W kwietniu 2005 r. ubezpieczony, który był traktorzystą, uległ wypadkowi i doznał różnych urazów. Po okresie otrzymywania zasiłku chorobowego przebywał na rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Po kolejnym wniosku o jej przedłużeniu nie stwierdzono jednak u niego dalszej niezdolności do pracy. W efekcie ZUS odmówił jej wypłaty. Od tej decyzji ubezpieczony odwołał się do sądu I instancji. Ten powołał biegłych, którzy nie stwierdzili u niego niezdolności do pracy. Sąd oddalił więc odwołanie ubezpieczonego.

Wniósł on apelację do sądu II instancji. Ten powołał kolejnych biegłych, którzy także nie stwierdzili, że ubezpieczony jest niezdolny do pracy. Sąd uznał, że nastąpiła poprawa jego stanu zdrowia, a jego schorzenia nie powodują nawet częściowej niezdolności do pracy, zgodnej z jego kwalifikacjami. Sąd II instancji oddalił więc apelację.

Ubezpieczony wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Zarzucił w niej m.in. naruszenie art. 57 w związku z art. 12 i 13 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Wskazał, że sądy nieprawidłowo zinterpretowały te przepisy i niewłaściwe oceniły jego zdolność do pracy. Dodatkowo podkreślił, że jego schorzenia nie pozwalają mu pracować na dotychczasowym stanowisku. Nie rokują też na możliwość przekwalifikowania. Zarzucił też sądom, że nie oceniły jego zdolności zarobkowej, przy jego kwalifikacjach i posiadanych schorzeniach. Tym bardziej że żaden lekarz medycyny pracy nie dopuści go z posiadanymi schorzeniami do pracy.

SN wskazał, że czym innym jest też konkretne zatrudnienie, na wykonywanie którego nie wyraża zgody lekarz medycyny pracy, a czym innym szersza ocena stwierdzająca brak zdolności do pracy, która nie odnosi się do jednego stanowiska, ale do pracy zgodnej z kwalifikacjami. Ponadto ZUS ma wręcz obowiązek brać zawsze pod uwagę, wydając opinię o niezdolności do pracy, poziom kwalifikacji ubezpieczonego, możliwość wykonywania przez niego dotychczasowej pracy lub podjęcie innej oraz celowość przekwalifikowania zawodowego. SN uznał, że niezdolność do pracy w stopniu mniejszym niż znaczny nie uprawnia do otrzymywania renty.

ZUS i sądy nie biorą pod uwagę niezdolności do pracy wskazywanych konkretnie na danym stanowisku przez biegłych lekarzy, ale możliwość podjęcia zatrudnienia. SN oddalił skargę kasacyjną.

Sygn. akt I UK 22/10