Żołnierz zawodowy odwołał się do sądu okręgowego od decyzji dyrektora wojskowego biura emerytalnego ustalającej mu kwotę emerytury po waloryzacji. Ubezpieczony domagał się wyliczenia świadczenia według innego, korzystniejszego uposażenia, niż przyjął dyrektor. Sąd poparł stanowisko wojskowego organu rentowego.

Od tego wyroku apelację wniósł ubezpieczony. Nie tylko domagał się w niej wyższej emerytury, lecz także podniósł, że jego sprawa powinna być rozpatrywana od nowa. Wskazywał, że dyrektor wojskowego biura emerytalnego nie ustanowił prawidłowego pełnomocnictwa dla radcy prawnego, który reprezentował go przed sądem. Nie dołączył do niego dokumentu o powołaniu go na stanowisko dyrektora, czyli takiego, który świadczyłby, że jest mocodawcą. A brak prawidłowego pełnomocnictwa oznaczałby, że dyrektor nie był stroną postępowania.

Także sąd apelacyjny miał wątpliwość, czy on jest stroną, czy jest nią Skarb Państwa. Dlatego zadał pytanie prawne Sądowi Najwyższemu, czy w postępowaniu z odwołania od decyzji dyrektora wojskowego biura emerytalnego niedołączenie przez jego pełnomocnika przy pierwszej czynności procesowej dokumentu potwierdzającego, iż jest on (dyrektor) uprawniony do działania za mocodawcę, powoduje nieważność postępowania przed sądem I instancji.

Sąd Najwyższy orzekł wczoraj, że postępowanie jest ważne. Bo jego stroną jest dyrektor wojskowego biura emerytalnego.

– On jest więc mocodawcą, a nie Skarb Państwa. Dlatego dyrektor nie musi dołączać do pełnomocnictwa dla radcy prawnego dodatkowego dokumentu – mówi Teresa Flemming-Kulesza, przewodnicząca składu sędziowskiego orzekającego w tej sprawie.

Stroną postępowania jest więc organ rentowy. A o tym, że jest nim dyrektor, przesądzają ustawa z 10 grudnia 1993 roku o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 8, poz. 66 z późn. zm.) i rozporządzenie ministra obrony narodowej z 23 lutego 2004 roku w sprawie trybu postępowania i właściwości organów w sprawach zaopatrzenia emerytalnego żołnierzy zawodowych oraz uprawnionych członków ich rodzin (Dz.U. nr 67, poz. 618 z późn. zm.). Przepis ustawy mówi, że wojskowym organem emerytalnym jest ten, który ustala prawo do emerytury. A jest nim zgodnie z par. 2 ust. 1 rozporządzenia dyrektor wojskowego biura emerytalnego.

Sygn. akt I UZP 2/10