Urzędnik zatrudniony w gminie otrzymał od bezpośredniego przełożonego negatywną ocenę okresową. Dotyczyła ona wywiązywania się przez niego z obowiązków wynikających z zakresu czynności na zajmowanym stanowisku. Urzędnik odwołał się od niej do kierownika urzędu. Ten odrzucił jego odwołanie i przychylił się do oceny dokonanej przez bezpośredniego przełożonego urzędnika. Od tej oceny pracownik postanowił się odwołać do sądu pracy. Zażądał jej uchylenia.

Sąd I instancji wskazał, że przepisy ustawy o pracownikach samorządowych nie przewidują możliwości odwołania się do sądu od negatywnej oceny okresowej. Sąd odrzucił więc postanowieniem pozew urzędnika o uchylenie oceny okresowej. Na to postanowienie zainteresowany złożył zażalenie do sądu apelacyjnego. Ten jednak je oddalił.

Sprawa trafiła więc do Sądu Najwyższego (SN). Ten wskazał, że pracownikowi samorządowemu przysługuje odwołanie od negatywnej oceny do sądu cywilnego.

Uznał, że brak w ustawie o pracownikach samorządowych (tak jak jest to w ustawie o służbie cywilnej) przepisu umożliwiającego odwołanie się do sądu urzędnika, który otrzymuje negatywną ocenę, nie oznacza niedopuszczalności drogi sądowej. Uchylił więc zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenie przez sąd I instancji. Ten zebrał wszystkie dowody w sprawie, a następnie je oddalił.

Podobnie uczynił też sąd II instancji. Sądy cywilne uznały, że ocena pracownicza dotyczy relacji pracownik – pracodawca i nie powinna być przez nich rozstrzygana. Sprawa trafiła ponownie do SN.

Na wczorajszej rozprawie SN uchylił zaskarżony wyrok i ponownie wezwał sąd cywilny do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, w tym przesłuchania świadków i oceny dowodów.

– Sąd nie może zmienić oceny okresowej, ale może ją uchylić lub podtrzymać – mówi Zbigniew Korzeniowski, sędzia sprawozdawca SN.

Tłumaczy, że sąd powinien też ustalić, czy ocena okresowa została dokonana zgodnie z przepisami obowiązującymi w samorządzie.

SYGN. AKT II PK 274/10