Umowa o pracę nakładczą nie może być podstawą obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, jeśli w chwili jej zawarcia przewiduje płacę niższą, niż połowa minimalnego wynagrodzenia.

W 2009 roku ZUS przeprowadził kontrolę prawidłowości i rzetelności obliczania i potrącania składek na ubezpieczenie społeczne w firmie consultingowej zajmującej się pozyskiwaniem funduszy z Unii Europejskiej dla przedsiębiorców. Kontrolerzy stwierdzili, że część z osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę nakładczą faktycznie nie wykonywała tych czynności. W czasie przesłuchania ustalono, że chałupnicy nic nie robili i nie otrzymali żadnego wynagrodzenia. Na tej podstawie ZUS wydał decyzję, że nie spełniają warunków do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy o pracę nakładczą. W uzasadnieniu stwierdzono, że umowy z nimi zostały zawarte wyłącznie w celu obejścia przepisów ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.).

Jeden z zatrudnionych odwołał się od decyzji do sądu I instancji. Sędziowie ustalili, że w 2006 roku właściciel firmy zatrudniającej chałupników zawarł umowę ze skarżącym. Określił w niej, że zainteresowany miesięcznie ma znaleźć 10 osób zainteresowanych funduszami unijnymi, w zamian otrzymując 380 zł miesięcznie. W latach 2006–2008 osoba, którą ZUS zdecydował się wykluczyć z ubezpieczenia społecznego, faktycznie wykonywała taką pracę. Sędziowie zwrócili jednak uwagę, że chałupnik już od 1998 roku prowadził własną firmę, opłacając z tego tytułu składki ubezpieczeniowe. Podpisanie umowy o pracę nakładczą spowodowało, że to ona stanowiła podstawę do ubezpieczenia. I z tego tytułu nowy pracodawca opłacał za niego składki.

ZUS odwołał się od niekorzystnego wyroku, lecz apelacja została oddalona. Sąd II instancji także uznał, że kwestią sporną nie jest fakt wykonywania pracy, a tylko wysokość wynagrodzenia otrzymywanego przez chałupnika. Spór bowiem dotyczy tego, że nakładca płacił za mało. Osoba wykonująca pracę nie otrzymywała płacy wynoszącej połowę minimalnego wynagrodzenia. Nie można jednak zarzucić stronom, że zawarły umowę tylko dla pozoru.

Organ rentowy złożył kasację do Sądu Najwyższego (SN). Ten po zbadaniu sprawy uznał ją jako zasadną i przekazał sprawę do ponownego rozstrzygnięcia sądowi apelacyjnemu. Sędziowie SN wyjaśnili, że jeśli umowa o pracę nakładczą przewiduje wynagrodzenie niższe, niż wymagają tego przepisy, to nie powoduje ona skutków prawnych. W efekcie chałupnik nie podlega ubezpieczeniu. SN dodał, że przedsiębiorcy muszą pamiętać o modyfikacji umów o pracę nakładczą, bowiem kwota minimalnego wynagrodzenia jest systematycznie podwyższana.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 182/11.