansowe.W tym przypadku jest to niepisane prawem porzucenie obowiązków w ynikających ze stosunku pracy przez PRACODAWCE.Tutaj pracodawca , który umyslnie zwleka okres dłuższy jak 1 m-c z wynagrodzeniem , nie czyni nic w kierunku dobrowolnego zadośćuczynienia pracownikowi powinien odpowiadać za porzucenie pracownika albo wpędzenie go w klopoty .
2: rebeka z IP: 78.131.138.* (2008-11-10 10:42)
W szerszym znaczeniu tak właśnie Państwo Polskie zachowywało się przez okres 20 lat ostatnich.Ludzie ponoszą odpowiedzialność za to że byli bez pracy. Pracy nie było .Ludzie na bezrobotnym bez prawa do pracy ponoszą teraz skutki sytuacji politycznej i gospodarczej. Gdzie te lata pracy? A no pracy nie było .Kto winny? Tyś winny żeś nie pracował .Dostaniesz za to bo nie będziesz miał prawa do emerytury , a już nie daj Boże prawa do renty .W tym przedziale znajduje się wiele osób bez prawa do renty ,bo zachorowali 18 m-cy po ostatnim zatrudnieniu. Państwo nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ludzi chorych ,którzy mają lata pracy w ZUS , anie mają prawa do renty bo padli ofiarą bezrobocia i zmiany systemu . Najsłabsi chorzy , kalecy siedzą na garnuszku rodziny , a za ich pieniądze gromadzone w ZUSIE ktoś kiedyś dobrze się urządził. KONIEC - dla nich to już koniec. Jeżeli ktoś ma dzisiaj trochę zdrowia to pracę podejmie i z mniejszą szkodą odejdzie na emeryturę lub rente
3: Józek z IP: 78.131.138.* (2008-11-10 10:46)
Jacy wybrani tacy wyborcy .Macie Wiejską na miarę "myślimy o sobie"
4: gostek z IP: 62.87.254.* (2008-11-12 11:38)
Nie zgadzam się z wyrokiem SN. Pracodawca ma obowiązek wypłaty wynagrodzenia. Spełnienie go tylko częściowo jest adekwatne do sytuacji gdy pracownik rozpoczyna pracę kiedy zechce i gdy zechce ją kończy, a pracodawca nie może go ukarać bo przecież "częściowo" on świadczy pracę. Nie jest to więc ciężkie naruszenie dyscypliny pracy. We wszystkich dotychczasowych orzeczeniach SN stał na stanowisku, że pracodawca ma obowiązek wypłaty wynagrodzenia w całości i w terminie, a niedochowanie tego jest rażącym naruszeniem prawa pracy. W świetle tego orzeczenia wystarczy, że pracodawca wypłaci symboliczną złotówkę z pensji i już pracownik nie ma możliwości egzekwowania swoich praw.
5: kasia z IP: 79.162.60.* (2008-11-12 22:39)
Ewa mqsz racje moj mąż jeszcze nigdy niedostal pensji w terminie, i pracodawca nic sobie z tego nie robi,
6: Myślący poprawnie z IP: 195.69.82.* (2008-11-28 13:57)
Brawo Józek - podzielam Twój komentarz.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.