Zakład w styczniu 2009 r. odmówił ubezpieczonej wcześniejszej emerytury, bo w ostatnim okresie przed złożeniem wniosku o to świadczenie nie podlegała ubezpieczeniu pracowniczemu, ale z tytułu umowy-zlecenia. Kobieta odwołała się do sądu okręgowego pracy i ubezpieczeń społecznych. Ten oddalił jej odwołanie.

Sąd apelacyjny po rozpoznaniu jej apelacji przyznał jej emeryturę (mimo że nie miała ostatnio pracowniczego ubezpieczenia). Udokumentowała bowiem ponad 30-letni staż ubezpieczeniowy po wliczeniu do niego czteroletniego urlopu wychowawczego od sierpnia 1980 r. do września 1984 r. Taki staż zgodnie z art. 29 par. 3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS umożliwia przyznanie jej prawa do emerytury. ZUS złożył skargę kasacyjną do SN.

Trzyosobowy skład sędziowski zadał pytanie prawne siedmiu sędziom. Zapytał, czy urlop wychowawczy wykorzystany przed 1 stycznia 1999 r. przez pracownika jest okresem podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu pozostawania w stosunku pracy w rozumieniu art. 29 ust. 3 wspomnianej ustawy. Wczoraj SN orzekł, że od 28 stycznia 1972 r. urlop jest objęty ubezpieczeniem społecznym ze stosunku pracy. Wtedy weszła w życie uchwała nr 13 Rady Ministrów z 14 stycznia 1972 r. w sprawie bezpłatnych urlopów dla matek pracujących, opiekujących się małymi dziećmi. Przewidywała ona, że urlopy bezpłatne w wymiarze nieprzekraczającym 6 lat uważa się za okres zatrudnienia w rozumieniu przepisów o emeryturach i rentach.

Z kolei od 1 stycznia 1983 r. obowiązywała ustawa z 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, która zaliczyła ten urlop do okresów równorzędnych z zatrudnieniem. A obowiązująca od 15 listopada 1991 r. ustawa z 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent zaliczyła urlop wychowawczy do stażu ubezpieczeniowego, ale uznała go za okres nieskładkowy.

– Ubezpieczona na urlopie wychowawczym zachowuje więc status pracownika – mówi Walerian Sanetra, przewodniczący składu sędziowskiego.

SYGN. AKT I UZP 1/11