Pracodawca 4 lutego 2008 r. oświadczył ustnie pracownikowi, że wypowiada mu umowę o pracę. Następnie przekazał mu świadectwo pracy z datą 18 lutego, a dopiero 5 marca na piśmie przesłał mu na piśmie informację o rozwiązaniu umowy z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Zachował się tak na wszelki wypadek, gdyby ustne wypowiedzenie umowy z 4 lutego zostało przez sąd uznane za bezskuteczne. Pismo to zawierało pouczenie o terminie wniesienia odwołania do sądu. Pracownik tego dnia ustanowił swojego pełnomocnika.

Pracownik 10 marca zażądał od firmy 12 tys. zł odszkodowania za wypowiedzenie umowy (z 4 lutego) z naruszeniem obowiązujących przepisów. Wskazywał na brak pisemnego potwierdzenia oświadczenia o wypowiedzeniu oraz na brak pouczenia o możliwości odwołania od wypowiedzenia do sądu. Następnie 21 marca wniósł pozew do sądu w tej sprawie.

Sąd uznał, że rozwiązanie umowy z pracownikiem nastąpiło 4 lutego z zachowaniem okresu wypowiedzenia. W efekcie pracownik nie zachował siedmiodniowego terminu (art. 264 par. 1 k.p.) do wniesienie odwołania od wypowiedzenia do sądu. Termin ten rozpoczął bieg 6 marca, kiedy zwolniony pracownik był już reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, a ten zdaniem sądu powinien poinformować o sposobie i terminie wniesienia odwołania. Sąd oddalił więc żądanie pracownika.

Ten odwołał się do sądu II instancji, który wskazał, że już ustne wypowiedzenie umowy z 4 lutego było skuteczne. Wskazał, że pismo z 5 marca zawiadamiające pracownika o rozwiązaniu umowy miało jedynie charakter informujący o dokonanym wcześniej wypowiedzeniu. Sąd II instancji oddalił apelację.

Pracownik wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten przyznał, że oświadczenie woli pracodawcy zostało złożone pracownikowi ustnie z naruszeniem przepisu art. 30 par. 3 k.p. o formie pisemnej wypowiedzenia oraz z naruszeniem art. 30 par. 5 k.p. przez brak pouczenia o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy.

Przyznał jednak, że każda jednostronna deklaracja pracodawcy o ustaniu stosunku pracy, dokonana nawet z naruszeniem prawa, prowadzi do jego ustania w terminie wskazanym przez pracodawcę. Argumentował, że wszelkie jego czynności, nawet bezprawne, zmierzające do rozwiązania stosunku pracy są skuteczne i mogą być podważone wyłącznie w drodze odpowiedniego powództwa. SN oddalił skargę kasacyjną.

Sygn. akt I PK 55/10