Ubezpieczony od 5 marca 1996 r. do 31 marca 2004 r. pracował w dużej firmie jako kierownik działu kontroli gospodarczej. W czasie swojej pracy stwierdzał liczne nieprawidłowości, które w wielu przypadkach nie były potwierdzone w czasie rekontroli przeprowadzanych przez pracodawcę. Także liczne zawiadomienia do prokuratury czy policji składane przez ubezpieczonego nie doprowadziły do postawienia zarzutów żadnych osobom wskazanym przez ubezpieczonego w raportach kontrolnych. 8 grudnia 2003 r. firma wypowiedziała ubezpieczonemu warunki pracy i płacy, uzasadniając to reorganizacją działu kontroli..

Powód odmówił jego przyjęcia. Umowa uległa rozwiązaniu 31 marca 2004 r. W takiej sytuacji pracownik złożył do sądu pracy odwołanie. Ponieważ nie zrobił tego w wyznaczonym terminie (7 dni) jego powództwo zostało oddalone. Także sąd apelacyjny oddalił apelację. Niewiele także dało postępowanie karne wobec pracodawcy o naruszenie praw pracowniczych.

Kolejna sprawa trafiła do sądu, bowiem ubezpieczony domagał się od pracodawcy rekompensaty za szkody związane z rozwiązaniem stosunku pracy. Wskazywał, że nadal nie podjął zatrudnienia i pozostaje na utrzymaniu żony. Zdaniem skarżącego pracodawca powinien mu wypłacać rentę wyrównawczą do czasu przejścia na emeryturę.

Prawo do takiego świadczenia ma osoba, która utraciła zdolność do pracy zarobkowej (m.in. na skutek wypadku przy pracy) albo nie ma żadnych perspektyw na znalezienie pracy w przyszłości. Jednocześnie ubezpieczony domagał się rozpatrzenia jego sprawy, powołując się na cywilnoprawną konwencję o korupcji z 4 listopada 1999 r. Udowadniał, że bezpośrednim powodem jego zwolnienia było prowadzenie działań wykazujących nieprawidłowości w firmie.

Jednak zdaniem sądu apelacyjnego dokument te nie mógł być podstawą do wypłaty roszczeń. Sędziowie wskazali, że sąd I instancji słusznie nie prowadził postępowania dowodowego w celu znalezienia innego powodu wypowiedzenia z pracy niż to wskazane przez pracodawcę.

Ubezpieczony złożył jednak skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Zdaniem sędziów nie była uzasadniona. Zbadanie bowiem zgodności z prawem zwolnienia z pracy powinno być przedmiotem sprawy dotyczącej odwołania od wypowiedzenia. Jednak ono zostało oddalone z powodu przekroczenia terminu.

(sygn. akt II OP 112/ 10)