Ubezpieczony od lipca do października 1965 r. pracował na stanowisku robotnika w laboratorium w wytwórni sprzętu komunikacyjnego. Wykonywana przez niego praca miała szczególny charakter. Po jej zakończeniu do 1968 r. odbywał służbę wojskową na okręcie wojennym. Następnie przez 14 lat pracował w Zakładach Nawozów Fosforowych. W tym czasie zajmował różne stanowiska, lecz pracodawca wydał mu świadectwo pracy potwierdzające wykonywanie prac w szczególnych warunkach. Przez kolejne trzy lata był zatrudniony w firmie geodezyjnej. Od 1982 r. do 1984 r. został oddelegowany do Iraku jako operator stacji demineralizacji wody. Po powrocie do kraju przez kilka lat pracował w zarządzie gospodarki wodnej jako kierownik. W 2006 roku wystąpił o przyznanie emerytury, lecz ZUS mu jej odmówił. Jego zdaniem zainteresowany nie udokumentował 15 lat pracy w szczególnych warunkach, bowiem przez większość tego czasu pracował na stanowiskach kierowniczych.

Zainteresowany odwołał się od negatywnej dla siebie decyzji ZUS do sądu I instancji, który zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał mu prawo do emerytury. Sąd okręgowy rozpatrując apelację ZUS zgodził się z argumentami sądu I instancji, że osoba wykonująca pracę kierownika nie musi na stałe przebywać na stanowiskach zagrażających bezpieczeństwu, aby jego praca została uznana jako wykonywana w szczególnych warunkach. Następnie Sąd Apelacyjny wskazał, że do pracy w szczególnych warunkach można także zaliczyć pracę wykonywaną w Iraku, bowiem zainteresowany został do niej skierowany za zgodą władz polskich. ZUS złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten ją oddalił, bo uznał, że skoro okresy pracy za granicą są uznawane jako okresy składkowe, to jeśli była tam wykonywana praca w szczególnych warunkach, to musi być ona uwzględniana przy ustalaniu prawa do emerytury w obniżonym wieku.

Sygn. akt II UK 41/10