Pracownik firmy, która uznała jego stanowisko za pracę w szczególnych warunkach, może nie otrzymać wcześniejszej emerytury. ZUS jej odmówi, gdy nie była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy.
Publikacja: 12 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 lipca 2010, 14:31
ZUS odmówił pracownikowi prawa do emerytury w obniżonym wieku (55 lat) z tytułu pracy w szczególnych warunkach wymienionej w dziale IV poz. 9 wykazu B – załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. nr 8, poz. 43 z późn. zm.). Argumentował, że ubezpieczony nie wykazuje 20-letniego okresu zatrudnienia przy tego rodzaju pracach.
Od decyzji ZUS pracownik odwołał się do sądu I instancji. Ten ustalił, że zasadniczą część pracy wykonywał on w pomieszczeniu biurowym, a jedynie część dniówki roboczej poświęcał na dozór nad pracownikami wykonującymi pracę bezpośrednio przy przeróbce mechanicznej węgla (praca w szczególnych warunkach). W ocenie sądu czas pracy ubezpieczonego w biurze przy prowadzeniu dokumentacji nie może zostać uznany za pracę wykonywaną bezpośrednio przy przeróbce mechanicznej węgla. Sąd wskazał, że nie jest też istotne, iż zajmowane przez pracownika stanowisko inspektora zbytu węgla i inspektora ekspedycji zostało określone przez zakład jako pracę w szczególnych warunkach. Sąd uznał, że pracownik nie wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy zatrudnienia w szczególnych warunkach. Oddalił więc odwołanie pracownika.
Ten odwołał się do sądu apelacyjnego, który uznał, że charakter pracy ubezpieczonego polegał na wykonywaniu bezpośrednich czynności zarówno na otwartym terenie zakładu, jak i w pomieszczeniu biurowym, a warunki pracy ubezpieczonego były takie same jak warunki pracy wagowych. W ocenie sądu stanowisko pracy ubezpieczonego znajdowało się w tym samym budynku i w bezpośredniej bliskości stanowisk wagowych, gdzie panował hałas, znaczne zapylenie i wyziewy spalin pochodzące z samochodów transportujących węgiel, a także oddziaływanie warunków atmosferycznych. Sąd wskazał, że warunki i charakter pracy inspektora ekspedycji węgla trzeba uznać za pracę w szczególnych warunkach. Zmienił zaskarżony wyrok i przyznał ubezpieczonemu prawo do wcześniejszej emerytury.
ZUS wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. W jej uzasadnieniu wskazał, że wystawianie faktur i prowadzenie dokumentacji sprzedaży nie należy do prac wykonywanych bezpośrednio przy przeróbce mechanicznej (w szczególnych warunkach). ZUS dodał też, że wcześniejsza emerytura przysługuje ubezpieczonemu tylko wtedy, gdy wykonywał ją stale i w pełnym zakresie czasu pracy w warunkach szczególnych.
SN wskazał, że definicję ustawową pracy w szczególnych warunkach zawiera art. 32 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. A zgodnie z nim za pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach uważa się zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia. Pracę taką pracownik musi wykonywać stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku.
SN podkreślił, że nie można uznać jako pracy w szczególnych warunkach wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku wszystkich czynności, które ubezpieczony wykonywał w zakresie obowiązków pracowniczych. Sąd uchylił zaskarżone wyroki i oddalił żądanie pracownika.
Sygn. akt I UK 3/10
2,4 tys. osób otrzymuje z ZUS emerytury pomostowe
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: edi z IP: 78.88.236.* (2010-07-12 07:41)
ZUSrzadko komu przyznaje wcześniejsze emerytury nawet jak ma człowiek świadectwo pracy w warunkach szczególnych i szczególnym charekterze to i tak zus nie przyznaje a Sądy nie zwiasłe popierają ZUS . Tak jest tylko w Polsce ...
2: Albina z IP: 79.163.195.* (2010-07-12 08:38)
To dobrze bo ludzie ktorzy pracuja przez caly czas w szczegolnych warunkach maja prawo na wczesniejsza emeryture,a nie ci ktorzy pracownicy zbiura tylko dorywczo przychodzili na te stanowiska i wlasnie ci najwiecej maja do gadania.Ci ludzie wiedza jak sie bronic ale na szczescie prawo jest prawem.
3: div@poczta.onet.pl z IP: 194.181.97.* (2010-07-12 09:58)
Brawo SN! Cwaniactwo do pracy a nie żerować na pracujących
4: Willy z IP: 85.222.87.* (2010-07-12 13:11)
Australijska nauczycielka domaga się 0,5 mln funtów odszkodowania za utratę zdrowia. Twierdzi, że kompletnie zniszczyła sobie krtań, krzycząc na hałasujące dzieci. Próbowała je uciszać – pisze "The Daily Mail".
39-letnia Valissa Bauer wystąpiła z pozwem przeciwko władzom stanowym w Queensland. Nauczycielka zarzuca im, że nie zapewniły jej pomocnika do okiełznania rozwrzeszczanej grupy.
Poza tym twierdzi, że szkoła nie przydzielała jej innych obowiązków, co mogłoby ograniczyć kontakty z hałaśliwą klasą. Było w niej 31 dzieci wymagających szczególnej opieki, np. cukrzyk, dzieci autystyczne, a także z ADHD – czytamy.
Sprawa jest już w sądzie – będzie to prawdopodobnie pierwszy tego typu proces na świecie.
5: wnerwiony z IP: 77.65.148.* (2010-07-12 15:31)
Przepisy o wcześniejszej emeryturze są jasne i niech nikt nie waży się przy nich manipulować bo Sejm ich nie zmienił ostatnio !!!
6: ewa z IP: 83.31.112.* (2010-07-13 14:19)
WYBIERZ W GOOGLE
BLOG SUBIEKTYWNY
TU WALCZYMY O EMERYTURY ZA STAŻ PRACY
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.