Zdarza się, że ZUS po uprawomocnieniu się jego decyzji, ponownie rozpoznaje sprawę tej samej osoby. Może to zrobić w każdym czasie, nawet po 10 latach. Postępowanie wszczyna na wniosek strony albo z urzędu. Po raz drugi więc może ustalać, czy ktoś ma prawo do renty czy emerytury. Pod warunkiem że dysponuje nowymi dowodami, które istniały przed wydaniem przez niego decyzji. Może zdarzyć się, że nowe okoliczności wpłyną na zmianę pierwotnej decyzji i ZUS np. odmówi ubezpieczonemu prawa do świadczenia.

Niestety do tej pory sam zainteresowany nie wiedział, że ZUS ponownie prowadzi postępowanie w jego sprawie. ZUS nie informuje go o tym, bo przepisy nie zobowiązują go do tego. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich powinien on w takich przypadkach wydać postanowienie o wszczęciu postępowania i przesłać je do ubezpieczonego.

– Minimum lojalności władzy publicznej wobec jednostki wymaga, żeby zamiar weryfikacji prawa do świadczenia został jej zakomunikowany – mówi Lesław Nawacki z biura RPO.

Rzecznik zadał w tej sprawie pytanie prawne Sądowi Najwyższemu. Wystąpił o ustalenie, czy w celu wznowienia postępowania na podstawie art. 114 ust. 1 i 1a ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 z późn. zm.) organ rentowy powinien wydać postanowienie o wznowieniu postępowania (art. 149 par. 1 kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 124 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych).

Sąd Najwyższy w składzie siedmioosobowym podjął uchwałę, zgodnie z którą ZUS nie powinien wydawać postanowienia, ale ma obowiązek poinformować stronę o tym, że wszczął postępowanie o przyznanie jej prawa do świadczenia. Informacji takiej musi udzielić na podstawie art. 61 par. 4 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeksu postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 z późn. zm.). Zgodnie z nim o wszczęciu postępowania z urzędu lub na żądanie jednej ze stron należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie.

– Takie poinformowanie wystarczająco zabezpiecza stronę – mówi Walerian Sanetra, prezes Sądu Najwyższego.

SYGN. AKT III UZP 1/11