ZUS odmówił ubezpieczonej kobiecie prawa do wcześniejszej emerytury, bo ta nie przepracowała 15 lat w warunkach szczególnych. Zabrakło jej niecałe półtora miesiąca, bo zakład nie wliczył asystentury w klinice chirurgii, gdzie wykonywała biopsje próbek guzów nowotworowych.

Stało się tak, bo praca ta nie znalazła się w wykazie tych wykonywanych w warunkach szczególnych wymienionych w zarządzeniu ministra nauki z 1983 r. Biolog odwołała się od decyzji ZUS do sądu okręgowego pracy i ubezpieczeń społecznych. Ten poparł ZUS, więc odwołała się do sądu apelacyjnego. Tutaj jednak też przegrała.

Złożyła więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN) i wygrała. Nakazał on sądowi apelacyjnemu, żeby jeszcze raz zajął się sprawą i ponownie wydał wyrok, bo wcześniej źle ustalił zatrudnienie w warunkach szczególnych. Popełnił dwa błędy.

Wydał wyrok na podstawie zarządzenia ministra, a nie – rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. nr 8, poz. 43 ze zm.).

Zgodnie z art. 55 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. nr 40, poz. 267 ze zm.) ustalanie takich warunków jest wyłączną kompetencją Rady Ministrów.

Ponadto sąd apelacyjny posłużył się wykazem prac w warunkach szczególnych z zarządzenia ministra nauki, a powinien wybrać wykaz z zarządzenia ministra zdrowia z 12 lipca 1983 r. To właśnie w nim w dziale XII, poz. 3 załącznika są wymienione prace w warunkach szczególnych wykonywane w zakładach opieki zdrowotnej. Zalicza się do nich te w prosektoriach i zakładach anatomopatologicznych, histopatologicznych i medycyny sądowej.

Sąd apelacyjny powinien zatem skorzystać z zarządzenia ministra zdrowia, bo ubezpieczona pracowała w placówce medycznej, a nie z zarządzenia ministra nauki.

SYGN. AKT I UK 124/10

4,98 mln osób pobierało emeryturę w lutym 2011 roku