Firma z członkiem zarządu zawarła umowę o pracę. W imieniu pracodawcy podpisał ją jeden z trzech wspólników spółki. Po dziewięciu latach pracy członek zarządu został zwolniony dyscyplinarnie. Odwołał się do sądu I instancji. Domagał się wypłacenia zaległej pensji, wydania świadectwa pracy i odszkodowania.

Ważna jest uchwała

Sąd wskazał, że w dokumentach pracowniczych brak było uchwały wspólników udzielającej jednemu z nich pełnomocnictwa do zawarcia umowy o pracę. Również w dokumentacji spółki nie znajdowała się ta uchwała. Pełnomocnik zwolnionego wskazywał, że została ona podjęta 10 lat temu i prawdopodobnie zaginęła w czasie porządkowania archiwum. Z kolei firma uważała, że taka uchwała nigdy nie została podjęta.

Zdaniem sądu z materiału dowodowego jednoznacznie wynikało, że nie została podjęta żadna uchwała upoważniająca wspólnika do zawarcia ze zwolnionym umowy o pracę. Dlatego uznał, że jest bezwzględnie nieważna i nie mogła skutkować powstaniem stosunku pracy. Podkreślił, że wykonywanie czynności przez zwolnionego na rzecz spółki nie ma w tym przedmiocie żadnego znaczenia. Sąd I instancji oddalił żądanie zwolnionego członka zarządu, który odwołał się do sądu II instancji.

Ten uznał, że wykonywanie przez zwolnionego czynności na rzecz spółki nie może świadczyć o nawiązaniu stosunku pracy, bo zgodnie z art. 201 kodeksu handlowego każdy członek zarządu ma prawo i obowiązek prowadzenia spraw spółki. Dodatkowo podkreślił, że brak było przesłanek do stwierdzenia, że czynności wykonywane przez zwolnionego wynikały ze stosunku pracy określonego w art. 22 par. 1 kodeksu pracy. Sąd wskazał też, że zawarcie umowy o pracę z członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z naruszeniem art. 203 k.h. (brak reprezentacji spółki przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą wspólników) powoduje bezwzględną nieważność umowy, a osoba, z którą umowa o pracę została zawarta z naruszeniem tego przepisu, nie może być uważana za pracownika. Sąd II instancji oddalił apelację.

Liczą się przesłanki

Zwolniony członek zarządu wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten wskazał, że na podstawie art. 11 k.p. nawiązanie stosunku pracy następuje na postawie oświadczenia woli pracodawcy i pracownika. Z przepisu tego nie wynika nakaz zachowania jakiejkolwiek formy tych oświadczeń pod rygorem nieważności umowy. Rygoru takiego nie przewiduje też art. 29 par. 2 k.p., w myśl którego umowę o pracę zawiera się na piśmie.

SN uznał, że mimo nieważności zawartej umowy o pracę (nieważności, tak jak w przypadku naruszenia art. 203 k.h.) strony mogą nawiązać umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane, w szczególności wskutek dopuszczenia pracownika do pracy, przyjmowania pracy przez pracodawcę i realizowania takiego stosunku prawnego, który odpowiada cechom stosunku pracy określonym w art. 22 k.p.

SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt I PK 16/10