Ubezpieczony pracował w PKP jako lekarz internista, a w 1997 roku, w wieku 60 lat, przeszedł na emeryturę. Oprócz tego świadczenia otrzymywał z ZUS ekwiwalent pieniężny za deputat węglowy. Pobierał go na podstawie ustawy z 8 września 2000 roku o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe (Dz.U. nr 84, poz. 948 z późn. zm.).

ZUS wstrzymuje wypłatę

Po czterech miesiącach lekarz wrócił do PKP, które zatrudniły go ponownie jako lekarza. Ponieważ stał się pracownikiem kolei, przysługiwał mu też z tego tytułu ekwiwalent pieniężny na podstawie załącznika numer 10 do układu zbiorowego pracy na kolei. Pobierał więc dwa ekwiwalenty i to przez ponad 10 lat.

ZUS od 2010 roku przestał wypłacać mu ekwiwalent. W decyzji, jaką przesłał do ubezpieczonego, stwierdził, że nie może go dostawać z ZUS jako emeryt kolejowy, który jednocześnie pracuje w PKP.

– Do tej pory nie mogę zrozumieć, dlaczego przez tak długi czas ZUS wypłacał mi ekwiwalent, aż nagle doszedł do wniosku, że mi się on nie należy – mówi Lesław Wiechowski, powód w tej sprawie.

Dodaje, że bezpośrednio z ustawy wynika, że nie mógłby go otrzymywać tylko wtedy, gdyby dorabiał do emerytury zbyt dużo, a jego to nie dotyczy, bo pracuje na pół etatu.

Pytanie prawne

Odwołał się od decyzji ZUS do sądu. Przegrał sprawę. Trafiła ona do sądu apelacyjnego po wniesieniu przez niego apelacji. Sąd II instancji nie wiedział, czy może otrzymywać dwa ekwiwalenty. Dlatego zadał pytanie prawne Sądowi Najwyższemu (SN). Apelacyjny zapytał, czy emeryt pobierający ekwiwalent pieniężny na podstawie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych ma jednocześnie prawo do otrzymywania ekwiwalentu jako pracownik PKP na podstawie układu zbiorowego pracy.

Wczoraj Sąd Najwyższy na tak postawione pytanie odpowiedział negatywnie. Ta sama osoba nie może pobierać dwóch ekwiwalentów z racji zatrudnienia w PKP. Wskazał, że zgodnie z art. 74 ustawy o komercjalizacji tylko byłemu pracownikowi kolejowemu pobierającemu emeryturę kolejową przysługuje prawo do deputatu węglowego w ilości 1800 kg węgla kamiennego rocznie, w formie ekwiwalentu pieniężnego. Kluczowe jest w tym przepisie sformułowanie były pracownik.

Ważne, czy były pracownik

– Ubezpieczony pracuje na kolei, dlatego nie można uznać, że jest on byłym pracownikiem – mówi Bogusław Cudowski, sędzia sprawozdawca Sądu Najwyższego.

Zatem ekwiwalent można pobierać albo dlatego, że ktoś jest emerytem (byłym pracownikiem), albo dlatego, że ktoś pracuje na kolei. Jednak to właśnie powinno wynikać z obowiązującego prawa, na co wskazał sędzia Bogusław Cudowski. Obecne prawo nie reguluje takiej sytuacji prawnej jak ta, która dotyczyła lekarza. A powinno. Dlatego albo należy zmienić układ zbiorowy pracy, albo ustawę. Tak, żeby jasne było, że ta sama osoba może pobierać jeden ekwiwalent pieniężny w zamian za deputat węglowy.

– Jestem zaskoczony treścią wyroku, bo w ubiegłym roku sąd okręgowy przyznał dwóm lekarkom z PKP prawo do pobierania dwóch ekwiwalentów – mówi Lesław Wiechowski.

100 tys. pracowników zatrudnionych w Polskich Kolejach Państwowych