ORZECZENIE

Były pracownik Telekomunikacji Polskiej zwrócił się do sądu o przywrócenie do pracy i zasądzenie wynagrodzenia za czas pozostawania bez zatrudnienia. Pracował w TP od 1996 roku. Od 9 maja do 23 czerwca 2006 r. korzystał ze zwolnienia lekarskiego, a później rozpoczął wykorzystywanie planowanego urlopu wypoczynkowego. Jego firma poinformowała go, że nie może udzielić mu takiego urlopu, ponieważ w związku z nieobecnością w pracy spowodowaną chorobą trwającą ponad 30 dni powinien poddać się kontrolnym badaniom lekarskim i przedstawić zaświadczenie o zdolności do pracy na zajmowanym stanowisku. Pracodawca poinformował go też, że wobec braku takiego zaświadczenia jego nieobecność w pracy traktuje jako nieusprawiedliwioną. W kolejnym piśmie poinformował pracownika, że rozwiązuje z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 par. 1 pkt 1 kodeksu pracy (tzw. zwolnienie dyscyplinarne). Firma argumentowała, że pracownik udał się na urlop bez zgody pracodawcy i bez uzgodnienia tego z bezpośrednim przełożonym.

Sąd I instancji, który rozpatrywał pozew pracownika, oddalił go. Uznał, że podana przez firmę przyczyna rozwiązania umowy była uzasadniona. Wskazał, że udanie się pracownika na urlop bez uzgodnienia z pracodawcą powinno być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Pracownik złożył od tego wyroku apelację. Sąd II instancji zmienił go i przywrócił go do pracy na poprzednich warunkach. Zasądził też na jego rzecz 10,5 tys. zł tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, ale pod warunkiem jej podjęcia. Uznał, że przyczyna rozwiązania umowy o pracę podana przez pracodawcę (udanie się na urlop wypoczynkowy bez zgody pracodawcy i uzgodnienia z przełożonym) nie uzasadniała zastosowania trybu rozwiązania stosunku pracy z art. 52 k.p. Wskazał, że zachowanie pracownika nie stanowiło ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Firma złożyła więc skargę kasacyjną.

Sąd Najwyższy oddalił tę skargę. Podzielił opinię sądu II instancji, że mimo samowoli pracownika związanej z pójściem na urlop nie można mu przypisać ciężkiego i zawinionego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

Sygn. akt II PK 214/07