Zakład na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.) ustalił, że spółka powinna płacić wyższą o 50 proc. stawkę wypadkową za okres od 1 kwietnia 2009 r. do 31 marca 2010 r.

ZUS tak zdecydował, bo spółka źle ustaliła stawkę składki. Zrobiła to na podstawie Polskiej Kwalifikacji Działalności (PKD) 2007, a zdaniem ZUS powinna skorzystać z PKD 2004. Zakład wydał więc decyzję nakazującą spółce zapłacenie za rok wyższej składki wraz z odsetkami. Ta odmówiła, twierdząc, że stawkę składki wyliczyła na podstawie nowszej kwalifikacji obowiązującej od 1 stycznia 2008 r.

Sąd okręgowy, podobnie jak apelacyjny, podzielił stanowisko ZUS. Spółka wniosła więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd apelacyjny. Sędziowie SN wskazali, że warunkiem zastosowania sankcji wynikających z art. 34 ust. 1 ustawy jest podanie przez płatnika nieprawdziwych danych. A spółka nie wskazała nieprawdziwej stawki, tylko nieprawidłową. Zrobiła tak, bo wtedy obowiązywały dwa sprzeczne rozporządzenia.

Zgodnie z art. 29 ust. 1 powołanej ustawy płatnik składek należy do grupy ustalonej dla jego rodzaju działalności według PKD ujętego w rejestrze REGON na dzień 31 grudnia poprzedniego roku. Czyli w omawianym przypadku 31 grudnia 2008 r. Wtedy natomiast obowiązywało PKD 2007 (rozporządzenie RM z 24 grudnia 2007 r. w sprawie PKD, Dz.U. nr 251, poz. 1885).

Spółka nie zauważyła jednak, że w 2008 r. obowiązywało też inne rozporządzenie, które nakazywało jej opłacanie składki według PKD 2004. Chodzi o rozporządzenie z 22 kwietnia 2008 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie różnicowania stopy procentowej składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych w zależności od zagrożeń zawodowych i ich skutków (Dz.U. nr 73, poz. 436).

– Przepisy sankcyjne, a takim jest art. 34 ust. 1 ustawy nie mogą być sprzeczne z zasadą zaufania obywateli do państwa – mówi Małgorzata Gersdorf sędzia Sądu Najwyższego.

SYGN. AKT I UK 15/11