Pracownik był zatrudniony w szpitalu na stanowisku starszego lekarza. W czasie zatrudnienia wielokrotnie pełnił dyżury medyczne, których zestawienie zostało złożone do akt sprawy. Czas dyżurów nie podlegał jednak wliczeniu do czasu pracy. Lekarz domagał się od szpitala 25 tys. zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz udzielenia 250 dni wolnych od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia z tytułu dyżurów pełnionych od maja 2004 r. do 31 października 2007 r. Szpital odmówił.

Sprawa trafiła do sadu I instancji. Ten uznał, że istnieje zasadnicza różnice między pracą w godzinach nadliczbowych a dyżurem medycznym. W ocenie sądu dyżur może składać się z pracy, odpoczynku i snu. Nie ma zatem podstaw do uznania tego czasu za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd, odnosząc się do zarzutów wynikających z prawa wspólnotowego (dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/88/WE z 4 listopada 2003 r., Dz.Urz. UE L nr 299 poz. 9), wskazał, że normy te nie regulują zasad wynagradzania za pracę. Nie można więc z dyrektywy wywodzić obowiązku wypłaty dodatkowego wynagrodzenia.

Dodatkowo sąd uznał, że celem ustanowienia norm o odpoczynku dobowym czy tygodniowym jest zapewnienie pracownikowi czasu wolnego bezpośrednio po określonym czasie wykonywania obowiązków dla zapobiegania przemęczeniu i przeciążeniu pracownika. Tylko w taki sposób mogą zatem zostać wykorzystane. Dlatego nie można udzielić skumulowanego czasu wolnego. Sąd oddalił żądania lekarza.

Odwołał się on do sądu II instancji. Ten wskazał, że traktowanie czasu dyżuru jako czasu pracy w ujęciu wspólnotowym możliwe jest jedynie na potrzeby oceny przysługującego pracownikowi prawa do wypoczynku. Natomiast sprawa wynagradzania za ten czas pozostaje kwestią wewnętrzną poszczególnych państw członkowskich. Sąd apelacyjny podzielił rozstrzygnięcia sądu niższej instancji i oddalił żądania lekarza.

Pracownik wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten wskazał, że lekarzowi, któremu nie udzielono czasu wolnego na zasadzie art. 132 k.p. i 133 k.p. (mówią o nadgodzinach) nie ma prawa do dodatkowego wynagrodzenia za ten czas – liczonego jak należność za pracę w godzinach nadliczbowych. Nie może też się domagać skumulowanego czasu wolnego za pełnione dyżury. SN oddalił więc żądanie pracownika.

Sygn. akt I PK 192/09