Były pracownik sklepu domagał się od jego właściciela 35 tys. zł odszkodowania w formie renty wyrównawczej i 30 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę i ból w związku z urazem doznanym na skutek wypadku przy pracy. Na to nie zgodził się pracodawca.

Poszkodowany odwołał się więc do sądu I instancji. Ten ustalił, że w sklepie, w którym doszło do wypadku, posadzka była prawidłowo ułożona z płytek spełniających wszystkie normy. Sąd uznał jednak, że po ich umyciu mopem były śliskie. Tym samym stanowiły potencjalne zagrożenie wypadkowe. Tego typu nawierzchnia powinna być myta przy użyciu specjalnej maszyny zapewniającej jednocześnie dostateczne osuszenie nawierzchni.

Ponadto sąd ustalił, że pracownicy sklepu powinni być wyposażeni w odpowiednie obuwie z podeszwami antypoślizgowymi gwarantującymi bezpieczne poruszanie się po mokrej nawierzchni. Firma jednak tego nie zapewniała.

Sąd I instancji uznał, że odpowiedzialność za wypadek ponosi pracodawca.

Właściciel sklepu odwołał się do sądu II instancji. Ten wskazał, że pracodawca odpowiada za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie, a na zakres tej odpowiedzialności nie ma wpływu fakt powierzenia obowiązków jednemu z pracowników. Co więcej sąd uznał, że na pracodawcy ciąży obowiązek ochrony zdrowia i życia zatrudnianych osób. Jeśli zaś pracodawca tolerował wykorzystywanie mopa do usuwania zabrudzeń z podłogi, bez jednoczesnego osuszania jej powierzchni, to według sądu można firmie postawić zarzut naruszenia art. 207 kodeksu pracy. Sąd II instancji zgodził się więc z oceną sądu niższej instancji, że to firma co do zasady ponosi odpowiedzialność za wypadek pracownika i jego następstwa. Sąd oddalił więc apelację.

Firma od wyroku wniosła skargę do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy. Podkreślił, że każdy pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne warunki pracy, do czego w szczególności należy zaliczyć dostarczanie sprawnych i bezpiecznych narzędzi pracy. Dodatkowo brak reakcji osób uprawnionych do nadzoru nad sklepem co do sposobu czyszczenia podłogi, o czym pracodawca był informowany, powinien być zakwalifikowany jako bezprawne i zawinione zachowanie firmy.

Sygn. akt I PK 124/10