Ubezpieczona urodzona w 1956 roku pobierała od 1987 roku rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy przyznaną na stałe. Lekarze rozpoznali u niej wiele schorzeń, m.in.: nadciśnienie tętnicze, kamicę nerkową, zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego z dyskopatią C6 – C7, osteoporozę. W maju 2007 roku ZUS odmówił jej prawa do dodatku pielęgnacyjnego, bo uznał, że jest zdolna do samodzielnej egzystencji. Kilka miesięcy później, w sierpniu wydał decyzję, że nie ma również prawa do renty i wstrzymał jej wypłatę.

Od tych decyzji kobieta odwołała się do sądu okręgowego pracy i ubezpieczeń społecznych. Ten poparł jednak ZUS, powołując się na opinie biegłych lekarzy z zakresu chorób wewnętrznych i kardiologii, neurologii, reumatologii, psychiatrii, chirurgii-ortopedii, chirurgii ogólnej i naczyniowej. Sąd okręgowy stwierdził, że schorzenia stwierdzone u odwołującej nie są na tyle zaawansowane, żeby czyniły z niej osobę niezdolną do pracy, a tym bardziej do samodzielnej egzystencji. Kobieta wniosła więc apelację. Sąd II instancji podzielił stanowisko swojego poprzednika. Sędziowie uznali, że może ona pracować i leczyć się, korzystając ewentualnie ze zwolnień lekarskich.

Była rencistka wniosła więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Sędziowie uznali, że skarga jest zasadna. Uchylili wyrok sądu apelacyjnego i nakazali mu ponownie rozpoznać sprawę, żeby ustalić stan zdrowia ubezpieczonej. Zdaniem Sądu Najwyższego sądy obu instancji zrobiły to niezgodnie z prawem. Przyjęły bowiem na podstawie wielu odrębnych opinii lekarskich, że ubezpieczona może pracować. Tymczasem o tym, że tak jest (lub nie), powinny jednoznacznie stwierdzić, biorąc pod uwagę kompleksową ocenę stanu zdrowia skarżącej.

To wymaga zasięgnięcia dodatkowej opinii tych samych biegłych (art. 286 k.p.c.) albo przygotowania łącznej ekspertyzy wszystkich opiniujących dotychczas lekarzy poszczególnych specjalności (art. 285 par. 2 k.p.c.). Alternatywnym rozwiązaniem może być zasięgnięcie opinii innego (kolejnego) biegłego (lub innych biegłych – art. 286 k.p.c.), na przykład specjalisty z zakresu medycyny pracy, który po przeanalizowaniu dotychczas wydanych ekspertyz i opierając się na ich wnioskach, wydałby całościową ocenę stanu zdrowia skarżącej, w tym jej zdolności do pracy i do samodzielnej egzystencji.

Wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 2011 roku, sygn. akt I UK 29/11