Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowe orzeczenie dotyczące procedury konkursowej w zakresie kontraktów na świadczenia medyczne. Uznał, że decyzję prezesa NFZ nakazującą powtórzenie konkursu może zaskarżyć do sądu administracyjnego także ten oferent, który go nie kwestionował. Sąd kasacyjny nie zgodził się z Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, który wskazał, że prawo do wniesienia skargi ma tylko ten podmiot, który stanął do konkursu, przegrał go, a potem odwołał się od jego rozstrzygnięcia.

– W ocenie NSA świadczeniodawcą, któremu przysługuje skarga na decyzję prezesa NFZ, jest każdy podmiot, który brał udział w konkursie o udzielanie kontraktów na świadczenia zdrowotne – wyjaśniła sędzia NSA Krystyna Anna Stec.

Także ten, który wygrał konkurs i w związku z tym pierwotnie nie miał powodu się odwoływać.

W styczniu 2009 r. wojewódzki oddział NFZ z Poznania ogłosił konkurs ofert na zawieranie umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Konkurs dotyczył świadczeń ratownictwa medycznego (specjalistycznego) na okres od 1 marca 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Do postępowania zgłosili się dwaj oferenci: Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Koninie oraz Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Konkurs wygrała oferta pogotowia ratunkowego.

Jednak procedurę konkursową zakwestionował w oddziale NFZ drugi oferent. SP ZOZ wskazywał, że stacja pogotowia ratunkowego nie jest w stanie zapewnić udzielania świadczeń, na które wygrała kontrakt. Organ I instancji nie zgodził się z tymi zarzutami. Jednak prezes NFZ uwzględnił odwołanie, co oznaczało konieczność powtórzenia konkursu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił jednak skargę pogotowia. Jego zdaniem to SP ZOZ złożył odwołanie od rozstrzygnięcia konkursu i to z jego inicjatywy ostatecznie zapadła decyzja nakazująca powtórzenie konkursu. Pogotowie nie wyczerpało tego trybu, więc nie ma prawa skarżyć jej do sądu administracyjnego.

Pogotowie z Konina zaskarżyło odrzucenie skargi do NSA.

– Uważaliśmy, że taka interpretacja oznacza mniejsze prawa dla tego, kto wygrał konkurs – mówi Barbara Szeflińska, jego dyrektor.

Podobnie orzekł sąd kasacyjny. Uznał, że sąd I instancji błędnie odrzucił skargę pogotowia i powinien się nią zająć jeszcze raz. Postanowienie jest prawomocne.

Sygn. akt II GSK 410/10

Michał Kulesza, profesor UW, partner w Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka

OPINIA

Wyrok NSA jest prawidłowy. Postępowanie odwoławcze nie musi dotyczyć wad prawnych. Nie można zmuszać stron postępowania administracyjnego, żeby uruchamiały postępowanie odwoławcze tylko w celu zabezpieczenia swoich przeszłych uprawnień procesowych przed sądem. Prowadziłoby to do absurdalnej sytuacji, że odwołania musieliby składać także ci, którzy są zadowoleni z decyzji, a nie mają świadomości jej istotnych braków prawnych. Jednak taki skarżący musi wykazać naruszenie swojego interesu prawnego w postępowaniu odwoławczym, w którym nie brał udziału.